W materiale Marzeny Nykiel podniesiono wątek afery, która – według autorki – ma łączyć gigantyczne zarobki koordynatora SOR Szpitala Południowego z nieprawidłowościami ujawnianymi następnie w prosektorium. Tekst stawia też pytania o rolę najwyższych osób w państwie oraz o to, dlaczego sprawa tak długo nie doczekała się skutecznych działań.
Autorka pisze o Dawidzie Kacprzyku, 28-letnim koordynatorze SOR, który jest przedstawiany jako osoba służąca – w jej ocenie – do obsługi „szerszego układu”. W materiale pojawia się liczba 1,6 mln zł zarobionych w rok. Jednocześnie zaznaczono, iż w sierpniu? (tu: nie podano) – a w samym tekście wskazano, iż to zainteresowanie sprawą przez sygnalistę miało wywołać gwałtowną reakcję otoczenia.
Sygnalista dr Emil Jędrzejewski i jego starania o wszczęcie reakcji
Marzena Nykiel opisuje, iż dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii, od ponad roku próbował zwracać uwagę na nieprawidłowości w funkcjonowaniu SOR. Wskazano także, iż w lipcu 2025 roku miał napisać bezpośrednio do Rafała Trzaskowskiego, po czym został zwolniony z pracy. Gdy sprawa trafiła do mediów, autorce towarzyszy teza o silnym ataku „całego aparatu państwa” na sygnalistę.
W tekście podkreślono, iż wielogodzinne przesłuchanie dr Jędrzejewskiego prokuratura uznała za bardzo wartościowe, choć na początku – zdaniem autorki – traktowano go wrogo. Według Marzeny Nykiel najważniejsze znaczenie miało też poruszenie opinii publicznej, które miało sprawić, iż inni zaczęli mówić o patologiach, na które wcześniej nie było odwagi reagować.
Prosektorium: wątek Artura Habowskiego i opisy kosztów oraz procedur
Dalsza część tekstu przenosi ciężar na prosektorium i przedstawia Artura Habowskiego jako osobę, która – w ocenie autorki – stworzyła w tej przestrzeni prywatne zasady działania. Pojawia się opis, iż w szpitalu wprowadził on wewnętrzny, bezprawny nakaz dotyczący przekazywania kart zgonu, a następnie miał wymuszać korzystanie z usług powiązanego zakładu pogrzebowego.
Marzena Nykiel wskazuje również na rzekome cenniki, które – jak twierdzi tekst – miały obejmować opłaty za wydanie ciała, ubieranie zwłok oraz balsamację, a także na sytuacje, w których rodziny miały być kierowane do długiego oczekiwania. W materiale pojawia się też opis, iż Habowski miał prowadzić drogie szkolenia z rekonstrukcji zwłok oraz wynajmować prosektorium ekipom filmowym. Autorka dodaje, iż sprawa ma dotyczyć „modelowego szpitala samorządowego” i stawia pytania o nadzór ze strony władz.
Tekst kończy się wnioskiem Marzeny Nykiel, iż nie jest to zamknięta historia i iż na jaw mają wychodzić kolejne informacje. Autorka ocenia też, iż milczenie i brak zdecydowanej reakcji sprzyjają bezkarności, a „polityczne przesilenie” może być jedyną drogą do wyjaśnienia tej sprawy na szeroką skalę.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Tusk uciekł przed aferą w prosektorium. Czy to utopi rząd?.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: wPolityce.pl.

8 godzin temu













