32-proc. PIT przestaje być podatkiem dla najlepiej zarabiających. W 2025 r. drugi próg podatkowy przekroczyło już 2,41 mln Polaków – o niemal pół miliona więcej niż rok wcześniej. Choć fiskus nie zmienił stawek, wystarczyło zamrozić próg na poziomie 120 tys. zł, by faktycznie podnieść Polakom podatki.
W wyższy PIT wpadają dziś nie tylko menedżerowie czy specjaliści IT, ale też pielęgniarki biorące dodatkowe dyżury, ratownicy medyczni, inżynierowie i etatowcy z premiami lub nadgodzinami. Coraz więcej osób dopiero przy rocznym rozliczeniu odkrywa, iż musi dopłacić podatek.
Eksperci mówią wprost: to „pełzająca progresja podatkowa”, czyli cicha podwyżka podatków bez zmiany prawa. Państwo zwiększa wpływy, bo coraz większa grupa pracujących trafia do wyższej stawki.
32-proc. PIT przestaje być podatkiem od bogactwa. Coraz częściej staje się podatkiem od dodatkowej, ciężkiej pracy. Tak wyglądają rządy Donalda Tuska w praktyce.
CZYTAJ TAKŻE: Senator Bierecki obnaża hipokryzję władzy w sprawie składki zdrowotnej. „Stwarza się pozór ulgi na potrzeby wyborów”

4 godzin temu




![Senator z Ostrołęki zapytany o kilometrówki. "A co pana to interesuje?" [WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/img_2466_normal.jpg)




