
Donald Tusk i Roman Giertych
Premier Donald Tusk odniósł się do sprawy wycieku nagrania z przesłuchania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Szef rządu podkreślił, iż jeżeli ktokolwiek dopuścił się złamania prawa, powinien ponieść konsekwencje, niezależnie od pełnionej funkcji czy politycznych sympatii.
Nagranie z przesłuchania Jarosława Kaczyńskiego, które odbyło się 10 czerwca w śledztwie dotyczącym tzw. dwóch wież, zostało opublikowane przez portal Goniec.pl. Przesłuchanie trwało około dziesięciu godzin, a prowadzone postępowanie zostało później umorzone przez prokuraturę.
Po ujawnieniu nagrania Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o wszczęciu czynności sprawdzających. Śledczy przypomnieli, iż jedyną osobą, która uzyskała dostęp do pełnych akt sprawy jako pełnomocnik pokrzywdzonego, była osoba wcześniej pouczona o odpowiedzialności karnej za bezprawne ujawnianie materiałów z postępowania przygotowawczego.
Jednym z pełnomocników austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera, występującego w sprawie jako pokrzywdzony, był poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. Polityk odrzucił wszelkie sugestie dotyczące swojego udziału w wycieku. W mediach społecznościowych ocenił komunikat prokuratury jako bezpodstawnie sugerujący sprawcę.
Komentując sprawę, Donald Tusk zaznaczył, iż nie odniósł wrażenia, aby prokuratura oficjalnie wskazała Romana Giertycha jako osobę odpowiedzialną za ujawnienie nagrania. Zapowiedział jednak, iż zwróci się do prokuratora generalnego z pytaniem, czy śledczy dysponują dowodami potwierdzającymi takie podejrzenia.
Premier podkreślił, iż o ile okaże się, iż Roman Giertych dopuścił się nielegalnego wyniesienia materiałów lub innego naruszenia prawa, powinno zostać wszczęte formalne postępowanie. Jak zaznaczył, oczekuje w takiej sytuacji nie tylko komunikatów prasowych, ale przede wszystkim konkretnych działań organów ścigania.
– Roman Giertych nie jest świętą krową. jeżeli złamał prawo, jest out – powiedział Donald Tusk, podkreślając, iż prawo powinno obowiązywać wszystkich jednakowo.






