Opłaty za śmieci drastycznie w górę. Rachunki mogą sięgnąć choćby 1000 złotych rocznie. Zobacz sytuację w Warszawie

1 godzina temu

Opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych stają się coraz większym obciążeniem dla domowych budżetów. Eksperci i przedstawiciele branży ostrzegają, iż w tej chwili obowiązujące stawki na poziomie 40, 45 czy 50 zł od osoby mogą w najbliższych latach wzrosnąć do 70–80 zł miesięcznie. Dla jednoosobowego gospodarstwa oznacza to wydatek rzędu 960 zł rocznie, a dla rodzin wieloosobowych kwoty sięgające kilku tysięcy złotych. Problem rosnących opłat dotyka bezpośrednio mieszkańców całej stolicy, w tym warszawskich dzielnic Wola, Mokotów oraz Śródmieście.

Śmieciarka MPO podjechała po odbiór odpadów. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Brak ROP i falstart systemu kaucyjnego. Dlaczego opłaty rosną?

Główną przyczyną drastycznego wzrostu stawek jest brak wdrożenia w Polsce Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP). Zasada ta wymaga, aby producenci opakowań ze szkła, plastiku czy metalu uczestniczyli w finansowaniu ich zbioru, sortowania i recyklingu. w tej chwili całe koszty funkcjonowania systemu przerzucone są na samorządy, a w konsekwencji na mieszkańców. Zasady te reguluje ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. z 2023 r. poz. 1469 z późn. zm.).

Prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami (KIGO) Tomasz Uciński podczas posiedzenia sejmowej Komisji Ochrony Środowiska zwrócił uwagę, iż Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej bez działającego ROP. Wskazał na przykład Czech, gdzie dzięki odpowiedzialności producentów mieszkańcy płacą o połowę niższe stawki za śmieci. Dodatkowo branża krytykuje wprowadzenie systemu kaucyjnego przed uchwaleniem ROP-u, co doprowadziło do zaburzenia strumienia wartościowych surowców wtórnych trafiających do gmin.

Apel o kompleksową analizę kosztów i opóźnienia rządowe. Wola, Mokotów i Śródmieście

KIGO zaproponowało powołanie specjalnej komisji oraz przeprowadzenie niezależnego badania kosztów gospodarki odpadami przez państwowe uczelnie. Przewodnicząca sejmowej Komisji Ochrony Środowiska Gabriela Lenartowicz przyznała, iż projekt ustawy o ROP od trzech kadencji nie trafia z poziomu rządu do Sejmu. Bez tych przepisów gminy nie są w stanie osiągnąć wymaganych unijnych poziomów odzysku, za co grożą im wielomilionowe kary finansowe, które ostatecznie zrekompensują wyższe opłaty mieszkańców.

W Warszawie, gdzie rocznie powstają setki tysięcy ton odpadów, koszty ich przetwarzania są szczególnie wysokie. Mieszkańcy i wspólnoty mieszkaniowe w dzielnicach Śródmieście, Mokotów oraz na Woli już teraz odczuwają podwyżki wynikające z wzrastających cen energii, paliw oraz braku dopłat od producentów opakowań. Brak systemowej reformy ROP spowoduje, iż stołeczne opłaty niedługo przekroczą kolejne granice.

Jak krok po kroku ograniczyć koszty i ilość generowanych odpadów

Zobacz zestaw praktycznych porad, które pomogą zmniejszyć objętość śmieci i uniknąć kar za złą segregację:

  • Skrupulatnie przestrzegaj zasad segregacji na Woli i Mokotowie – brak prawidłowego podziału odpadów grozi naliczeniem przez gminę opłaty podwyższonej (nawet dwukrotności stawki).
  • Zgniataj plastikowe butelki, kartony i puszki przed wyrzuceniem – zmniejszenie objętości odpadów pozwala optymalizować częstotliwość wywozu i redukować koszty pojemników w Śródmieściu.
  • Wybieraj produkty w opakowaniach wielorazowych lub bez plastiku – redukcja kupowanych opakowań jednorazowych to bezpośrednie zmniejszenie strumienia odpadów w gospodarstwie.
  • Załóż przydomowy kompostownik lub korzystaj z brązowych pojemników BIO – adekwatne zagospodarowanie odpadów organicznych znacząco obniża wagę strumienia zmieszanego.
  • Śledź uchwały Rady Miasta dotyczące stawek i ulg w opłatach – weryfikuj możliwości skorzystania z przysługujących zniżek dla rodzin wielodzietnych lub osób kompostujących bioodpady.

Źródło: infor

Idź do oryginalnego materiału