O planach miasta mówił zastępca prezydenta Kędzierzyna-Koźla Krzysztof Wołynkiewicz. Jak podkreślił, w ramach dużego przedsięwzięcia związanego z uporządkowaniem Parku Pojednania oraz parku w Sławięcicach realizowane są już prace projektowe w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Rozpoczęto także roboty przygotowawcze, w tym wyburzenia elementów, które nie będą potrzebne w nowej koncepcji
zagospodarowania.Kluczową kwestią jest jednak mur oddzielający obecny Park Pojedniania od dawnego terenu przyszpitalnego. - Dążymy do tego, żeby wyłączyć ten teren z rejestru zabytków po to, żeby park był otwarty i połączył się z funkcjonującą już częścią Parku Pojednania – mówił Krzysztof Wołynkiewicz. Jak zaznaczył, miasto jest na etapie konsultacji z Ministerstwem, które powołało specjalny zespół do oceny sprawy. Od jego decyzji zależy, czy możliwe będzie wyburzenie muru i otwarcie
przestrzeni.Do sprawy odniosła się również prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabina Nowosielska. Jak wyjaśniła, mur znajduje się na terenie objętym ochroną konserwatorską, a sam obszar został wpisany do rejestru zabytków w 1957 roku. To właśnie z tego powodu konserwator zabytków nie wyraził zgody na jego usunięcie.- Bardzo trudno mieszkańcom zrozumieć, dlaczego ten mur jest zabytkowy. Wygląda tak, jak wygląda, ale jako element terenu wpisanego do rejestru stanowi jego integralną część – podkreśliła prezydent. W związku z odmową konserwatora jedyną ścieżką pozostaje wystąpienie do ministerstwa o wyłączenie tego obszaru z
rejestru.Teren za murem, choć na co dzień niewidoczny dla większości mieszkańców, jest znaczący pod względem powierzchni. jeżeli uda się doprowadzić do połączenia obu obszarów, Park Pojednania wyraźnie się powiększy, zyskując nową przestrzeń spacerową i rekreacyjną. Władze miasta liczą, iż decyzje zapadną z korzyścią dla mieszkańców, którzy mogliby w przyszłości korzystać z jeszcze większego, otwartego parku.