Emerytury i renty wzrosną od 1 marca 2027 roku, ale wysokość podwyżek przez cały czas nie jest ostatecznie znana. Rząd ustalił już część zasad przyszłorocznej waloryzacji, a według jednego z prognozowanych wariantów świadczenia mogą wzrosnąć o 3,96 proc. Minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk nie wyklucza jednak korzystniejszego rozwiązania. Tymczasem najnowsze dane GUS pokazują, iż inflacja ponownie przyspieszyła, co może wpłynąć na ostateczne wyliczenia.
Fot. Dejan Sarec / Shutterstock.W marcu 2026 roku emerytury i renty wzrosły o 5,3 proc. Przyszłoroczna waloryzacja może być wyraźnie niższa. Różnicę odczują szczególnie osoby otrzymujące niewielkie świadczenia, dla których choćby kilkadziesiąt złotych miesięcznie ma znaczenie przy opłacaniu rachunków, zakupie leków i żywności.
W projekcie budżetu państwa na 2027 rok przewidziano środki na podwyżki świadczeń. Jednocześnie w rządzie pojawiła się dyskusja o zmianie sposobu ich wyliczania. Rozważany jest wariant, w którym waloryzacja mogłaby wynieść 4,29 proc., ale nie zapadła decyzja o jego wprowadzeniu.
Rząd zdecydował o waloryzacji emerytur w 2027 roku. Ustalono udział wzrostu płac
28 lipca 2026 roku Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie określające wysokość zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2027 roku. Dokument został opublikowany w Dzienniku Ustaw 29 lipca pod pozycją 1018.
Zgodnie z rozporządzeniem część wskaźnika zależna od wynagrodzeń wyniesie 20 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2026 roku. Jest to minimalny poziom przewidziany przez ustawę o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Nie oznacza to podwyżki emerytur o 20 proc. Wskaźnik waloryzacji składa się z 2 elementów: średniorocznego wzrostu cen oraz odpowiedniej części realnego wzrostu wynagrodzeń.
Przed przyjęciem rozporządzenia odbyły się negocjacje w Radzie Dialogu Społecznego. Organizacje związkowe proponowały, aby udział realnego wzrostu płac zwiększyć do 50 proc. Strona rządowa opowiadała się za pozostawieniem ustawowego minimum.
Nie osiągnięto porozumienia, dlatego ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące części płacowej należało do Rady Ministrów.
Rząd ustalił więc jeden z elementów waloryzacji, ale nie jej końcową wysokość. Do obliczenia rzeczywistego wskaźnika potrzebne są jeszcze dane Głównego Urzędu Statystycznego za cały 2026 rok.
Waloryzacja o 3,96 proc. czy 4,29 proc.? Tak mogą wyglądać podwyżki
W jednym z w tej chwili analizowanych wariantów zakłada się, iż średnioroczna inflacja dla gospodarstw emerytów i rencistów wyniesie 3,3 proc., a realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia również osiągnie 3,3 proc.
Przy takich danych podstawowy mechanizm waloryzacji daje następujący wynik:
3,3 proc. inflacji + 0,66 pkt proc. z tytułu wzrostu płac = 3,96 proc. waloryzacji.
Jest to prognoza oparta na określonych założeniach makroekonomicznych, a nie zatwierdzona stawka przyszłorocznych podwyżek.
Możliwy jest również niższy wynik, jeżeli średnioroczna inflacja uwzględniana przy waloryzacji okaże się mniejsza. Przy inflacji wynoszącej 3 proc. i realnym wzroście wynagrodzeń o 3,3 proc. wskaźnik wyniósłby 3,66 proc.
Prawo nakazuje jednak uwzględnić korzystniejszy z 2 wskaźników inflacji: ogólny albo dotyczący gospodarstw emerytów i rencistów.
Inny wariant przedstawiła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
W rozmowie z dziennikiem „Fakt”, opublikowanej 4 października, poinformowała o rozmowach z ministrem finansów dotyczących możliwości zwiększenia udziału realnego wzrostu płac z 20 do 30 proc.
W takim przypadku, przy zachowaniu prognozy 3,3 proc. inflacji i 3,3 proc. wzrostu wynagrodzeń, waloryzacja wyniosłaby 4,29 proc.
Minister zaznaczyła, iż podwyższenie części płacowej może być możliwe bez zmiany ustawy, ale wymagałoby decyzji rządu i zapewnienia odpowiedniego finansowania.
Obowiązujące rozporządzenie przez cały czas przewiduje 20 proc. realnego wzrostu płac.
