Parlament Europejski właśnie pozbawił immunitetu dwóch czołowych polityków PiS – Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Decyzja, zgodna z rekomendacją komisji prawnej oznacza, iż sprawiedliwość dogoniła duet, który jeszcze niedawno próbował robić z siebie europejskie ofiary politycznego prześladowania. Tym razem jednak żadne „weto” z Nowogrodzkiej nie zadziałało. A prezydent Andrzej Duda? Po raz kolejny spóźniony – wygląda na to, iż nie zdąży ich ułaskawić, zanim realna odpowiedzialność ich dosięgnie.
Uchylenie immunitetu to nie kaprys, to nie zemsta polityczna – to rezultat rzetelnej analizy komisji prawnej Parlamentu Europejskiego. Komisja, w której zasiadają przedstawiciele różnych frakcji politycznych, nie miała wątpliwości. Jak poinformował europoseł Michał Wawrykiewicz, sprawozdania w sprawie obu polityków zostały jednogłośnie zarekomendowane do przyjęcia przez cały Parlament. Zdecydowana większość z 25 członków JURI uznała, iż nie ma podstaw, by przez cały czas chronić polityków PiS przed odpowiedzialnością karną.
Chcesz czytać więcej wewnętrznych informacji ze świata polityki i mediów? Prosimy o obserwowanie naszego profilu na Facebooku oraz na Twitterze. Proszę o lajkowanie i podawanie dalej naszych wpisów - w ten sposób możemy zrobić dla Ciebie więcej. |
Prokuratura zarzuca obu byłym ministrantom z czasów rządów PiS, iż – pomimo prawomocnego wyroku sądu – nie zaprzestali pełnienia funkcji publicznych. Inaczej mówiąc: pokazali środkowy palec wyrokowi sądu, uznając, iż „wyroki sądów to jedno, a wola PiS to drugie”. Teraz może się okazać, iż ten palec sami sobie wsadzili w polityczną pułapkę.
Prezydent Andrzej Duda, który od początku kadencji pełni głównie funkcję notariusza Jarosława Kaczyńskiego, również w tej sprawie miał swój udział. Już raz, bez żadnej podstawy prawnej, próbował ich ułaskawić, jeszcze zanim zapadł wyrok. Ten numer nie przeszedł ani w Polsce, ani tym bardziej nie zadziała w Brukseli. jeżeli teraz znów spróbuje ich ratować, może się okazać, iż nie zdąży. Bo instytucje europejskie działają – w przeciwieństwie do pisowskiego państwa – gwałtownie i skutecznie.
Decyzja Parlamentu Europejskiego może być sygnałem, iż czasy bezkarności się kończą. choćby ci, którzy czuli się dotąd nietykalni – bo chronieni przez partyjne układy, prezydenckie długopisy i polityczne wpływy – w końcu mogą odpowiedzieć za swoje czyny. Europejski immunitet nie jest tarczą nieśmiertelności, a Duda nie jest magiem od uniewinnień. Kamiński i Wąsik właśnie boleśnie się o tym przekonali.
A to dopiero początek.