38 tys. zł, 100 tys. zł, a w niektórych przypadkach choćby ponad 250 tys. zł. Takich należności fiskus domaga się od części osób, które wiele lat temu sprzedały mieszkanie lub dom. Podatnicy byli przekonani, iż skorzystali z obowiązującej wówczas ulgi meldunkowej. Problemem okazała się jedna formalność, której część z nich nie dopełniła.
Rozłożony plik banknotów stu i dwustuzłotowych. Fotografia poglądowa. Fot. Warszawa w PigułceSprawa jest szczególnie kontrowersyjna, ponieważ dotyczy transakcji sprzed kilkunastu lat. W 2025 roku zapadł również korzystny dla podatników wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Mimo tego problem nie został rozwiązany, a Ministerstwo Finansów nie planuje w tej chwili specjalnych przepisów dla osób poszkodowanych w związku z ulgą meldunkową.
Sprzedałeś mieszkanie kupione w 2007 lub 2008 roku? To właśnie tych osób dotyczy problem
Nie chodzi o wszystkich właścicieli nieruchomości. Spór koncentruje się na bardzo konkretnej grupie podatników.
Problem może dotyczyć osób, które nabyły mieszkanie lub dom w latach 2007-2008, a następnie sprzedały nieruchomość przed upływem 5 lat. W tamtym okresie funkcjonowała tzw. ulga meldunkowa.
Jeżeli właściciel spełnił wymagane warunki, mógł uniknąć zapłaty 19-procentowego podatku dochodowego od sprzedaży nieruchomości.
Jednym z podstawowych wymagań był meldunek w sprzedawanym mieszkaniu lub domu przez co najmniej 12 miesięcy. I właśnie dlatego wielu podatników było przekonanych, iż przysługuje im zwolnienie.
Okazało się jednak, iż istniał jeszcze jeden wymóg.
Jeden dokument stał się podatkową pułapką
Oprócz odpowiednio długiego okresu zameldowania przepisy wymagały złożenia oświadczenia o korzystaniu z ulgi meldunkowej. To właśnie ta formalność stała się źródłem trwających latami sporów z organami podatkowymi. :contentReference[oaicite:3]{index=3}
Część właścicieli spełniała warunek meldunkowy, ale nie złożyła dodatkowego oświadczenia. Podatnicy argumentowali później, iż nie wiedzieli o takim obowiązku.
Konsekwencje mogą być ogromne. Fiskus kwestionuje w takich przypadkach prawo do zwolnienia i może domagać się 19-procentowego PIT wraz z odsetkami. W pojedynczych sprawach mowa o zobowiązaniach sięgających choćby 250 tys. zł. :contentReference[oaicite:4]{index=4}
38 tys., 100 tys., 190 tys., a choćby ponad 250 tys. zł
Nie są to wyłącznie teoretyczne wyliczenia. W opisywanych sprawach pojawiały się konkretne kwoty.
Media przedstawiały historie rodzin, od których żądano 38 tys. zł, 100 tys. zł czy 190 tys. zł podatku wraz z odsetkami. Zdarzały się również przypadki, w których całkowite zobowiązania przekraczały 250 tys. zł. :contentReference[oaicite:5]{index=5}
Dla domowego budżetu może to oznaczać katastrofę. W jednej z opisywanych spraw małżeństwo emerytów przez kilka lat spłacało należności egzekwowane przez fiskusa. Aby uniknąć utraty mieszkania, małżonkowie zdecydowali się choćby na zaciągnięcie pożyczki.
Problem nie sprowadza się więc do księgowego sporu o interpretację dawnego przepisu. Za decyzjami podatkowymi stoją realne oszczędności i majątek rodzin.
Trybunał Konstytucyjny stanął po stronie podatników
Przełom nastąpił 9 lipca 2025 roku. Trybunał Konstytucyjny w sprawie o sygnaturze SK 64/20 zakwestionował regulacje uzależniające możliwość skorzystania z ulgi od złożenia dodatkowego oświadczenia.
Dla wielu osób wydawało się to końcem wieloletniego problemu. Podatnicy, którzy zapłacili ogromne kwoty, mogli oczekiwać otwarcia drogi do ponownego rozpatrzenia ich spraw.
Tak się jednak nie stało.
Wyrok zapadł, ale pojawił się kolejny problem
Kluczowa okazała się kwestia publikacji orzeczenia.
Wyrok Trybunału nie został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Ma to fundamentalne znaczenie dla możliwości wznowienia zakończonych postępowań podatkowych.
Powstała więc niezwykle skomplikowana sytuacja. Z jednej strony istnieje orzeczenie korzystne dla podatników. Z drugiej strony organy podatkowe przez cały czas działają w ramach obowiązującej procedury, a brak publikacji orzeczenia blokuje wykorzystanie go w sposób, którego oczekują zainteresowani.
Właśnie dlatego sprawa ponownie stała się przedmiotem interwencji i korespondencji pomiędzy Rzecznikiem Praw Obywatelskich a Ministerstwem Finansów.
Ministerstwo Finansów nie planuje specjalnej ustawy
To szczególnie istotna wiadomość dla osób, które liczyły na systemowe rozwiązanie problemu.
Ministerstwo Finansów nie prowadzi prac nad specjalnymi regulacjami skierowanymi wyłącznie do podatników, którzy utracili ulgę meldunkową z powodu niezłożenia wymaganego oświadczenia. Resort wskazuje również, iż nieopublikowane orzeczenie TK nie może być podstawą wznowienia zakończonych postępowań.
Na tym jednak problemy się nie kończą.
