Klub Konfederacji Tychy zorganizował 12 października konferencję przed Urzędem Miasta Tychy, podczas której pytano m.in. o „wydawanie zezwoleń na wpisywanie już istniejących miejsc parkingowych do bilansów miejsc postojowych nowo powstających inwestycji deweloperskich”.
Mateusz Śmiglewski, przewodniczący Klubu Konfederacji w Tychach, na zorganizowanej przed tyskim ratuszem konferencji poinformował, iż skieruje do prezydenta Tychów Macieja Gramatyki pismo, w którym domaga się udzielenia informacji publicznej dotyczącej parkingów w mieście, a mówiąc ściślej zgody wyrażonej przed władze Tychów na włączanie istniejących miejsc parkingowych do bilansów nowych inwestycji deweloperskich (deweloper, planując inwestycję, musi zapewnić określona ilość miejsc parkingowych; zgoda na wliczenie do tego bilansu już istniejących parkingów zmniejsza mu koszty przedsięwzięcia). Przewodniczący Śmiglewski poinformował, iż z takim stanem rzeczy mamy do czynienia np. przy Al. Piłsudskiego – zgodę, jak usłyszeliśmy, wydano, gdy prezydentem Tychów był Andrzej Dziuba (obecnie senator).
W piśmie do prezydenta Gramatyki Mateusz Śmiglewski pyta m.in. przy ilu inwestycjach w ciągu ostatnich 10 lat doszło do takiej parkingowej sytuacji, jaka była podstawa prawna wyrażania zgód przez miasto, kto ponosi koszty utrzymania tych parkingów.
Lider Konfederacji ostrzega, iż jego zdaniem, brak podstawy prawnej oznacza, iż zgody wydawane przez miasto Tychy są nieważne, a przy takim obrocie sprawy deweloper musi dobudować miejsca postojowe.
M. Śmiglewski zagadnięty w tej kwestii przez „Nowe Info” stwierdził, iż już wielokrotnie pytał o podstawę prawną wyrażenia zgodny na zaliczenie istniejącego parkingu miejskiego do bilansu parkingowego dewelopera, ale jedyne informacje, jakie do tej pory uzyskał od władz miasta, zawierają się w stwierdzeniach, iż takie działania nie są zakazane i zostało to zrobione uznaniowo.
Na poniedziałkowej konferencji przedstawiciel Konfederacji zaprotestował przeciwko ograniczeniu jego prawa, jako mieszkańca miasta, do zabierania głosu na sesjach Rady Miasta. Sytuacja taka, jak słyszymy, miała miejsce na majowej sesji podczas dyskusji na temat raportu o stanie gminy. M. Śmiglewski (nie jest radnym) zabrał wtedy publicznie głos. Do jego stanowiska odniósł się prezydent Tychów, a gdy Śmiglewski chciał podjąć dyskusję z prezydentem – uniemożliwił mu to przewodniczący Rady Miasta Tychy Wojciech Czarnota, powołując się na wewnętrzne przepisy.
– Rok wcześniej, podczas dyskusji na ten temat, nie byłem blokowany – mówił M. Śmiglewski. – Mam nadzieję, iż za rok będę się mógł znowu w pełni wypowiadać na ten temat.
Na poniedziałkowej konferencji przewodniczący Śmiglewski poinformował również o swoich pytaniach dotyczących zarobków dyrektorów gminnych spółek. W udostępnionym nam piśmie do spółki „Master – Odpady i Energia” lider Konfederacji pyta o ilość stanowisk kierowniczych i roczne zarobki (2025 rok) osób pełniących te kierownicze stanowiska.
ZB

1 godzina temu








