Upały podbiły zużycie prądu o 28 proc. Europę ratowały panele

1 godzina temu

Europejski system energetyczny coraz częściej musi mierzyć się z podwójnym uderzeniem: ekstremalnym upałem i suszą. Jak pokazuje analiza Ember, podczas fal upałów zapotrzebowanie na prąd gwałtownie rośnie, przede wszystkim z powodu klimatyzacji. Z drugiej strony obserwuje się interesujące zjawisko – produkcja energii z instalacji solarnych wzrasta, co częściowo stabilizuje system. Mimo wsparcia ze strony energetyki słonecznej tegoroczne fale upałów pokazały, iż globalne ocieplenie staje się wyzwaniem nie tylko dla ludzi i rolnictwa, ale również dla bezpieczeństwa dostaw energii.

Powtarzające się po sobie fale upałów w Europie, które – zdaniem naukowców – byłyby „praktycznie niemożliwe” bez globalnego ocieplenia, doprowadziły do rozległej suszy. Sytuacja ta przełożyła się na poważne zakłócenia w energetyce zależnej od dostępności wody.

Niski poziom wody w Dunaju zmusił Węgry do ograniczenia produkcji energii w elektrowniach jądrowych. Poważny problem miała też Rumunia. Jednocześnie eksperci zwrócili uwagę, iż produkcja energii wodnej w regionie alpejskim zbliżyła się do „historycznie niskiego poziomu”.

Problemy dotknęły także energetykę węglową. W Polsce krytycznie niski poziom wody w Wiśle ograniczył dostępność wody do chłodzenia. Susza zmusiła Eneę do zmniejszenia produkcji w elektrowniach węglowych w Kozienicach i Połańcu. W rezultacie z systemu elektroenergetycznego ubyło około 1,3 GW mocy. Podobnie ograniczyć produkcję musiały elektrownie węglowe w serbskim Kostolacu, gdzie problemem był niski poziom wody w Dunaju.

  • Czytaj także: Fala upałów nad Europą. Energetyka może mieć problem

Zapotrzebowanie na energię elektryczną choćby o 28 proc. wyższe podczas dni z falą upałów

Długotrwałe okresy wysokich temperatur miały ogromny wpływ na zapotrzebowanie na energię elektryczną, przede wszystkim ze względu na zwiększone wykorzystanie klimatyzacji. Jak pokazuje analiza zajmującego się energetyką think tanku Ember, wzrost popytu był wysoki.

Dzienne zapotrzebowanie na energię elektryczną wzrosło choćby o 28 proc. we Włoszech, 23 proc. na Węgrzech, 14 proc. we Francji i 13 proc. w Hiszpanii w porównaniu z tygodniem poprzedzającym fale upałów (13–19 czerwca), kiedy temperatury były bliższe wartościom typowym dla tej pory roku.

Źródło: Ember.

Warto przy tym odnieść się do szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). IEA szacuje, iż chłodzenie pomieszczeń odpowiadało w 2022 roku za 9 proc. światowego zużycia energii elektrycznej.

Raport zwraca też uwagę, iż ekstremalne temperatury nie tylko ograniczały działanie bloków energetycznych. W czerwcu tego roku przegrzany transformator był przyczyną tymczasowego odłączenia od sieci 70 tys. odbiorców we francuskiej Bretanii. Mimo niezwykle trudnych warunków Europie udało się uniknąć poważnych zakłóceń w dostawach energii elektrycznej.

Ratunek ze strony energetyki słonecznej

Ember pokazuje, iż fotowoltaika pozwoliła na uniknięcie najgorszego. Z analizy dowiadujemy się, iż produkcja energii słonecznej w europejskich krajach zauważalnie wzrosła w czasie czerwcowych i lipcowych fal upałów. choćby o kilkanaście procent. Naukowcy twierdzą, iż pomogło to zasilić sieć elektroenergetyczną w sytuacji, gdy zapotrzebowanie na prąd rosło podczas upalnych dni choćby o jedną czwartą.

Źródło: Ember.

Energia słoneczna była jedynym dużym źródłem energii, które podczas europejskich fal upałów osiągało lepsze wyniki niż zwykle. W porównaniu z pozostałymi dniami czerwca i lipca średnia dzienna produkcja energii słonecznej podczas fal upałów była o 17 proc. wyższa we Francji i na Węgrzech oraz o 5 proc. wyższa w Hiszpanii.

