Wygląd parku miejskiego przy ul. Szczecińskiej oraz stan postawionych w nim urządzeń stał się przedmiotem skierowanej do burmistrza Krzysztofa Sypienia interpelacji jednej z miejskich radnych.
Niezależna radna Irena Henkelman, bo o niej mowa, zwraca w skierowanym do burmistrza piśmie uwagę na to, iż o ile prace porządkowe, typu grabienie liści czy usuwanie wiatrołomów są wykonywane na bieżąco, tak widoczny jest problem z zaniedbanymi koronami drzew, uschniętymi krzewami, uszkodzonymi, brudnymi i nieczytelnymi tablicami informacyjnymi czy klombami.


Łąki kwietne to uschnięta roślinność z badylami, budki lęgowe uszkodzone, dawno bez przeglądu, wiele lamp – uszkodzonych, nieczynnych z kawałkami żółtej folii po próbie obniżenia natężenia światła, klosze niektórych lamp już są w koronach drzew, nawierzchnia ścieżek rowerowych w parku popękana, ma wybrzuszenia od korzeni w kilku miejscach, poidełko wody pitnej jest brudne tak, jak i jego otoczenie, tablice upamiętniające poległych są zaśmiecone i pokryte ptasimi odchodami – czytamy w interpelacji.
Puentując ten obrazowy opis, radna I. Henkelman zawnioskowała o poprawę estetyki parku poprzez stałą dbałość o wszystkie jego elementy.

2 dni temu











