Józef Kowalski, mieszkaniec osiedla Trzech Krzyży w Starachowicach, zwrócił się do Prezydenta Miasta w sprawie kanalizacji deszczowej w tej dzielnicy.
Czy to jest to błąd projektu, czy wykonawcy, iż wody opadowe na osiedlu Trzech Krzyży mają dzisiaj swój końcowy upust nie do koryta rzeki Kamiennej, a pod bramą wjazdową z ulicy Bieszczadzkiej na posesję mieszkalną nr 19 przy ul. Tatrzańskiej w Starachowicach? Dotyczy to również pozostałych posesji znajdujących się w końcowej części ulicy Bieszczadzkiej i ulic przyległych do niej.
Czy rzeczywiście, Panie Prezydencie mogło brakować "złotówek", by sprostać dzisiaj oczekiwaniom mieszkańców Osiedla?
Powinien Pan wiedzieć, Panie Prezydencie, iż w tamtych latach 80 -tych, Mieszkańcy po wykonaniu w czynach i ze składek pieniężnych, głównych inwestycji dla Osiedla: wodociągowej, gazowej i sanitarnej z doprowadzeniem ścieków do przepompowni, nie byli w stanie jeszcze sprostać budowie sieci opadowej na Osiedlu.
Panie Prezydencie!
Nie zapomnieli jednak, by wybudować, także w czynach,