– Energia słoneczna już teraz odgrywa kluczową rolę podczas fal upałów, ale prawdziwe wyzwanie zaczyna się po zachodzie słońca – mówi dr Chris Rosslowe, starszy analityk ds. energii w Ember.

Kiedy słońce chowało się za horyzontem, energetyka solarna przestawała dostarczać energię, a upały wciąż miały miejsce. To przekładało się też na skoki cen energii. Na niektórych rynkach ceny osiągnęły najwyższe poziomy od kryzysu energetycznego związanego z inwazją Rosji na Ukrainę. Przykładowo 24 czerwca ceny energii elektrycznej na rynku dnia następnego we Francji i we Włoszech osiągnęły odpowiednio 313 euro/MWh i 285 euro/MWh. We Włoszech był to najwyższy poziom od zimy 2022/23.

  • Czytaj także: „Wiatr, słońce i woda to polska racja stanu”. Poseł odpowiada na „OZE-sroze”

Energetyka wodna w odwrocie

W połowie lipca znaczna część Europy w dalszym ciągu była dotknięta poważną suszą, która nasilała się w kolejnych tygodniach. Lipiec 2026 r. był we Francji najgorętszym miesiącem w historii pomiarów, a zarazem trzecim najbardziej suchym. Było to następstwem znacznie niższych od średniej opadów w europejskich Alpach zimą 2025/26. Przedłużające się suche warunki stworzyły wyjątkowo niekorzystne warunki dla produkcji energii wodnej.

Ember podaje, iż produkcja energii wodnej w UE osiągnęła najniższy poziom od co najmniej dekady w maju, czerwcu i lipcu. W lipcu siedmiu z ośmiu największych producentów energii wodnej w UE odnotowało produkcję poniżej średniej z ostatnich pięciu lat. Ci wytwórcy odpowiadają łącznie za ponad 90 proc. unijnej produkcji energii wodnej. Niedobór energii wodnej, w połączeniu z przestojami elektrowni cieplnych, doprowadził w niektórych krajach do napiętej sytuacji na rynku energii.

Skoki cenowe pokazują konieczność zwiększenia elastyczności systemu energetycznego

Ekstremalne skoki cen i rosnące różnice między cenami obserwowane podczas fal upałów są bardzo wyraźnym sygnałem, iż system elektroenergetyczny potrzebuje większej elastyczności. Autorzy analizy radzą, iż można ją zwiększyć poprzez magazyny energii, mechanizmy zarządzania popytem oraz rozbudowę połączeń między krajami i regionami.

Niektóre podobne działania zostały już wdrożone w odpowiedzi na przestoje elektrowni jądrowych na Węgrzech i w Rumunii, choć miały one charakter awaryjny. Rządy zwracały się do gospodarstw domowych i przedsiębiorstw o ograniczenie zużycia energii elektrycznej, szczególnie we wczesnych godzinach wieczornych.

Warto przy tym zwrócić uwagę, iż w czerwcu i lipcu tego roku energia słoneczna po raz pierwszy w historii dostarczyła 25 proc. całej energii elektrycznej w UE w każdym z tych miesięcy. Wyższa produkcja energii słonecznej pomogła ograniczyć wzrost cen w ciągu dnia, jednak we wczesnych godzinach wieczornych ceny rosły znacznie gwałtowniej. Jest to sygnał niewystarczającej elastyczności systemu energetycznego.

Rozwiązaniem są magazyny energii

Autorzy raportu zwracają tutaj szczególną uwagę na magazynowanie energii. Magazyny energii szczególnie dobrze nadają się do zwiększania bezpieczeństwa systemu energetycznego podczas coraz gorętszych europejskich lat.

– Magazyny energii są jednym z najbardziej oczywistych sposobów na zwiększenie odporności europejskiego systemu elektroenergetycznego na coraz cieplejsze lata. Kiedy podczas fal upałów produkcja energii słonecznej utrzymuje się na wysokim poziomie, podczas gdy inne źródła energii mają problemy, magazyny mogą przenosić tanią energię na godziny wieczorne – uważa Rosslowe. – Wtedy zapotrzebowanie na chłodzenie przez cały czas jest wysokie, a sieć jest najbardziej narażona na konieczność korzystania z drogiej energetyki cieplnej – dodaje.

  • Czytaj także: Magazyny energii ustabilizują rynek fotowoltaiki? Są dwa spore wyzwania…
Idź do oryginalnego materiału