Stany Zjednoczone rozpoczęły prace nad projektem, który może zmienić układ sił na Bliskim Wschodzie. Wspólnie z pięcioma państwami regionu chcą stworzyć alternatywę dla cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy i gazu na świecie. jeżeli plan się powiedzie, Iran może stracić jeden ze swoich największych geopolitycznych atutów.
Prezydent USA Donald Trump. Fot. ShutterstockUSA chcą ograniczyć znaczenie cieśniny Ormuz. Powstaje międzynarodowy plan z udziałem sześciu państw
Stany Zjednoczone wraz z Syrią, Jordanią, Turcją, Libanem i Egiptem pracują nad stworzeniem alternatywnych szlaków transportowych i energetycznych, które mają zmniejszyć zależność od cieśniny Ormuz. Według przedstawiciela administracji USA projekt ma zostać zrealizowany w ciągu dwóch lat i ograniczyć strategiczne znaczenie jednego z najważniejszych szlaków energetycznych świata. Inicjatywa pojawia się w czasie narastających napięć z Iranem.
Alternatywa dla cieśniny Ormuz
O planach poinformował wysłannik prezydenta USA do Syrii i Iraku Thomas Barrack podczas spotkania amerykańsko-irackiej izby handlowej w Waszyngtonie.
Jak przekazał, Stany Zjednoczone prowadzą wspólny projekt z:
- Syrią,
- Jordanią,
- Turcją,
- Libanem,
- Egiptem.
Celem przedsięwzięcia jest stworzenie alternatywnych korytarzy transportowych i logistycznych, które pozwolą ograniczyć zależność od transportu morskiego przez cieśninę Ormuz.
USA chcą osłabić strategiczne znaczenie Ormuz
Według Thomasa Barracka projekt opiera się na koncepcji tzw. „dostaw zapobiegawczych”, czyli budowaniu odporniejszych łańcuchów dostaw jeszcze przed wystąpieniem potencjalnych kryzysów.
Jak zaznaczył, dzięki rozwojowi alternatywnych tras w ciągu najbliższych dwóch lat strategiczne znaczenie cieśniny Ormuz ma wyraźnie zmaleć.
– Współpracujemy z Syrią, Jordanią, Turcją, Libanem i Egiptem nad programem mającym na celu przejście na alternatywne trasy w oparciu o zasadę „dostaw zapobiegawczych” – powiedział Barrack.
Dlaczego cieśnina Ormuz jest tak ważna?
Cieśnina Ormuz od lat pozostaje jednym z najważniejszych punktów światowego handlu surowcami energetycznymi. Przed wybuchem konfliktu USA i Izraela z Iranem przez ten szlak transportowano około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i gazu.
Każde zakłócenie żeglugi w tym rejonie przekłada się na sytuację na światowych rynkach energii oraz ceny surowców.
Iran wykorzystuje Ormuz jako element nacisku
Po wybuchu konfliktu Iran czasowo zablokował cieśninę Ormuz, a następnie zapowiedział objęcie jej stałą kontrolą oraz pobieranie opłat od przepływających statków. Teheran deklarował również, iż przez ten szlak nie będą mogły przepływać jednostki amerykańskie i izraelskie.
Informacje te wywołały gwałtowne wzrosty cen ropy i gazu oraz ponownie zwróciły uwagę świata na znaczenie tego strategicznego punktu.
Bliski Wschód zmienia układ sił
Zdaniem Thomasa Barracka region przechodzi w tej chwili głębokie zmiany geopolityczne. W jego ocenie coraz większego znaczenia nabiera budowa nowych korytarzy transportowych oraz rozwój współpracy gospodarczej między państwami Bliskiego Wschodu.
Przedstawiciel administracji USA podkreślił również, iż rozwój biznesu i infrastruktury może stać się jednym z najważniejszych elementów stabilizacji regionu.
Co to oznacza dla świata?
- USA chcą zmniejszyć zależność światowego handlu od cieśniny Ormuz.
- Projekt zakłada budowę alternatywnych szlaków transportowych i energetycznych.
- W inicjatywie uczestniczy sześć państw: USA, Syria, Jordania, Turcja, Liban i Egipt.
- Jeżeli plan zostanie zrealizowany, Iran może stracić jeden z najważniejszych instrumentów wywierania presji na światowe rynki energii.

2 godzin temu










