Inwestycja planowana jest na kilkudziesięciu hektarach dotychczas nieużytkowanych terenów. Posiadłość należy do wspólnoty gruntowej, w skład której wchodzi około 50 współwłaścicieli. Samorząd koncentruje się w tej chwili na porządkowaniu skomplikowanych spraw własnościowych oraz oczekuje na kompleksowe opracowanie tzw. master planu, który określi dokładne założenia przedsięwzięcia.
Mieszkańcy podnoszą argumenty ekologiczne
Wraz z postępem prac nad planem ogólnym gminy ujawniają się głosy krytyki. Główny sprzeciw zgłaszają lokalni społecznicy, a niektórzy formalnie składają uwagi do planu. Przeciwnicy inwestycji podkreślają, iż tworzenie monokultury trawnikowej w dobie zmian klimatycznych jest nierozsądne, zwłaszcza w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki Supraśl, borykającej się z niskim poziomem wód. Wskazują też na potrzebę zachowania otwartej przestrzeni dla dzikich zwierząt.

1 godzina temu














