Wciąż płacimy za aferę ludzi Morawieckiego. Miliony co miesiąc. "Kosmiczna inwestycja"
Zdjęcie: Październik 2022 r. Premier Mateusz Morawiecki opowiada o imporcie węgla do Polski na tle statku rozładowywanego w Porcie Gdańskim
Węgiel fatalnej jakości przypływał do Gdańska, dyrektorka rządowej agencji podpisywała jego odbiór, nie ruszając się z biura w Warszawie. Cztery lata później węgiel wciąż leży na hałdach, na jego składowanie co miesiąc idą miliony złotych. I nic nie można z tym zrobić, bo jest dowodem w jednej z większych afer za rządów PiS — ujawniają autorzy podcastu "W związku ze śledztwem".

1 godzina temu











