UJAWNIAM! 8 miliardów złotych dla Ukrainy tylko w 2025 roku, a Tusk mówi, iż to my mamy dziękować Ukrainie

2 dni temu

Otrzymałem odpowiedź na moją interpelację w sprawie łącznych kosztów utrzymania migrantów w Polsce w 2025 r. oraz szczegółowego rozliczenia wydatków poniesionych z pieniędzy polskich podatników. Dokument, który powinien wywołać poważną debatę publiczną, pokazuje jedno: w 2025 roku Polska wydała niemal 8 miliardów złotych na szeroko rozumianą pomoc dla obywateli Ukrainy.

Dokładnie: 8 044 999 097,91 zł w planie finansowym na 2025 rok. Wykonanie – 7 932 614 860,17 zł, czyli 98,6% planu. To gigantyczna suma.

A wczoraj Donald Tusk mówił Wołodymyrowi Zełenskiemu, iż to Polska ma dziękować Ukrainie.

To jest odpowiedź na moją interpelację w sprawie łącznych kosztów utrzymania migrantów w Polsce w 2025 r. oraz szczegółowego rozliczenia wydatków poniesionych z pieniędzy polskich podatników.

Odpowiedź dotyczy głównie Ukraińców. I tutaj – SZOK – w 2025 roku wydaliśmy 8… pic.twitter.com/nhXs5BNRkQ

— Dariusz Matecki (@DariuszMatecki) February 18, 2026

8 miliardów złotych – konkretne wydatki z kieszeni polskiego podatnika

Z odpowiedzi na moją interpelację jasno wynika, iż środki te obejmują szeroki katalog świadczeń i działań finansowanych z budżetu państwa.

Najważniejsze pozycje:

Świadczenia rodzinne i społeczne

  • Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – ponad 332 mln zł

    • świadczenia rodzinne – 284 mln zł

    • świadczenia dla dzieci – 46 mln zł

    • jednorazowe świadczenia pieniężne

  • Zakład Ubezpieczeń Społecznych – ponad 2,14 mld zł
    Świadczenia realizowane na podstawie tzw. specustawy ukraińskiej.

  • Ministerstwo Zdrowia763 mln zł
    Finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej dla obywateli Ukrainy.

Edukacja i wsparcie systemowe

  • Ministerstwo Edukacji Narodowej – ok. 25 mln zł
    Stypendia i zasiłki dla uczniów z Ukrainy.

  • Materiały edukacyjne – kolejne środki przeznaczone na integrację w szkołach.

Bezpieczeństwo i administracja

  • Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji1,23 mld zł
    Zadania związane z pomocą obywatelom Ukrainy.

  • Fundusz Pomocy – łącznie ponad 8 mld zł wydatkowane w ramach różnych resortów.

To tylko wybrane pozycje. Do tego dochodzą koszty pośrednie: infrastruktura, obsługa administracyjna, system edukacyjny, służba zdrowia, pomoc socjalna.

To wszystko finansowane jest z pieniędzy polskich podatników. Z pieniędzy rodzin, przedsiębiorców, pracowników.

Co mamy w zamian?

Od początku wojny Polacy okazali ogromne serce. Przyjmowali uchodźców do swoich domów. Organizowali zbiórki. Państwo uruchomiło bezprecedensowy system wsparcia.

Ale czy w relacjach państwowych obowiązuje tylko jednostronna wdzięczność?

Na Ukrainie nie doszło do żadnej realnej rewolucji moralnej w sprawach kluczowych dla Polski.

  • Wciąż obecne są pomniki i upamiętnienia banderowców.

  • Wciąż brak jest systemowych, masowych zgód na ekshumacje polskich ofiar ludobójstwa na Wołyniu.

  • Wciąż polskie rodziny nie mogą godnie pochować swoich bliskich.

To jest fakt.

Nie widzę symetrii między skalą pomocy finansowej – 8 miliardów złotych w jednym roku – a podejściem władz Ukrainy do historycznych postulatów strony polskiej.

Haniebna dysproporcja

Nie kwestionuję potrzeby pomocy humanitarnej w sytuacji wojny. Ale pomoc nie może oznaczać rezygnacji z polskiej godności i polskich interesów.

Dziś mamy sytuację, w której:

  • polski podatnik finansuje miliardowe transfery,

  • polskie państwo zapewnia świadczenia socjalne,

  • polska służba zdrowia i szkoły są dodatkowo obciążone,

  • a jednocześnie w kluczowych kwestiach historycznych Polska traktowana jest z lekceważeniem.

I w tym kontekście słyszymy od Donalda Tuska, iż to my mamy dziękować Ukrainie.

Za co dokładnie?

Za brak zgody na ekshumacje?
Za brak jednoznacznego potępienia banderyzmu w przestrzeni publicznej?
Za utrzymywanie narracji, która rani pamięć tysięcy polskich rodzin?

Czas na poważną debatę

Odpowiedź na moją interpelację pokazuje skalę zaangażowania finansowego Polski w 2025 roku. 8 miliardów złotych to nie jest symboliczna kwota. To równowartość ogromnych inwestycji w polską służbę zdrowia, edukację czy bezpieczeństwo.

Pomoc nie może oznaczać bezwarunkowości.

Polska ma prawo oczekiwać szacunku, prawdy historycznej i realnych gestów ze strony Ukrainy.

Polacy mają prawo wiedzieć, ile kosztuje ta polityka. I mają prawo pytać: czy rząd Donalda Tuska reprezentuje dziś interes państwa polskiego – czy prowadzi politykę jednostronnych ustępstw?

Ja tych pytań zadawać nie przestanę.

Idź do oryginalnego materiału