Warszawska nocna prohibicja: Radni w sporze o przyszłość sprzedaży alkoholu

6 godzin temu

Stolica wciąż czeka na rozstrzygnięcie jednej z najbardziej kontrowersyjnych kwestii ostatnich miesięcy. Propozycja wprowadzenia nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu podzieliła warszawskie dzielnice, a ostateczna decyzja przez cały czas pozostaje otwarta. Mieszkańcy już wyrazili swoje zdanie w konsultacjach, ale to samorządy dzielnicowe będą miały ostatnie słowo w tej sprawie.

Warszawa podzielona – które dzielnice są za ograniczeniami

Mapa poparcia dla nocnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu wyraźnie dzieli stolicę. Śródmieście, Bielany i Ochota zdecydowały się poprzeć wprowadzenie zakazu, argumentując to potrzebą zwiększenia bezpieczeństwa i ograniczenia problemów związanych z nadużywaniem alkoholu w godzinach nocnych.

Po przeciwnej stronie stanęły cztery dzielnice: Mokotów, Ursynów, Bemowo i Wesoła, które kategorycznie odrzuciły propozycję ograniczeń. Ich przedstawiciele wskazują na potencjalne straty ekonomiczne dla lokalnych przedsiębiorców oraz ograniczenie swobody gospodarczej jako główne powody sprzeciwu.

Obecnie bilans głosów pokazuje przewagę przeciwników – dziewięć dzielnic jest przeciwko wprowadzeniu zakazu, podczas gdy tylko trzy go popierają. najważniejsze dla ostatecznego rozstrzygnięcia będą stanowiska jeszcze niezdecydowanych jednostek.

Propozycje różnią się w szczegółach

Prezydent Rafał Trzaskowski przedstawił koncepcję zakazu obowiązującego między godziną 23:00 a 6:00. Alternatywną propozycję złożyli radni Lewicy oraz aktywistki i aktywiści z inicjatywy Miasto Jest Nasze, którzy chcieliby wcześniejszego rozpoczęcia ograniczeń – już o godzinie 22:00.

Różnice dotyczą też tempa wprowadzania zmian. W zależności od wariantu, okres przejściowy dla przedsiębiorców miałby trwać od dwóch tygodni do trzech miesięcy, co ma pozwolić na przygotowanie się do nowych regulacji.

Kluczowe dzielnice jeszcze się nie określiły

O ostatecznym kształcie nocnej prohibicji w Warszawie zadecydują dzielnice, które dotychczas nie zajęły stanowiska. Żoliborz, Wilanów, Targówek i Wawer to jedne z największych i najważniejszych jednostek, których głos może przechylić szalę zwycięstwa na którąkolwiek ze stron.

Samorządowcy z tych dzielnic zapowiadają dokładne przeanalizowanie wszystkich aspektów sprawy przed podjęciem decyzji. Biorą pod uwagę zarówno wyniki konsultacji społecznych, jak i potencjalne skutki ekonomiczne dla lokalnych biznesów.

Mieszkańcy jednoznacznie za zakazem

Konsultacje społeczne przeprowadzone przez miasto przyniosły jednoznaczny wynik. Ponad 9 tysięcy warszawiaków wzięło udział w ankiecie, a dodatkowo miasto otrzymało 13 oficjalnych stanowisk od organizacji społecznych i rad osiedlowych.

Rezultat nie pozostawia wątpliwości – 81% uczestników konsultacji poparło wprowadzenie nocnego zakazu sprzedaży alkoholu. Przeciwko opowiedziało się nieco ponad 18% ankietowanych, a mniej niż 1% nie miało wyrobionej opinii na ten temat.

Zwolennicy ograniczeń mieli też jasne preferencje co do szczegółów. Zdecydowana większość – 96% – uważa, iż zakaz powinien obejmować całą Warszawę, a nie tylko wybrane obszary. jeżeli chodzi o godziny, 71% respondentów wskazało przedział 22:00-6:00, 20% preferuje godziny 23:00-6:00, a tylko 6% chciałoby zakazu rozpoczynającego się o północy.

Warszawa podąża śladem innych miast

Stolica nie byłaby pionierem w wprowadzaniu nocnych ograniczeń sprzedaży alkoholu. W ciągu ostatnich sześciu lat aż 180 polskich gmin zdecydowało się na podobne rozwiązania, w tym tak duże miasta jak Kraków czy Gdańsk, które wprowadziły zakaz na całym swoim terenie.

Inne metropolie wybrały rozwiązania kompromisowe – Wrocław, Poznań i Katowice ograniczyły nocną sprzedaż alkoholu tylko w centrach miast, pozostawiając pozostałe dzielnice bez ograniczeń. To pokazuje, iż każde miasto może dostosować regulacje do swoich specyficznych potrzeb i uwarunkowań.

Co dalej z nocną prohibicją w stolicy

Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy nocnego zakazu sprzedaży alkoholu w Warszawie przez cały czas pozostaje otwarte. najważniejsze będą decyzje niezdeterminowanych dotąd dzielnic, które mogą przechylić szalę zwycięstwa na którąkolwiek ze stron. Mimo jednoznacznego poparcia mieszkańców wyrażonego w konsultacjach, to właśnie stanowiska samorządów dzielnicowych będą miały decydujące znaczenie dla przyszłości tego projektu.

Niezależnie od ostatecznego wyniku, debata wokół nocnej prohibicji pokazała, jak różne mogą być podejścia do tej samej kwestii w obrębie jednego miasta, oraz jak ważne jest znalezienie równowagi między bezpieczeństwem publicznym a interesami gospodarczymi.

Idź do oryginalnego materiału