Historia ma wielką przewagę nad ludźmi – zawsze zna zakończenie. A jeżeli my również je znamy wydaje się nam, iż jesteśmy mądrzejsi od tych, którzy tę historię tworzyli. Z wygodnego fotela XXI wieku bez trudu wskazujemy błędy dowódców, polityków, powstańców i całych narodów. Zapominamy tylko o jednym: oni nie wiedzieli tego, co my wiemy dzisiaj. Historia nie jest grą, którą można rozegrać po raz drugi. Dlatego ocenianie przeszłości wyłącznie przez pryzmat jej skutków jest nie tylko intelektualnym uproszczeniem, ale jest zwyczajnie niesprawiedliwe.