Ujsoły czekają na sąd. Co zrobi Rajcza?

1 godzina temu

Trwa batalia pomiędzy gminami Ujsoły i Rajcza a Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska (RDOŚ) o ostateczne projekty planów ogólnych. Gmina Ujsoły czeka na termin rozprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie. Czy gmina Rajcza też pójdzie do sądu?

O tej sprawie piszemy już od kilku miesięcy. Obie gminy przygotowują projekty planów ogólnych, które trafiły do zaopiniowania w RDOŚ. Samorządom wskazano, iż muszą w swoich dokumentach zmienić sporą ilość działek należących do osób prywatnych – z budowlanych na rolne, z uwagi na obszary chronione jak na przykład Natura 2000. To spotkało się ze stanowczym sprzeciwem ze strony gmin. W gminie Ujsoły początkowo zmiana miała dotyczyć w sumie aż około 300 hektarów gruntów. Projektanci przygotowujący plan ogólny wyliczyli szacunkowo, iż wypłacenie odszkodowań dla właścicieli za zmianę działek z budowlanych na rolne, i tym samym obniżenia ich wartości, wynosiłoby pomiędzy 251 a 334 miliony złotych! Gmina Ujsoły odwołała się do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, która nieco zmniejszyła wymagania – z 300 do 100 hektarów. Ale wójt gminy Ujsoły Tadeusz Pętka zapowiedział, iż samorząd nie odda choćby centymetra i złożono skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

– Teraz czekamy na wyznaczenie terminu pierwszej rozprawy – mówi wójt Tadeusz Piętka.

Co zrobi gmina Rajcza? W tym przypadku obszar, gdzie pierwotnie wskazano potrzebę zmian przeznaczenia działek z budowlanych na rolne, pozostało większy. Planiści oszacowali, iż ewentualne odszkodowania dla właścicieli gruntów wyniosłyby aż miliard i 400 milionów złotych! Wójt Dariusz Płoskonka mówi, iż samorząd poszedł jednak inną ścieżką niż sąsiedzi z Ujsół.

– Nie zamykamy sobie furtki na rozmowy i cały czas prowadzimy uzgodnienia. Dostaliśmy kolejną wersję, wiele zapisów ze strony RDOŚ zostało cofniętych, co nas cieszy. Wysłano nam kolejne zestawienie krytycznych obszarów do ochrony. Będziemy to analizować, chcemy rozmawiać z mieszkańcami. Ale jest też duża ilość zapisów, która przez nas jest nieakceptowalna i nie możemy sobie pozwolić na ustępstwa w takim ogromnym zakresie. Nasze ustępstwa są bardzo niewielkie. Z tym, iż jeżeli chodzi o tak zwane gatunki krytyczne czy też ścisłej ochrony, to myślę, iż jednak sąd podzieli zdanie RDOŚ. Dlatego spokojnie czekamy i procedujemy to po raz kolejny, dopóki tego nie uzgodnimy. Będziemy pilnie obserwować, co stanie się w przypadku Ujsół. o ile sąd pierwszej czy drugiej instancji poprze stanowisko gminy Ujsoły, iż jest to nieakceptowalne, to my oczywiście również obierzemy taką samą ścieżkę jak nasi sąsiedzi. Przy tym wszystkim trzeba jeszcze pamiętać, iż przed nami jeszcze długa droga. Gdybyśmy mieli pozytywne uzgodnienia, to czekają nas konsultacje społeczne z mieszkańcami. Gdy wpłyną od nich uwagi, to będziemy musieli po raz kolejny przedstawić projekt planu ogólnego do opinii wszystkim urzędom, które mają do tego prawo. I dopiero po uzyskaniu pozytywnych opinii będziemy mogli przystąpić do uchwalania planu ogólnego – powiedział wójt Dariusz Płoskonka podczas ostatniej sesji Rady Gminy Rajcza.

Idź do oryginalnego materiału