W Dobrzycy czas dzieli się na „przed” i „po” 17 lutego. Ten poranek zmienił wszystko [WIDEO]

2 godzin temu

Było wcześnie rano. Tuż przed godziną 5.00. Większość mieszkańców jeszcze spała, gdy ciszę przerwał potężny, przerażający huk. Trwało to zaledwie kilkadziesiąt sekund – może minutę.

- 17 lutego... To były moje urodziny. Pamiętam, iż szedłem ul. Czarneckiego, gdy na środku drogi zobaczyłem dwa zerwane dachy. Im jaśniej się robiło, tym bardziej miałem kruche nogi. Nie wierzyłem w to, co się wydarzyło. Po chwili dowiedziałem się, iż podobna sytuacja jest też w Sośnicy. Czegoś takiego jeszcze nie przeżyliśmy... - wspominał po wydarzeniach z 2022 roku, Jarosław Pietrzak, burmistrz Dobrzycy.

To był widok jak z filmu katastroficznego.

- Słychać było potężne uderzenie, a chwilę później zapadła cisza. Ludzie zaczęli wychodzić na zewnątrz, sprawdzać, co się stało - opowiadała nam jedna z mieszkanek, porządkując swoją posesję. Miała szczęście - jej dach ocalał. Wielu sąsiadów nie miało tyle szczęścia.

https://zpleszewa.pl/wiadomosci/nawalnica-w-dobrzycy-uszkodzonych-kilkanascie-domow-zdjecia/8cZhSSfXbKkFlHYIOVtX

Cud w Dobrzycy

Krajobraz po przejściu nawałnicy był koszmarny. Zerwane dachy, zniszczona infrastruktura i wszechobecny gruz. Jednak w tym ogromnym nieszczęściu wszyscy powtarzali jedno: to cud, iż nikt nie zginął.

Relacje mieszkańców zarówno Dobrzycy, jak i Sośnicy mroziły krew w żyłach. O tragedii decydowały często centymetry.

- Tutaj mamy sypialnię. Kawałek eternitu wybił szybę i wpadł prosto do środka - opowiadała nam jedna z mieszkanek dobrzyckiego osiedla wskazując na rozbite okno.

DALSZA CZĘŚC ARTYKUŁU POD FILMEM↓↓

Mobilizacja i szybka pomoc

Skala zniszczeń wymusiła natychmiastową reakcję. Na miejscu pracowały setki strażaków z całego powiatu i regionu. Ruszyła też na niewyobrażalną skalę pomoc sąsiedzka. Ludzie dzieli się tym co mieli. Przekazywali ubrania, rzeczy pierwszej potrzeby i żywność dla poszkodowanych.

Równolegle burmistrz Dobrzycy powołał komisje do szacowania strat, a do poszkodowanych przyjechał wojewoda wielkopolski.

Historia, której się nie zapomina

Strażacy przyznają zgodnie: to była jedna z największych i najtrudniejszych akcji nie tylko w historii powiatu pleszewskiego, ale całego regionu. Komendant KP PSP w Pleszewie, Roland Egiert, podkreślał wówczas, iż od lat region nie mierzył się z taką skalą dewastacji.

Dziś budynki w Dobrzycy mają już nowe dachy, a ulice są wyremontowane. Jednak trauma z 17 lutego 2022 roku nie daje o sobie zapomnieć - każda kolejna wichura przypomina o tym, jak kilka czasu potrzeba, by stracić dorobek życia.

Idź do oryginalnego materiału