W Polsce powstają schrony w blokach. Przepisy wskazują, kto ma pierwszeństwo, gdy będzie niebezpiecznie

52 minut temu

Nowe przepisy dotyczące ochrony ludności zmieniają sposób projektowania budynków wielorodzinnych w Polsce. Pod nowym blokiem może powstać schron lub ukrycie, a jeżeli pełnej budowli ochronnej nie zaplanowano, podziemna kondygnacja albo garaż mają być wykonane tak, aby można było zorganizować tam miejsce doraźnego schronienia. Od razu pojawia się jednak bardzo praktyczne pytanie: jeżeli taki obiekt znajduje się pod prywatnym blokiem, kto będzie mógł do niego wejść podczas zagrożenia? Czy mieszkańcy będą musieli zrobić miejsce dla osób z całego osiedla? Ustawa odpowiada na to zaskakująco konkretnie. W niepublicznym budynku pierwszeństwo mają użytkownicy właśnie tego budynku.

Fot. Shutterstock

Schron pod prywatnym blokiem nie jest w pierwszej kolejności dla całej okolicy

Kluczowy jest art. 104 ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Przewiduje on, iż obiekty zbiorowej ochrony znajdujące się w obiektach niepublicznych są przeznaczone w pierwszej kolejności do ochrony użytkowników budynku, do którego taki obiekt należy. W przypadku prywatnego bloku oznacza to bardzo istotną zasadę: mieszkańcy i inni użytkownicy tego budynku nie mają być wypierani przez osoby, które przybiegną z sąsiednich ulic tylko dlatego, iż dowiedziały się o znajdującym się pod budynkiem miejscu schronienia.

Nie oznacza to jednocześnie, iż drzwi mają być bezwzględnie zamykane przed każdym człowiekiem spoza budynku. Ustawodawca użył sformułowania „w pierwszej kolejności”, a nie „wyłącznie”. o ile obiekt ma większą pojemność niż liczba jego użytkowników albo organizacja ochrony ludności przewiduje wykorzystanie pozostałych miejsc, mogą one zostać wykorzystane także dla innych osób. Przepis nie daje jednak mieszkańcowi sąsiedniego bloku automatycznego prawa do zajęcia miejsca kosztem ludzi, dla których obiekt znajdujący się w prywatnym budynku jest przeznaczony w pierwszej kolejności.

Nie liczy się własność mieszkania. Ustawa mówi o użytkownikach budynku

W przepisie znajduje się jeszcze jeden istotny szczegół. Ustawa nie mówi o „właścicielach lokali”, „osobach zameldowanych” ani „członkach wspólnoty mieszkaniowej”. Posługuje się znacznie szerszym określeniem użytkowników budynku. To oznacza, iż pierwszeństwo nie jest przywilejem zarezerwowanym wyłącznie dla osób posiadających mieszkanie na własność. Najemca mieszkający w danym bloku nie powinien być traktowany gorzej tylko dlatego, iż lokal należy do kogoś innego.

Ustawa nie wprowadza natomiast szczegółowej kolejności pomiędzy samymi użytkownikami budynku. Nie znajdziemy w niej zasady, zgodnie z którą właściciel mieszkania ma wejść przed najemcą albo właściciel miejsca postojowego przed mieszkańcem, który samochodu nie posiada. Kryterium z art. 104 dotyczy związku osoby z budynkiem, a nie prawa własności do konkretnego fragmentu nieruchomości. Szczegółowa organizacja wejścia w czasie rzeczywistego zagrożenia będzie zależała od pojemności obiektu, przygotowanych procedur oraz poleceń osób odpowiedzialnych za jego uruchomienie.

Nowe bloki są już projektowane z myślą o schronieniu ludzi

Zmiana nie sprowadza się do odszukiwania starych schronów z czasów PRL. Państwo wprowadziło również wymagania dotyczące nowego budownictwa. Po zmianach obowiązujących w 2026 roku kondygnacje podziemne w nowych budynkach mieszkalnych wielorodzinnych i garaże podziemne, o ile nie powstaje w nich adekwatna budowla ochronna, mają być projektowane i wykonywane w taki sposób, aby w przyszłości możliwe było zorganizowanie miejsca doraźnego schronienia.

