Tunel pod Łodzią w stanie krytycznym. Tarcza Katarzyna stoi, PKP grozi rozwiązaniem umowy

2 godzin temu

Tarcza Katarzyna miała ponownie zacząć drążyć 12 stycznia, czyli w najbliższy piątek. I choć to oczywiste, iż tak się nie stanie, inwestor przez cały czas powołuje się na ten termin i oskarża wykonawcę, iż na budowie nic się nie dzieje.

- Wykonawca od wielu miesięcy deklaruje 16 stycznia jako termin wznowienia drążenia tunelu, a na budowie nie widzimy przygotowań, żeby to się wydarzyło. Dlatego przygotowujemy scenariusze, jak dalej tę inwestycję prowadzić. Najważniejsze jest dla nas dobro mieszkańców, którzy w tej chwili przebywają w hotelach i martwią się, jakie będzie ich docelowe miejsce zamieszkania, oraz kontynuacja prac. Ta linia musi powstać i powstanie

- powiedział Piotr Wyborski, prezes zarządu PKP PLK.

Minister: w Łodzi nie widać postępów

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak porównał sytuację w Łodzi do innych trudnych inwestycji tunelowych realizowanych w Polsce.

- Budowa w Polsce musi być szybka, tania i musi przynosić jak najszybszy efekt dla mieszkańców i dla gospodarki. Przykład tunelu w Łodzi jest jednym z najtrudniejszych. jeżeli porównamy go z budową tunelu na S19 w województwie podkarpackim czy z inwestycją koło Limanowej, tam postępy są bardzo widoczne i właśnie z tego rozliczamy wykonawców

- mówił minister.

Jak dodał, problem nie dotyczy wyłącznie samej tarczy TBM.

- Problem dotyczy również wyposażenia tunelu oraz przystanków. Inwestor zaproponował kolejne rozwiązania, które mają doprowadzić do zawarcia ugody i kontynuacji prac

- podkreślił Klimczak.

Groźba zerwania umowy

Jak wielokrotnie zaznaczano podczas forum, tunel średnicowy w Łodzi stał się inwestycją pod szczególnym nadzorem. Ministerstwo oraz PKP PLK deklarują, iż zrobią wszystko, by ostatni odcinek został ukończony. choćby kosztem zerwania umowy z obecnym wykonawcą, Przedsiębiorstwem Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego.

- o ile tarcza nie ruszy, Polskie Linie Kolejowe są przygotowane na kilka innych wariantów, tak żeby dokończyć tę budowę

- ostrzegł minister infrastruktury.

Wykonawca odbija piłeczkę

Tymczasem PBDiM od miesięcy zapewnia, iż jest gotowe do wznowienia prac, ale potrzebuje dodatkowych środków, ponieważ koszty inwestycji znacząco wzrosły. Spółka wskazuje też na bariery prawne i trwające mediacje w sprawie waloryzacji kontraktu.

Jak wyjaśnił we wczorajszej rozmowie z nami Piotr Grabowski, rzecznik PBDiM, brakowało przepisów umożliwiających przekazanie wykonawcy dostępu do nieruchomości wymagających wzmocnienia. Nowelizacja ustawy została podpisana przez prezydenta, ale wejdzie w życie dopiero 23 stycznia, co - zdaniem wykonawcy - uniemożliwiało wcześniejsze wznowienie prac.

- Po wielomiesięcznym przymusowym postoju zostały wreszcie znowelizowane niezbędne przepisy umożliwiające dalszą realizację inwestycji. Zmiany dotyczące wypłaty odszkodowań lub lokali zastępczych powinny zadośćuczynić oczekiwaniom właścicieli i najemców zagrożonych kamienic. To umożliwi wykonawcy dalszą realizację robót zgodnie z umową

- przekazał Piotr Grabowski.

Co dalej z tunelem?

Czy wykonawca i PKP PLK dojdą do porozumienia? To ma się rozstrzygnąć w najbliższym czasie. Zerwanie umowy byłoby najczarniejszym scenariuszem, bo oznaczałoby kolejne opóźnienia inwestycji. jeżeli jednak do niego dojdzie, nieoficjalnie jako potencjalnego wykonawcę dokończenia ostatnich 900 metrów tunelu wymienia się firmę PORR, która realizuje obcenie w Łodzi budowę tunelu kolei dużych prędkości.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/waza-sie-losy-tunelu-pod-lodzia-czy-pkp-pkl-zmieni-wykonawce/2yupRwG0tQT8RoW3LyUY
Idź do oryginalnego materiału