95% mieszkańców mówi „NIE” – władze mówią „tak”
W Szczecinie procedowana jest decyzja, która w istotny sposób wpłynie na codzienne życie mieszkańców. Chodzi o wprowadzenie Strefy Czystego Transportu. Problem polega jednak na tym, iż decyzja ta podejmowana jest wbrew jednoznacznej opinii społecznej.
W konsultacjach społecznych ponad 95% mieszkańców sprzeciwiło się temu rozwiązaniu. To nie jest rozproszony czy niejednoznaczny sygnał – to wyraźny sprzeciw społeczny. Mimo to władze miasta zdecydowały się kontynuować procedowanie projektu.
Pojawia się więc fundamentalne pytanie: jaki sens mają konsultacje społeczne, jeżeli ich wynik jest ignorowany?

Brak realnych podstaw środowiskowych
Zwolennicy Strefy Czystego Transportu wskazują na argumenty ekologiczne – poprawę jakości powietrza i ochronę zdrowia mieszkańców. Jednak w przypadku Szczecina trudno znaleźć przekonujące dane uzasadniające tak daleko idące ograniczenia.
Szczecin nie należy do miast o trwałych i znaczących przekroczeniach norm jakości powietrza. Co więcej, głównym źródłem zanieczyszczeń pozostaje tzw. niska emisja, czyli ogrzewanie budynków, a nie transport samochodowy.
Oznacza to, iż proponowane rozwiązanie nie odpowiada na główny problem środowiskowy miasta.

Wykluczenie komunikacyjne zamiast ekologii
Wprowadzenie SCT nie pozostanie bez konsekwencji społecznych. Wręcz przeciwnie – uderzy przede wszystkim w osoby mniej zamożne.
Seniorzy, rodziny czy osoby o niższych dochodach często korzystają ze starszych, ale w pełni sprawnych pojazdów. Nowe regulacje w praktyce ograniczą ich dostęp do części miasta.
Powstaje więc realne ryzyko stworzenia „miasta dwóch prędkości” – dostępnego dla tych, których stać na nowe auta, i zamkniętego dla pozostałych.

Uderzenie w lokalnych przedsiębiorców
Konsekwencje odczują również przedsiębiorcy. Dla wielu z nich samochód to podstawowe narzędzie pracy.
Ograniczenia w dostępie do centrum oznaczają:
- trudniejszy dojazd do klientów,
- wyższe koszty prowadzenia działalności,
- ryzyko spadku przychodów.
W efekcie SCT może osłabić lokalną gospodarkę, zamiast ją wspierać.
Problem nie znika – zostaje przesunięty
Wprowadzenie strefy nie eliminuje ruchu samochodowego. Powoduje jedynie jego przesunięcie.
Ruch przeniesie się na ulice graniczne i do innych dzielnic, co może skutkować:
- większymi korkami,
- wzrostem hałasu,
- pogorszeniem jakości powietrza w innych częściach miasta.
To nie jest rozwiązanie problemu – to jego relokacja.
Strefa jako narzędzie do pozyskania środków
Z dokumentów dotyczących projektu wynika, iż jednym z jego celów jest zwiększenie szans na pozyskanie środków zewnętrznych .
Oznacza to, iż wprowadzenie SCT nie wynika wyłącznie z troski o środowisko, ale również z chęci spełnienia określonych kryteriów formalnych.
W praktyce sprowadza się to do sytuacji, w której ograniczenia dla mieszkańców wprowadzane są po to, by zwiększyć szanse na uzyskanie finansowania.
Najpierw zakazy, potem może rozwiązania
Właściwa polityka transportowa powinna opierać się na zapewnieniu alternatyw. Tymczasem w Szczecinie sytuacja wygląda odwrotnie.
Obecnie:
- komunikacja miejska boryka się z problemami kadrowymi,
- dostępność transportu publicznego jest ograniczona,
- brakuje parkingów typu Park & Ride.
W takich warunkach wprowadzanie ograniczeń dla kierowców jest działaniem przedwczesnym.
Ryzyko rozszerzania strefy – scenariusz już znany
Szczególnie istotne jest ryzyko dalszego rozszerzania strefy.
Doświadczenia innych miast pokazują, iż tego typu rozwiązania mają charakter etapowy. Tak było w przypadku stref płatnego parkowania – początkowo obejmowały niewielkie obszary, a z czasem były systematycznie rozszerzane.
Istnieje realne ryzyko, iż podobny scenariusz dotyczyć będzie SCT:
- dziś Stare Miasto,
- jutro całe centrum,
- w przyszłości kolejne dzielnice.
Raz wprowadzone ograniczenia bardzo trudno jest cofnąć, natomiast ich rozszerzanie staje się naturalnym kierunkiem polityki miejskiej.
Miasto dla mieszkańców, nie dla statystyk
Polityka miejska powinna opierać się na dialogu społecznym i realnych potrzebach mieszkańców. Wprowadzanie rozwiązań wbrew ich jednoznacznemu sprzeciwowi podważa zaufanie do instytucji publicznych.
Nie można tworzyć prawa, które uderza w zwykłych ludzi tylko dlatego, iż dobrze wpisuje się w formalne kryteria pozyskiwania środków zewnętrznych.

Wniosek
Strefa Czystego Transportu w Szczecinie w obecnym kształcie:
- nie ma wystarczających podstaw środowiskowych,
- nie posiada poparcia społecznego,
- generuje poważne skutki społeczne i gospodarcze,
- niesie ryzyko dalszego rozszerzania ograniczeń.
Dlatego decyzja o jej wprowadzeniu powinna zostać ponownie przeanalizowana.
Bo miasto powinno być dla mieszkańców – wszystkich mieszkańców.

1 miesiąc temu