Tu trzeba rozróżnić pojęcia, które w codziennym języku często wrzucamy do jednego worka jako „schron”. Prawdziwy schron jest budowlą ochronną o konstrukcji zamkniętej i hermetycznej, wyposażoną między innymi w odpowiednie urządzenia filtrowentylacyjne albo pochłaniacze regeneracyjne. Ukrycie jest również budowlą ochronną, ale nie ma konstrukcji hermetycznej. Miejsce doraźnego schronienia to jeszcze inna kategoria – może nim zostać odpowiednio przygotowany garaż czy podziemna kondygnacja, przeznaczona do tymczasowego ukrycia ludzi. Wszystkie te obiekty mieszczą się jednak w systemie zbiorowej ochrony.

Przepisy określają nawet, dla ilu osób trzeba przewidzieć miejsce

Po nowelizacji z 2026 roku ustawodawca poszedł znacznie dalej i określił sposób obliczania minimalnej pojemności miejsc doraźnego schronienia w nowych inwestycjach. W budynku mieszkalnym wielorodzinnym pojemność ma odpowiadać co najmniej liczbie wynikającej z podzielenia łącznej powierzchni użytkowej mieszkań przez 20 m2 na osobę. o ile chodzi o garaż podziemny, bierze się również pod uwagę liczbę miejsc parkingowych – wymaganie odpowiada dwukrotności liczby stanowisk, o ile taki wynik jest większy od liczby obliczonej na podstawie powierzchni mieszkań.

Jest także ograniczenie wynikające z fizycznej wielkości podziemia. Maksymalną pojemność dla tego wyliczenia określa się na podstawie 75 proc. powierzchni netto kondygnacji podziemnej lub garażu, przyjmując 1,5 m2 na osobę. Nie jest więc tak, iż inwestor może wybudować blok na kilkaset mieszkań, przygotować maleńkie pomieszczenie na kilkanaście osób i uznać obowiązek za wykonany. Ustawa powiązała wielkość planowanej przestrzeni ochronnej ze skalą samego budynku.

Są jednak wyjątki. Obowiązek nie dotyczy między innymi budynku wielorodzinnego, w którym znajdują się nie więcej niż 4 lokale mieszkalne, ani garażu podziemnego o powierzchni netto nieprzekraczającej 75 m2. Przepisy przewidują również możliwość zgody wojewody na mniejszą pojemność, gdy lokalne warunki, na przykład wielkość działki, uniemożliwiają wykonanie obiektu o standardowej wymaganej pojemności.

Czy pół osiedla może więc przyjść do schronu pod twoim blokiem?

Najkrótsza odpowiedź brzmi: nie ma automatycznego pierwszeństwa przed użytkownikami budynku. jeżeli obiekt zbiorowej ochrony znajduje się w niepublicznym bloku, to właśnie użytkownicy tego budynku są grupą wskazaną przez ustawę jako pierwsza. Nie można więc interpretować oznaczenia „SCHRON” albo „MIEJSCE DORAŹNEGO SCHRONIENIA” jako informacji, iż w momencie alarmu każdy mieszkaniec całej dzielnicy może wejść do dowolnego prywatnego budynku i zająć miejsce przed jego mieszkańcami.

Druga część odpowiedzi jest jednak równie ważna. Taki obiekt nie staje się prywatnym bunkrem mieszkańców, nad którym wspólnota uzyskuje absolutną kontrolę podczas zagrożenia. o ile został formalnie włączony do systemu ochrony ludności, jego wykorzystanie odbywa się według przepisów oraz decyzji adekwatnych organów. Sformułowanie „w pierwszej kolejności” świadomie pozostawia możliwość ochrony także innych osób, o ile po zabezpieczeniu użytkowników budynku pozostaje dostępna pojemność. Nie ma zatem zasady „tylko mieszkańcy i nikogo więcej”. Jest zasada „najpierw użytkownicy budynku”.