Inflacja we wrześniu wzrosła do 4,1 proc. Najnowsze dane GUS zmieniają sytuację
Wysokość przyszłorocznych podwyżek będzie zależała przede wszystkim od danych o inflacji za cały 2026 rok.
14 października GUS opublikował ostateczne dane za wrzesień. Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 4,1 proc. w porównaniu z wrześniem 2025 roku.
To wynik nieco wyższy od wcześniejszego szybkiego szacunku, w którym urząd wskazywał wzrost o 4 proc.
Dane pokazują również różnicę pomiędzy poszczególnymi kategoriami wydatków. Ceny usług były wyższe o 5,3 proc., natomiast towarów o 3,6 proc. W porównaniu z sierpniem ogólny poziom cen zwiększył się o 0,7 proc.
Wzrost cen ma szczególne znaczenie dla seniorów, których znaczna część miesięcznych wydatków przypada na utrzymanie mieszkania, żywność, leki i usługi.
Nie można jednak automatycznie porównywać wrześniowej inflacji wynoszącej 4,1 proc. z prognozowaną waloryzacją na poziomie 3,96 proc.
Pierwsza wartość pokazuje zmianę cen w konkretnym miesiącu względem tego samego miesiąca poprzedniego roku. Druga opiera się na średniorocznej inflacji za 2026 rok oraz realnym wzroście wynagrodzeń.
Jeżeli ceny utrzymają się na podwyższonym poziomie, może to wpłynąć na średnioroczne dane wykorzystywane do waloryzacji. Dokładny wynik będzie jednak znany dopiero po zakończeniu roku i opublikowaniu odpowiednich wskaźników przez GUS.
Ile wyniosą emerytury od marca 2027 roku? Wyliczenia dla różnych kwot
Obecnie najniższa emerytura gwarantowana przez państwo wynosi 1978,49 zł brutto. Taka wysokość obowiązuje od 1 marca 2026 roku.
Przy waloryzacji o 3,96 proc. minimalne świadczenie wzrosłoby do 2056,84 zł brutto. Oznaczałoby to podwyżkę o 78,35 zł miesięcznie.
W wariancie zakładającym 4,29 proc. najniższa emerytura wyniosłaby 2063,37 zł brutto, czyli o 84,88 zł więcej niż obecnie.
Różnica między tymi 2 wariantami to zaledwie 6,53 zł brutto miesięcznie dla osoby otrzymującej najniższą emeryturę.
Przykładowe emerytury po waloryzacji od 1 marca 2027 roku:
| 1978,49 zł | 2056,84 zł | 2063,37 zł |
| 2500 zł | 2599,00 zł | 2607,25 zł |
| 3000 zł | 3118,80 zł | 3128,70 zł |
| 3500 zł | 3638,60 zł | 3650,15 zł |
| 4000 zł | 4158,40 zł | 4171,60 zł |
| 5000 zł | 5198,00 zł | 5214,50 zł |
Tabela przedstawia własne obliczenia brutto dla 2 hipotetycznych wskaźników. Nie są to zatwierdzone kwoty wypłat na 2027 rok.
Osoba pobierająca w tej chwili 3000 zł brutto otrzymałaby podwyżkę wynoszącą 118,80 zł lub 128,70 zł miesięcznie, zależnie od zastosowanego wariantu.
Przy świadczeniu w wysokości 4000 zł brutto wzrost wyniósłby odpowiednio 158,40 zł albo 171,60 zł.
W przypadku emerytury wynoszącej 5000 zł brutto podwyżka sięgnęłaby 198 zł lub 214,50 zł miesięcznie.
Ostateczne kwoty wypłacane na konto będą niższe od wartości brutto ze względu na obowiązujące zasady pobierania składki zdrowotnej i zaliczek na podatek dochodowy.
Wysokość świadczenia netto zależy od indywidualnego rozliczenia. Znaczenie mogą mieć między innymi ulgi podatkowe, kwota zmniejszająca podatek oraz inne dochody emeryta.
Rząd może podnieść waloryzację. Minister rodziny rozmawiała z ministrem finansów
Propozycja zwiększenia udziału wzrostu wynagrodzeń do 30 proc. pojawiła się w związku z obawami dotyczącymi przyszłorocznych podwyżek.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wskazała, iż rząd może zastosować korzystniejszy mechanizm, o ile pozwolą na to możliwości budżetowe.
Obowiązujące przepisy przewidują minimalny udział wzrostu płac w waloryzacji na poziomie 20 proc., ale nie wykluczają ustalenia wyższej wartości.
Wprowadzenie proponowanego wariantu wymagałoby jednak formalnej zmiany przyjętego rozwiązania oraz zabezpieczenia dodatkowych pieniędzy.
