Dyskusja o spalarni wkrada się niepostrzeżenie do postów zupełnie niezwiązanych z tematem. A tu komentarz do systemu kaucyjnego, a tutaj do diety pudełkowej i plastikowych opakowań. W kontekście produkowania odpadów i ich spalania. A przecież zapominamy o najważniejszym – do spalarni trafiają odpady nienadające się do recyklingu.
Plastik ma wartość surowcową. Wiele tworzyw można odzyskać i ponownie wykorzystać, więc spalenie oznaczałoby bezpowrotną utratę surowca. Dlatego coraz mocniej podkręcane są zasady segregacji odpadów i recyklingu. Stąd m.in. system kaucyjny, który ma usprawnić segregację plastików. I właśnie przygotować je do dalszego wykorzystania.
System może uciążliwy dla nas produkujących odpady, ale… skuteczny. Na dobrze wysegregowanym PET można zarobić. Oddając ten sam plastik do spalarni… trzeba by zapłacić za usługę utylizacji. Oddawanie surowca do spalenia byłoby nie tylko sprzeczne z przyjętymi zasadami, ale też niegospodarne.
I to prawda, zużywamy coraz więcej plastiku. Otacza nas z każdej strony. Ale to jego segregacja i ponowne wykorzystanie jest kluczowe, a nie spalanie. Prawdziwy problem to zresztą choćby nie spalanie plastiku, ale to co trafia do oceanów i staje się prawdziwym zagrożeniem dla stworzeń morskich. On nie znika – nie rozkłada się – tylko rozpada na coraz mniejsze części, które trafiają do pokarmu i zatruwają życie.
Im lepszy recykling plastiku, tym skuteczniejsza ochrona środowiska naturalnego. Jest też aktualnie trend zamiany plastiku na produkty papierowe – jednorazowe rurki, pojemniki czy kubki papierowe są łatwiejsze do przeróbki niż plastik. I stanowią mniejsze zagrożenie środowiskowe – co na pewno warto wziąć pod uwagę.
Rozmawiając o spalarni bardzo często używamy “argumentów” fałszywych i oderwanych od rzeczywistości. Posługujemy się uproszczeniami i co tu dużo mówić – uprzedzeniami, powtarzanymi wielokrotnie mitami. A całej dyskusji zamiast faktów i realnych tematów towarzyszą raczej wysokie emocje.
Spalarnia na pewno jest elementem systemu odpadowego, jednak w Piekarach Śląskich nie o to chodzi.
W przypadku naszego miasta spalarnia miałaby zasilać miasto w ciepło. Tanie ciepło produkowane z opadów zamiast z drogich paliw takich jak węgiel, biomasa, gaz, czy pellet. I ma zasilać 70% mieszkańców miasta. Dlatego to temat tak poważny.
Ostatnio przewinął mi się materiał, iż należy wrócić do rozmów. I rozwiązaniem może być pellet. Oczywiście. Sam używam brykietu drzewnego. I mamy choćby w mieście budynek miejski ogrzewany pelettem. Niestety. Jak każde paliwo, które trzeba kupić ma podstawową wadę – cenę.
I był taki moment, iż to ekologiczne ogrzewanie okazało się najdroższym w mieście, a rachunki jakie otrzymywali mieszkańcy wołały o pomstę do nieba. Niestety na ceny paliw mają wpływ różne rzeczy: covid, wojna na Ukrainie, wydarzenia światowe. Bez względu na to czy palimy węglem, gazem, olejem opałowym, biomasą/pelletem – za paliwo trzeba zapłacić. W przypadku odpadów – jest to jedyne paliwo z ujemną wartością. To spalarnia otrzymuje pieniądze za przyjmowanie odpadów – paliwa, którego potrzebuje. Tak naprawdę tego dotyczy cała ta dyskusja.
Piekary osaczone
Widziałem też materiał pokazujący jak nasze miasto jest osaczone. Wokół będą powstać spalarnie. To prawda. Będą. Z jakiegoś powodu Gliwice zdecydowały się na taką inwestycję. Miasto bogate, świetnie się rozwijające. Dla mnie to argument za, a nie przeciwko budowaniu takich instalacji. Ale jak widzicie interpretacje są różne.
I każdy ma prawo do swoich opinii. Jednomyślności w tej sprawie nie będzie, ale też nie musi być. To kwestia wyboru tego co lepsze dla mieszkańców, miasta i jego rozwoju.
Lobbing i medialne przekonywanie się
Wiecie, iż przekonywanie się teraz w przestrzeni publicznej i wieczne przepychanki w tej chwili nie mają sensu. To nie jest kampania przedreferendalna. To nie mieszkańcy będą podejmować decyzję w tej sprawie. Wyniki referendum są dziś znane, znane jest też stanowisko i skala społecznego sprzeciwu wobec takiej inwestycji.
O tym, czy zostanie zmieniony Plan Zagospodarowania Przestrzennego i czy pojawi się możliwość rozpoczęcia przez MPEC dalszych działań – m.in. decyzja środowiskowa – zdecydują radni.
Bez względu na to, jaka będzie to decyzja – będzie miała bezpośrednie konsekwencje dla 70% mieszkańców korzystających z ciepła dostarczającego przez MPEC. W zależności od przyjętego rozwiązania, w takim kierunku będzie rozwijało się ciepłownictwo w mieście. Lokalne Kotłownie albo Centralne Źródło Ciepła w postaci ITPOK.

3 dni temu