Właściciel garażu nie zdecyduje sam, iż nikogo nie wpuszcza

W czasie pokoju budowla ochronna może normalnie pełnić inną funkcję, o ile sposób jej wykorzystywania nie uniemożliwi późniejszego uruchomienia funkcji ochronnej. Właśnie dlatego schron czy miejsce przygotowane do schronienia może na co dzień funkcjonować jako część garażu, magazyn albo inna przestrzeń użytkowa. Sytuacja zmienia się, gdy pojawia się realna potrzeba jego wykorzystania. Właściciel i zarządca budowli ochronnej mają obowiązek jej utrzymania i udostępnienia na cele ochrony ludności po wydaniu odpowiedniego polecenia.

W przypadku miejsc doraźnego schronienia ustawa również nakłada na właściciela lub zarządcę obowiązek utrzymywania obiektu w należytym stanie technicznym i udostępniania go na potrzeby ochrony ludności. Nie można więc przyjąć, iż wspólnota mieszkaniowa podczas alarmu podejmie uchwałę, iż schron jest prywatny i nikt poza wskazanymi przez nią osobami nie wejdzie. Pierwszeństwo mieszkańców jest chronione ustawowo, ale sam obiekt pozostaje elementem systemu ochrony ludności.

A co jeżeli miejsc zabraknie choćby dla mieszkańców własnego bloku?

To najtrudniejszy scenariusz i właśnie dlatego dla nowych inwestycji wprowadzono wymagania dotyczące pojemności. Ustawa nie tworzy jednak szczegółowego ogólnopolskiego „regulaminu kolejki” wewnątrz jednego budynku, który rozstrzygałby, który mieszkaniec ma wejść jako pierwszy, jeżeli miejsca rzeczywiście okażą się niewystarczające. Art. 104 rozstrzyga przede wszystkim konflikt pomiędzy użytkownikami obiektu a osobami z zewnątrz – pierwszeństwo mają ci pierwsi.

Nie należy więc tworzyć reguł, których w ustawie nie ma, na przykład iż automatycznie pierwszeństwo ma właściciel lokalu, osoba z największym udziałem we wspólnocie albo ktoś posiadający miejsce parkingowe bezpośrednio przy części schronowej. Takiej hierarchii przepisy nie ustanawiają. Organizacja wykorzystania obiektu podczas konkretnego zagrożenia będzie zależała od przygotowanych planów i poleceń organów ochrony ludności.

Państwo planuje schronienie dla co najmniej połowy ludzi w miastach

Nowe wymagania dotyczące budynków są elementem znacznie większego planu. Ustawa przewiduje, iż w granicach administracyjnych miast pojemność wszystkich obiektów zbiorowej ochrony ma być planowana tak, aby zapewnić miejsce dla co najmniej 50 proc. przewidywanej ludności znajdującej się na danym obszarze podczas zagrożenia. W samych budowlach ochronnych, czyli schronach i ukryciach spełniających wyższe wymagania, miejsca powinny zostać zaplanowane dla co najmniej 25 proc. tej liczby.

Poza miastami wymagania są niższe. Wszystkie obiekty zbiorowej ochrony mają docelowo zapewnić miejsca dla co najmniej 25 proc. przewidywanej ludności, z czego minimum 15 proc. powinno znaleźć ochronę w budowlach ochronnych. To pokazuje, dlaczego państwo zaczęło wykorzystywać również podziemia nowych bloków. Wybudowanie od podstaw milionów miejsc w klasycznych hermetycznych schronach byłoby przedsięwzięciem wieloletnim i niezwykle kosztownym.

Na Mazowszu przygotowywane są setki obiektów. Warszawa dostała setki milionów

System przestał być jedynie zapisem na przyszłość. Mazowiecki Urząd Wojewódzki informował w lipcu 2026 roku, iż samorządy w województwie planują modernizację lub budowę około 600 obiektów zbiorowej ochrony w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Jeszcze w 2026 roku ma zostać zmodernizowanych prawie 90 istniejących obiektów, a dla ponad 500 miejsc doraźnego schronienia, ukryć i schronów ma zostać przygotowana dokumentacja.

