Zalew Sulejowski to sztuczny akwen utworzony na przełomie lat 60. i 70. XX wieku, który od pokoleń stanowi jedno z najważniejszych miejsc wypoczynku dla mieszkańców województwa łódzkiego. Niestety, w ostatnim czasie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie musiał wydać ostrzeżenie do żeglarzy i wędkarzy w sprawie drastycznego spadku lustra wody. Komunikat wywołał dyskusję w sieci. Wiele osób zarzucało zarządcy brak odpowiedniej reakcji, a w komentarzach pojawiły się tezy, iż woda jest celowo spuszczana w związku z planowaną modernizacją zapory w Smardzewicach.
W odpowiedzi na wątpliwości przedstawiciele Wód Polskich stanowczo wyjaśniają, iż obecna sytuacja nie jest skutkiem prac remontowych czy celowego działania, ale efektem głębokiej suszy hydrologicznej w zlewni Pilicy. Zgodnie z oficjalnymi wytycznymi, ze zbiornika musi odpływać więcej wody, niż do niego w tej chwili wpływa. Zachowanie minimalnego odpływu na poziomie 11 mł/s jest wymogiem prawnym oraz ekologicznym, niezbędnym do utrzymania życia biologicznego w rzece poniżej tamy i zaspokojenia potrzeb okolicznych ekosystemów. Jak sytuacja wygląda we wrześniu? Mamy najnowsze dane Wód Polskich.
Najnowsze dane i pustynny krajobraz
Widok z lotu ptaka dobitnie ilustruje skalę problemu. Na ujęciach z drona, autorstwa Mariusza Mendrzyckiego, widać rozległe, piaszczyste łachy i meandrujące koryto rzeki w miejscach, gdzie dotychczas znajdowała się głęboka woda. Zamiast szerokiego akwenu powstały obszary przypominające krajobraz pustynny, a rzeka Pilica musi powoli torować sobie drogę przez odsłonięte mułowiska.
Trudną sytuację akwenu dobitnie potwierdzają również dane statystyczne z wrześniowego raportu Wód Polskich. Według informacji z 3 września, w tej chwili średni dopływ wody do zbiornika wynosi zaledwie 7,7 mł/s, podczas gdy stały, wymagany przepisami odpływ to wspomniane 11,0 mł/s. Tak znaczna przewaga odpływu nad dopływem doprowadziła do tego, iż aktualna pojemność Zalewu Sulejowskiego spadła do 39,2 mln mł, co stanowi zaledwie połowę jego standardowej pojemności normatywnej wynoszącej 75,1 mln mł. Oznacza to, iż aby poziom wody mógł zacząć się skutecznie odbudowywać, w górnym biegu Pilicy niezbędne są długotrwałe oraz obfite opady deszczu. Do tego czasu lustro wody w zbiorniku może wciąż stopniowo opadać.