Ministerstwo zwraca uwagę na przedawnienie zobowiązań podatkowych. choćby publikacja orzeczenia nie musi więc oznaczać, iż każda osoba automatycznie odzyska pieniądze albo doprowadzi do uchylenia wcześniejszej decyzji.
RPO interweniuje. Chodzi o zaufanie obywatela do państwa
Inne stanowisko prezentuje Rzecznik Praw Obywatelskich.
RPO zwraca uwagę, iż obywatele nie powinni ponosić konsekwencji wadliwych regulacji oraz wieloletniego problemu związanego ze skutkami orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem Rzecznika państwo powinno stworzyć mechanizm pozwalający naprawić konsekwencje przepisów uznanych za niezgodne z Konstytucją.
Spór dotyczy więc nie tylko pieniędzy. W tle znajduje się fundamentalna zasada zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.
Podatnik, który kilkanaście lat temu dokonał transakcji i pozostawał w przekonaniu, iż prawidłowo ją rozliczył, może dzisiaj znaleźć się w sytuacji, w której musi bronić swoich racji przed organami podatkowymi i sądami.
Nie każda sprzedaż mieszkania jest zagrożona
W tym miejscu trzeba bardzo wyraźnie uspokoić właścicieli nieruchomości. Problem ulgi meldunkowej nie oznacza, iż urząd skarbowy może teraz masowo żądać podatku od każdej sprzedaży mieszkania dokonanej kilkanaście lat temu.
Spór dotyczy szczególnej grupy osób i regulacji obowiązujących w określonym okresie.
Najważniejszą grupę stanowią podatnicy, którzy nabyli nieruchomość w latach 2007-2008, sprzedali ją przed upływem 5 lat i chcieli skorzystać z ulgi meldunkowej.
Jeżeli mieszkanie zostało kupione po 2009 roku, zastosowanie mają już inne regulacje. Z kolei sprzedaż nieruchomości po upływie ustawowego okresu 5 lat co do zasady nie powoduje powstania PIT z tego tytułu.
Dlaczego przedawnienie jest tak ważne?
Sprawy podatkowe sprzed kilkunastu lat są skomplikowane również ze względu na terminy wynikające z Ordynacji podatkowej.
Według stanowiska przedstawionego w materiale największymi przeszkodami pozostają w tej chwili brak publikacji wyroku TK, możliwość przedawnienia zobowiązania oraz brak szczególnych przepisów dotyczących osób poszkodowanych przez konstrukcję ulgi meldunkowej. :contentReference[oaicite:13]{index=13}
Dlatego choćby dwie osoby znajdujące się pozornie w identycznej sytuacji mogą mieć inne możliwości prawne. Znaczenie mogą mieć daty decyzji, przebieg wcześniejszego postępowania, wniesione środki odwoławcze oraz to, czy sprawą zajmował się już sąd administracyjny.
Dostałeś pismo z urzędu? Nie odkładaj go do szuflady
Jeżeli sprawa dotyczy ulgi meldunkowej, najważniejsze jest ustalenie dokładnej historii postępowania.
Trzeba sprawdzić przede wszystkim, czy decyzja podatkowa jest już ostateczna, czy zobowiązanie mogło się przedawnić, czy sprawa znajdowała się przed sądem administracyjnym oraz czy postępowanie przez cały czas trwa.
Warto odnaleźć również dokumenty dotyczące dawnej transakcji: akt notarialny, dokumentację dotyczącą meldunku, korespondencję z urzędem skarbowym, złożone deklaracje oraz wcześniejsze decyzje podatkowe.
Przy zobowiązaniu liczonym w dziesiątkach lub setkach tysięcy złotych szczególnego znaczenia nabiera analiza konkretnej sprawy przez specjalistę zajmującego się prawem podatkowym.
Podstawa prawna
Sprawa ulgi meldunkowej wiąże się przede wszystkim z ustawą z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz przepisami Ordynacji podatkowej z 29 sierpnia 1997 r., w szczególności regulacjami dotyczącymi przedawnienia zobowiązań i wznowienia postępowań.
Kluczowe znaczenie dla obecnego sporu ma także wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 lipca 2025 r., sygn. SK 64/20.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli kupiłeś mieszkanie lub dom w latach 2007-2008, sprzedałeś nieruchomość przed upływem 5 lat i korzystałeś z ulgi meldunkowej, sprawdź dokumenty związane z tamtą transakcją.
Szczególnie ważne jest ustalenie, czy oprócz spełnienia warunku odpowiednio długiego meldunku zostało złożone wymagane wówczas oświadczenie o korzystaniu z ulgi. To właśnie brak tego dokumentu stał się osią wieloletniego konfliktu z fiskusem.
Jeżeli kupiłeś nieruchomość po 2009 roku albo Twoja sprzedaż podlegała zupełnie innym zasadom, nie należy automatycznie zakładać, iż opisywany problem dotyczy również Ciebie.
Jeżeli natomiast dostałeś już decyzję dotyczącą dawnej ulgi meldunkowej, nie opieraj dalszych działań wyłącznie na informacji o korzystnym wyroku TK. Trzeba sprawdzić indywidualny stan postępowania, terminy i możliwość wykorzystania dostępnych środków prawnych.
Stawka jest ogromna. W opisanych przypadkach chodziło o dziesiątki, a czasami ponad 250 tys. zł. Jednocześnie spór pozostaje nierozwiązany systemowo. Ministerstwo Finansów nie zapowiada w tej chwili specjalnych regulacji dla tej grupy, podczas gdy Rzecznik Praw Obywatelskich przez cały czas wskazuje na potrzebę naprawienia sytuacji podatników.

1 godzina temu











