Weszły maskymalne ceny na stacjach paliw. Znamy dokładne stawki ON i benzyny!

2 godzin temu

Wprowadzone regulacje ustanawiają mechanizm administracyjnego ograniczenia cen paliw. Nowelizacja przepisów dotyczących zapasów ropy naftowej przewiduje wyznaczanie maksymalnej ceny detalicznej, której stacje nie będą mogły przekroczyć. To rozwiązanie ma być odpowiedzią na dynamiczne wahania rynku oraz rosnące koszty dla kierowców.

Limit cenowy będzie ustalany na podstawie kilku elementów: średniej krajowej ceny hurtowej paliw, obowiązujących podatków – w tym akcyzy i opłaty paliwowej – a także marży detalicznej ograniczonej do poziomu 0,30 zł na litr oraz podatku VAT. Tak skonstruowany mechanizm ma zapewnić transparentność i ograniczyć możliwość nadmiernego windowania cen.

Nowe przepisy nakładają na firmy paliwowe obowiązek codziennego przekazywania danych cenowych do resortu energii. Dzięki temu administracja ma uzyskać bieżący obraz sytuacji rynkowej i reagować bez opóźnień. Maksymalna cena będzie ogłaszana w formie obwieszczenia przez ministra energii i zacznie obowiązywać od dnia następnego po publikacji.

Istotnym elementem jest także stabilizacja cen w okresach zwiększonego ruchu. jeżeli nowe stawki zostaną ogłoszone tuż przed weekendem lub świętami, pozostaną niezmienne aż do pierwszego dnia roboczego. Sprzedawcy przez cały czas będą mogli konkurować cenowo, oferując paliwo poniżej ustalonego limitu.

Obniżka akcyzy i VAT na paliwa do czerwca

Równolegle wdrożono zmiany podatkowe, które mają bezpośrednio obniżyć ceny na dystrybutorach. Nowelizacja ustawy akcyzowej umożliwia czasowe zmniejszenie stawek podatku – decyzją rządu w formie rozporządzenia. Mechanizm ma obowiązywać do końca czerwca.

Zapowiedziane przez wiceministra finansów Jarosława Nenemana obniżki są konkretne: akcyza na benzynę spadnie o 29 groszy na litr, a na olej napędowy o 28 groszy. Równolegle przygotowano redukcję stawki VAT na paliwa, co ma dodatkowo wzmocnić efekt dla konsumentów.

Skala interwencji jest znacząca również dla finansów publicznych. Ministerstwo Finansów szacuje, iż miesięczny koszt obniżenia akcyzy wyniesie około 700 milionów złotych, natomiast redukcja wpływów z VAT to kolejne 900 milionów złotych. Łącznie oznacza to istotne obciążenie budżetu państwa, które jednak ma zostać zrekompensowane stabilizacją cen i ograniczeniem inflacji.

Ile więć zapłacimy za paliwo?

  • cena maksymalna dla benzyny bezołowiowej 95 wynosi 5,42 zł za 1 l, a z VAT— 6,16 zł za 1 l
  • cena maksymalna dla benzyny bezołowiowej 98 wynosi 5,98 zł za 1 l a z VAT— 6,76 zł za 1 l
  • cena maksymalna dla oleju napędowego wynosi 6,76 zł za 1 l, a z VAT - 7,60 zł za 1 l.

Szybka ścieżka legislacyjna i reakcja rządu

Tempo wprowadzenia nowych przepisów było bezprecedensowe. Projekty ustaw zostały przyjęte przez rząd, a następnie w ciągu zaledwie jednego dnia uchwalone przez parlament. Prezydent Karol Nawrocki podpisał je jeszcze tego samego dnia, co umożliwiło natychmiastową publikację i wejście w życie regulacji.

Decyzja o przyspieszeniu prac była związana z rosnącą presją cenową oraz zbliżającym się okresem zwiększonego ruchu drogowego. Rząd chciał ograniczyć skutki podwyżek szczególnie w kontekście świątecznych podróży.

Kryzys na rynku paliw i możliwy podatek od nadmiarowych zysków

W tle nowych regulacji znajduje się pogarszająca się sytuacja na globalnym rynku surowców. Minister energii Miłosz Motyka ocenił, iż sektor paliwowy mierzy się z najpoważniejszym kryzysem od pół wieku. Wpływ na to mają jednocześnie ograniczenia podaży ropy oraz wzrost cen na rynkach światowych.

Premier Donald Tusk zapowiedział możliwość wprowadzenia dodatkowego instrumentu fiskalnego. W przypadku stwierdzenia nadmiernych zysków firm paliwowych rząd może zdecydować się na tzw. podatek od nadmiarowych zysków, określany jako windfall tax. Rozwiązanie to funkcjonuje już w niektórych państwach europejskich i ma ograniczać nadmierne marże w okresach kryzysowych.

Eksperci zwracają uwagę, iż podobne mechanizmy stosowano już wcześniej w Europie w reakcji na skoki cen energii po 2022 roku. W Polsce jednak po raz pierwszy łączy się administracyjne ograniczenie cen z bezpośrednią interwencją podatkową na tak dużą skalę.

Obowiązki dla firm i wpływ na rynek paliw

Nowe przepisy znacząco zmieniają zasady funkcjonowania branży paliwowej. Codzienny obowiązek raportowania cen, ograniczenie marż oraz możliwość dalszych interwencji fiskalnych oznaczają większą kontrolę państwa nad rynkiem.

Dla kierowców oznacza to potencjalne zahamowanie wzrostów cen, choć eksperci podkreślają, iż długoterminowe skutki będą zależały od sytuacji globalnej – przede wszystkim notowań ropy oraz kursów walut.

Wprowadzone regulacje wpisują się w szerszy trend interwencjonizmu państwowego w sektorze energetycznym, obserwowany w wielu krajach Unii Europejskiej. Ich skuteczność będzie oceniana w najbliższych tygodniach, gdy pierwsze dane pokażą realny wpływ na ceny na stacjach paliw.

Idź do oryginalnego materiału