Problemy na rynku pelletu na Łotwie zmobilizowały tamtejszy rząd do reakcji. „To absurdalne, iż Łotwa, jeden z pięciu największych producentów pelletu w Europie, przez cały czas doświadcza jego braku w sklepach i nagłych wzrostów cen” – stwierdził minister ds. klimatu i energii Jānis Vitenbergs.
Pellet do ogrzewania wykorzystuje około 40 000 gospodarstw domowych na Łotwie, zużywając ok. 200 000 ton granulatu rocznie. Na początku lata do kraju powróciły problemy z dostępnością pelletu i gwałtowny wzrost cen. Didzis Palejs, prezes zarządu Łotewskiego Stowarzyszenia Biomasy (LATbio), poinformował, iż od zeszłego roku koszt tony pelletu wzrósł o ponad 38 proc. osiągając poziom 300-310 euro.
W związku z tym szef resortu klimatu i energii zaapelował do producentów, by traktowali rynek krajowy priorytetowo i w pierwszej kolejności zabezpieczyli dostawy dla łotewskich konsumentów.
Łukaszenka zachęca Białorusinów, by używali pelletu
Na apel ministra odpowiedziało trzech łotewskich producentów pelletu drzewnego: SIA Palleteries, SIA Latgranula i SIA Baltic Wood Trade. Firmy podpisały memorandum, zobowiązując się do priorytetowego traktowania dostaw na lokalny rynek.
Minister wzywa do dołączenia innych producentów, którzy popierają cele inicjatywy i są gotowi uczestniczyć w jej realizacji.
Ze swojej strony ministerstwo ma zwrócić się do Latvijas valsts meži (Łotewskie Lasy Państwowe) o nadanie priorytetu producentom pelletu, którzy przyłączą się do dobrowolnej inicjatywy i zobowiążą się do skupienia się na rynku łotewskim, co poprawi dostępność surowców.

1 godzina temu