Sama Warszawa otrzymała na 2026 rok limit środków w wysokości niemal 228 mln zł na zadania związane z ochroną ludności i obroną cywilną. Z tej kwoty blisko 162 mln zł przypada na obszar dotyczący obiektów zbiorowej ochrony. W całym województwie mazowieckim na ten obszar przewidziano ponad 504 mln zł. Pieniądze mogą służyć zarówno przygotowaniu nowych inwestycji, jak i dostosowaniu istniejących obiektów, wykonywaniu dokumentacji czy modernizacji infrastruktury.

Nie każde podziemie z napisem „schron” daje taką samą ochronę

Dla mieszkańca najważniejsze będzie również rozpoznanie rodzaju obiektu. Ustawa przewiduje oznaczanie budowli ochronnych i miejsc doraźnego schronienia międzynarodowym znakiem obrony cywilnej oraz odpowiednim napisem: „SCHRON”, „UKRYCIE” albo „MIEJSCE DORAŹNEGO SCHRONIENIA”. Nie są to trzy nazwy tego samego pomieszczenia. Poziom ochrony i wymagania techniczne są różne.

Schron zapewnia najwyższy z tych poziomów i ma konstrukcję hermetyczną wraz z systemem oczyszczania powietrza. Ukrycie jest konstrukcją niehermetyczną, ale musi spełniać wymagania dla budowli ochronnej. Miejsce doraźnego schronienia jest rozwiązaniem prostszym, przygotowanym przede wszystkim do tymczasowej ochrony ludzi. Sam fakt zejścia do garażu podziemnego nie oznacza więc automatycznie znalezienia się w schronie. Garaż musi zostać zaprojektowany, przygotowany albo formalnie zorganizowany zgodnie z odpowiednimi przepisami.

Mieszkasz w nowym bloku? Te informacje warto znać wcześniej

  • Sprawdź rodzaj obiektu. o ile deweloper informuje o schronie, ukryciu albo miejscu doraźnego schronienia, warto ustalić, jaka dokładnie kategoria znajduje się w dokumentacji. Określenia marketingowe nie powinny zastępować formalnego statusu wynikającego z przepisów i dokumentacji budowlanej.
  • Zapytaj zarządcę o pojemność. To znacznie ważniejsza informacja niż samo stwierdzenie, iż „w bloku jest schron”. Obiekt powinien mieć określoną liczbę osób, które może bezpiecznie przyjąć. W nowych budynkach wielorodzinnych ustawowe wyliczenia są powiązane z powierzchnią mieszkań i, w przypadku garażu, również liczbą miejsc postojowych.
  • Nie zakładaj, iż trzeba będzie walczyć o miejsce z całym osiedlem. W prywatnym, niepublicznym budynku ustawa daje pierwszeństwo jego użytkownikom. Jednocześnie nie należy traktować obiektu jako całkowicie prywatnej przestrzeni wyłączonej z systemu ochrony ludności. jeżeli po zabezpieczeniu użytkowników pozostaną miejsca, sposób ich wykorzystania może zależeć od organizacji ochrony prowadzonej przez adekwatne służby i władze.

Najważniejsza zasada jest więc dużo prostsza, niż mogłoby się wydawać. Schron pod prywatnym blokiem nie jest z definicji schronem dla całej dzielnicy. Art. 104 ustawy wprost zabezpiecza pierwszeństwo użytkowników budynku. Jednocześnie słowo „pierwszeństwo” ma znaczenie – nie daje mieszkańcom monopolu na każde wolne miejsce. Nowy system ma połączyć ochronę ludzi przebywających w konkretnych budynkach z budową większej sieci schronów, ukryć i miejsc doraźnego schronienia dla całych miast.

Idź do oryginalnego materiału