Na razie nie ogłoszono decyzji o podniesieniu części płacowej do 30 proc.
Zmiana byłaby szczególnie istotna, gdyby średnioroczna inflacja okazała się wyższa od wcześniejszych prognoz. Przy takim scenariuszu zwiększenie udziału płac mogłoby dodatkowo podnieść wysokość świadczeń.
W projekcie budżetu na 2027 rok przewidziano około 19 mld zł na waloryzację emerytur i rent. Osobne środki zaplanowano na wypłatę trzynastych i czternastych emerytur.
Ostateczne wydatki będą jednak zależeć od rzeczywistej wysokości waloryzacji i liczby osób pobierających poszczególne świadczenia.
Czy w 2027 roku będą 2 waloryzacje emerytur? Jest projekt dodatkowej podwyżki
Rosnąca inflacja ponownie wywołuje pytania o możliwość waloryzowania emerytur częściej niż raz w roku.
W rządowym wykazie prac legislacyjnych znajduje się projekt oznaczony numerem UA6, dotyczący wprowadzenia dodatkowej waloryzacji świadczeń w warunkach wysokiej inflacji.
Proponowane rozwiązanie zakłada, iż jeżeli wskaźnik wzrostu cen w pierwszym półroczu danego roku przekroczy 5 proc., emerytury i renty mogłyby zostać zwaloryzowane drugi raz.
Dodatkowa waloryzacja miałaby następować 1 września. Jej celem byłoby wcześniejsze zrekompensowanie seniorom gwałtownego wzrostu kosztów utrzymania, bez czekania do kolejnego marca.
Nie byłaby to jednak całkowicie niezależna podwyżka. W projekcie przewidziano mechanizm uwzględniający dodatkową waloryzację podczas ustalania świadczeń w następnym roku.
Projekt UA6 nie jest równoznaczny z obowiązującym już prawem do 2 waloryzacji w 2027 roku.
Obecnie nie ma podstaw, aby zapewniać seniorów, iż we wrześniu 2027 roku otrzymają kolejną podwyżkę. Wymagałoby to wejścia w życie odpowiednich przepisów oraz spełnienia warunków określonych w ustawie.
Gwarantowanym terminem regularnej waloryzacji pozostaje 1 marca.
Kiedy poznamy ostateczny wskaźnik waloryzacji emerytur na 2027 rok?
Najważniejsze dane pojawią się na początku przyszłego roku. W styczniu 2027 roku GUS opublikuje średnioroczne wskaźniki inflacji za 2026 rok, w tym dane dotyczące gospodarstw emerytów i rencistów.
Kolejnym elementem będzie informacja o realnym wzroście przeciętnego wynagrodzenia w całym 2026 roku.
Na podstawie tych danych zostanie obliczony ostateczny wskaźnik waloryzacji. Jego ogłoszenie nastąpi przed marcową podwyżką świadczeń.
ZUS przeprowadza coroczną waloryzację z urzędu. Oznacza to, iż emeryci i renciści nie muszą składać dodatkowych wniosków, aby ich świadczenia zostały podwyższone.
Po waloryzacji otrzymają informację o nowej wysokości emerytury lub renty.
Co oznacza waloryzacja 2027 dla emerytów? Te informacje trzeba sprawdzić
Do ogłoszenia ostatecznego wskaźnika pozostało jeszcze kilka miesięcy. W tym czasie seniorzy mogą przygotować się do zmian i sprawdzić, jak prognozowana podwyżka wpłynęłaby na ich miesięczny budżet.
Najważniejsze kwestie to:
- Wysokość obecnej emerytury brutto – to od niej obliczana będzie procentowa podwyżka.
- Ostateczny wskaźnik waloryzacji – zostanie ustalony na podstawie danych GUS za cały 2026 rok.
- Ewentualna decyzja rządu o wyższej części płacowej – w tej chwili obowiązuje poziom 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń.
- Kwota netto po waloryzacji – będzie zależała od składki zdrowotnej i zasad opodatkowania świadczenia.
Nie należy traktować prognozowanych kwot jako gwarantowanych wypłat. Dotyczy to zarówno wariantu 3,96 proc., jak i 4,29 proc.
Jedno jest już pewne: 1 marca 2027 roku nastąpi coroczna waloryzacja emerytur i rent. Jej rzeczywista wysokość będzie zależeć od wyników gospodarczych za 2026 rok, a ewentualne zastosowanie korzystniejszego wariantu wymaga kolejnej decyzji rządu.

1 godzina temu














