Trump krytykuje sąd i zapowiada nowe – 10-procentowe cła

1 godzina temu

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł, iż Donald Trump przekroczył swoje uprawnienia, nakładając szerokie cła na Kanadę, Meksyk i wiele innych krajów. Chodzi o taryfy wprowadzone na podstawie ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych z 1977 roku (IEEPA). Zdaniem większości sędziów prawo to nie daje prezydentowi możliwości samodzielnego nakładania ceł. Konstytucja wyraźnie przyznaje takie kompetencje Kongresowi.

Do większości dołączyło także dwoje sędziów nominowanych przez Trumpa. W uzasadnieniu podkreślono, iż w ustawie IEEPA nie ma wprost mowy o cłach jako środku reagowania na sytuacje nadzwyczajne. Sędziowie zaznaczyli, iż nie można wywodzić tak szerokiej władzy z ogólnych zapisów o „regulowaniu importu”. Jak stwierdzono, prezydent nie ma prawa wprowadzać ceł na dowolny kraj, produkt i w dowolnym momencie bez zgody Kongresu.

Sprawa dotyczyła dwóch stanów nadzwyczajnych ogłoszonych przez Trumpa. Najpierw w lutym prezydent uznał przemyt fentanylu do USA za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i nałożył cła na Kanadę, Meksyk i Chiny, aby wywrzeć na nie presję. W kwietniu ogłosił, iż utrzymujący się deficyt handlowy USA to kolejny stan nadzwyczajny, co doprowadziło do rozszerzenia tzw. ceł wzajemnych na dziesiątki państw. Sąd uznał jednak, iż ani kryzys związany z fentanylem, ani sam deficyt handlowy nie uzasadniają tak daleko idących działań w oparciu o IEEPA.

W wyroku podkreślono, iż najważniejsze decyzje dotyczące podatków i ceł powinny zapadać w procesie legislacyjnym. Jeden z sędziów przypomniał, iż choć stanowienie prawa bywa czasochłonne, właśnie po to zostało tak zaprojektowane – aby zapobiegać nadmiernej koncentracji władzy w rękach jednej osoby.

Trump ostro skrytykował decyzję sądu. Podczas konferencji prasowej zapowiedział wprowadzenie nowego, 10-procentowego cła na import, powołując się na inne przepisy prawa handlowego, które pozwalają na czasowe taryfy do 150 dni. Ogłosił też rozpoczęcie kolejnych dochodzeń w sprawie zagranicznego importu. Podkreślił, iż przez cały czas obowiązują cła sektorowe na stal, aluminium, samochody i drewno, wprowadzone na podstawie innych ustaw. Jego zdaniem wyrok nie osłabia władzy prezydenta, ale jedynie wskazuje inne ścieżki działania.

Decyzja Sądu Najwyższego to poważny cios dla strategii Trumpa. Szybkie nakładanie ceł było jednym z głównych narzędzi nacisku w negocjacjach handlowych. Prezydent twierdził, iż taryfy pomogą zmniejszyć deficyt handlowy i zwiększyć dochody budżetu. Według danych przedsiębiorców wpływy z tych ceł wyniosły około 175 miliardów dolarów w okresie od marca do października ubiegłego roku.

Nie jest jednak jasne, jakie będą dalsze skutki wyroku. Sąd nie rozstrzygnął, czy firmy będą mogły domagać się zwrotu zapłaconych ceł. Część sędziów zwróciła uwagę, iż ewentualne zwroty miliardów dolarów mogą wywołać poważne komplikacje prawne i finansowe. Pojawiają się też pytania o wpływ decyzji na już zawarte umowy handlowe, które były negocjowane pod presją ceł.

W Kanadzie wyrok przyjęto jako ważne zwycięstwo, ale z ostrożnym optymizmem. Politycy podkreślają, iż wiele taryf – zwłaszcza na stal, aluminium i samochody – przez cały czas obowiązuje i szkodzi gospodarce. Branża motoryzacyjna w Ontario już mierzy się ze zwolnieniami. Przedstawiciele biznesu ostrzegają, iż choć decyzja sądu ogranicza jedno narzędzie nacisku, administracja USA może sięgnąć po inne mechanizmy, aby utrzymać presję handlową.

Kanadyjskie organizacje przedsiębiorców zapowiadają dalsze działania w ramach przeglądu umowy handlowej CUSMA. Podkreślają, iż firmy starają się dywersyfikować rynki, aby zmniejszyć zależność od USA. Jednocześnie zaznaczają, iż niepewność w relacjach handlowych z największym partnerem gospodarczym pozostaje wysoka.

Eksperci oceniają, iż wyrok Sądu Najwyższego jest rzadkim przypadkiem, gdy konserwatywna większość sądu wyraźnie ogranicza działania prezydenta w sprawach gospodarczych. Jednocześnie podkreślają, iż spór o zakres władzy w polityce handlowej nie jest zakończony. Administracja może próbować wykorzystać inne przepisy, a napięcia handlowe między USA a ich partnerami mogą utrzymać się jeszcze przez długi czas.

Idź do oryginalnego materiału