Wbrew nadziejom robotaksówki nie redukują korków. Bo jeżdżą puste.

2 godzin temu

Gdy Waymo, Tesla i dziesiątki innych firm zapowiadały rewolucję autonomicznych taksówek, w centrum ich narracji stał jeden argument: robotaksówki odkorkowują miasta. Auta autonomiczne mają jeździć sprawniej, efektywniej, bez ludzkich błędów i zbędnych postojów. Mniej samochodów na ulicach, mniej korków, lepsze powietrze. Nowe badanie MIT obala tę obietnicę punkt po punkcie.

44% mil bez pasażera

Badanie opublikowane w Transport Findings przez Awada Abdelhalima z MIT Transit Lab analizuje dane z raportów Waymo przesyłanych do Kalifornijskiej Komisji ds. Mediów Publicznych (CPUC) za okres od sierpnia 2023 do grudnia 2025 roku – niemal 1000 dni rzeczywistej eksploatacji. Wynik jest jednoznaczny: około 44% przejechanych mil Waymo to kilometry bez pasażera na pokładzie.

Niezależna analiza danych CPUC przeprowadzona przez Matthew Raifmana z UC Berkeley potwierdziła te liczby i dodała niepokojący szczegół: dwie trzecie tych pustych mil to robotaksówki krążące po ulicach w oczekiwaniu na przydzielenie klienta. Auto autonomiczne, które nie wiezie nikogo, nie jest neutralne dla ruchu – jest jego częścią. Generuje korki dokładnie tak samo jak każdy inny pojazd.

Liczba ta niemal dokładnie odpowiada wskaźnikowi pustych przejazdów w tradycyjnym ride-hailingu – około 40% mil Ubera i Lyfta przejeżdżanych jest bez pasażera. Sugeruje to, iż z punktu widzenia korków nie ma praktycznie żadnej różnicy między robotaksówką a taksówką z kierowcą.

Historia, która się powtarza

To wszystko już zresztą było. W 2014 roku badacze MIT przekonywali, iż ride-hailing zmniejszy posiadanie samochodów i odkorkowuje miasta. Kilku z tych samych autorów później odwołało swoje wnioski, gdy dane pokazały, iż Uber i Lyft dodały ruch i emisje CO2 – częściowo dlatego, iż tanie przejazdy skłaniały ludzi do podróży, których inaczej by nie podjęli. Ci sami naukowcy ostrzegali, iż robotaksówki wpadną w tę samą pułapkę. Wygląda na to, iż mieli rację.
Badanie z 2018 roku przypisało ride-hailingowi prawie połowę wzrostu liczby przejechanych mil pojazdami w San Francisco. Autonomia nie zmienia tej matematyki – zmienia tylko to, kto siedzi za kierownicą. Albo raczej: iż nikt nie siedzi.

Abstrakcyjne dane przekładają się zresztą na bardzo konkretne uciążliwości. W jednej z dzielnic Atlanty dziesiątki pustych robotaksówek Waymo tłoczyły się przez ślepą uliczkę przed świtem, dopóki mieszkańcy nie postawili dziecięcego znaku drogowego, by je zdezorientować. Im gęstsza flota, tym bardziej widoczny koszt aut, które nigdy się nie wyłączają.

Idź do oryginalnego materiału