Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce zostanie wybudowana na Pomorzu w lokalizacji „Lubiatowo-Kopalino” w pomorskiej gminie Choczewo. Rozpoczęcie prac budowlanych w terenie planowane jest na rok 2028, zaś zakończenie inwestycji spodziewane jest w roku 2036. Według ekspertów, w perspektywie planowanego wyłączenia wielu jednostek węglowych, potrzebny będzie drugi atom. W tej sytuacji pod uwagę brane są więc dwie lokalizacje: Bełchatów i Konin, które zostały wskazane jako preferowane w głównych założeniach do aktualizacji Polskiego Programu Energetyki Jądrowej. Decyzja ma zapaść prawdopodobnie jeszcze w tym roku.
Za Bełchatowem przemawiają takie atuty jak m.in. doświadczona kadra energetyków, infrastruktura przesyłowa i dobra lokalizacja w centrum kraju. Według wstępnych planów w Bełchatowie mogłaby powstać elektrownia jądrowa o mocy od 3 do 3,6 GW, a w przyszłości uzupełniona przez małe reaktory SMR. Pozwala na to wyprowadzenie mocy, które jest na poziomie 5,5 GW.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/najwiekszy-pracodawca-w-woj-lodzkim-proponuje-odprawy-za-odejscie-z-pracy-nie-kazdy-moze-dostac-zgode/qexT4S8867amszHjv7ncKonsorcjum przeprowadziło analizy
W kontekście bełchatowskiej lokalizacji wiele mówi się o dostępności wody potrzebnej dla atomu i wstrząsach sejsmicznych. Pierwsze analizy są jednak optymistyczne. W ub. roku prace zakończyło konsorcjum, które koncern PGE GiEK utworzył wspólnie z ośrodkami naukowo-badawczymi. W jego skład weszły: Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy w Katowicach, Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie oraz Poltegor-Instytut – Państwowy Instytut Badawczy we Wrocławiu. Przez wiele miesięcy prowadzono prace analityczne, które obejmowały przegląd archiwalnych danych m.in. geologicznych i środowiskowych.
- Prowadziliśmy analizy związane z sejsmicznością, prognozowaniem wstrząsów, analizą aktywności uskoków czy sejsmicznością indukowaną czyli wywoływaną działalnością człowieka, a także hydrologią – relacjonował Jarosław Zagórowski, dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa - Państwowego Instytutu Badawczego podczas ostatniej nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego, która była poświęcona debacie o atomie w bełchatowskiej lokalizacji.
Jak zaznaczył, podczas prac oparto się o dane, w posiadaniu których była Kopalnia Bełchatów, ale także instytuty górnicze.
- Posiadamy niezależną sieć sejsmografów. W naszych zasobach są dane w zasadzie od początku istnienia kopalni. Przeanalizowaliśmy bardzo wiele czynników – powiedział Jarosław Zagórowski.
https://ddbelchatow.pl/wydarzenia/kopalnia-i-elektrownia/najwieksza-elektrownia-w-polsce-moze-dzialac-dluzej-wszystko-zalezy-od-milionow-ton-wegla-pod-droga/GVsJyNZufwWnaxNtp934Podkreślił, iż wyniki wszystkich przeprowadzonych analiz „nie wykluczają w żadnych aspekcie możliwości posadowienia elektrowni jądrowej w proponowanej lokalizacji”, która nie została wyznaczona bezpośrednio na terenie obecnej elektrowni węglowej.
- To jest lokalizacja o kilka kilometrów przesunięta od krawędzi wyrobiska. Chcieliśmy podnieść element bezpieczeństwa posadowienia tej elektrowni, różnego rodzaju niewielkie wstrząsy, które na przestrzeni ostatnich latach były rejestrowane w okolicach Bełchatowa, to były wstrząsy wywołane działalnością górniczą, a więc im bardziej odsuniemy się od krawędzi wyrobiska, tym możemy czuć się bezpieczniej, jeżeli chodzi o tą lokalizację – stwierdził Jarosław Zagórowski.
Dyrektor GIG podkreślił też, iż w chwili, gdy wyrobiska zaczną być wypełniane wodą, to „ewentualne wstrząsy powinny zostać zmarginalizowane i nie powinny występować”. Podczas „atomowej” debaty w Bełchatowie, która odbyła się w ramach wspomnianej nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego, wskazane zostały dwa miejsca, w których mogłaby stanąć elektrownia jądrowa.
Jakie miejsca wskazano do dalszych badań?
Okazuje się, iż po analizach konsorcjum zmieniła się lista miejsc, które wskazane są do badań. Jeszcze w ub. roku były to trzy lokalizacje w bliskim sąsiedztwie elektrowni. Jedno o powierzchni 300 hektarów, na terenach należących do Lasów Państwowych w pobliżu zbiornika Słok, pozostałe dwa w bezpośrednim sąsiedztwie w tej chwili działającego kompleksu energetycznego po stronie północnej. Z tych trzech propozycji rekomendowana do dalszych badań została jedna: lokalizacja Biały Ług. Co ciekawe, pojawiła się nowa lokalizacja „Chmielowiec” położona między Kaszewicami i Żarem, która też będzie szczegółowo badana.
Podczas nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego zaprezentowano na mapie potencjalne miejsca, które będą rekomendowane do dalszych badań.
Prezes PGE GiEK Jacek Kaczorowski przyznał, iż został już powołany zespół projektowy, w skład którego wchodzą przedstawiciele PGE PAK Energia Jądrowa oraz koncernu PGE GiEK. Jego członkowie już niebawem rozpoczynają szczegółowe badania w okolicach Bełchatowa.
- Badaniami będą objęte dwie lokalizacje, które są wskazane w ekspertyzie sporządzonej przez konsorcjum – mówi Jacek Kaczorowski.
Jak zaznacza, badania pozwolą na sporządzenie raportu, w oparciu o który po wyborze technologii, będzie można sporządzić studium wykonalności dla projektu jądrowego w Bełchatowie.
- Te badania rozpoczniemy niebawem w momencie, kiedy warunki terenowe na to pozwolą – mówi Jacek Kaczorowski.














