Widmo kolejnego paraliżu wisi nad rządem USA. Republikanie stawiają wszystko na jedną kartę. "Nie ma planu B"

1 godzina temu
Zdjęcie: Tom Homan. W tle starcia protestujących z organami ścigania w Minneapolis, 24 stycznia 2026 r.


Po kolejnej tragicznej w skutkach strzelaninie z udziałem agentów federalnych Republikanie znaleźli się pod ogromną presją — zarówno społeczną, jak i polityczną. Kolejny shutdown zbliża się wielkimi krokami, a napięcie w Waszyngtonie rośnie z każdą godziną. Administracja Donalda Trumpa gorączkowo szuka wyjścia z coraz trudniejszej sytuacji, licząc, iż Tom Homan zdoła złagodzić nastroje i zmienić nastawienie Demokratów. To właśnie na nim skupiają się dziś oczekiwania Białego Domu. — Prezydent wybrał go nie bez powodu — przekonują urzędnicy.
Idź do oryginalnego materiału