Zdjęcie poglądowe.(Grafika generowana automatycznie przez Gemini).
Sondażowy nokaut i ważność plebiscytu
W niedzielę, 24 maja, po godzinie 21:00 zamknięto lokale wyborcze, w których krakowianie decydowali o przyszłości lokalnego samorządu. Według oficjalnego badania typu late poll, zrealizowanego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą (OGB) na zlecenie stacji Polsat News, lokalne referendum jest w pełni ważne. Frekwencja mieszkańców okazała się wyższa od ustawowych wymagań rygoru frekwencyjnego.
Wyniki sondażowe wskazują na niemal stuprocentową jednomyślność osób, które zdecydowały się wrzucić głos do urny. Aż 97,8 proc. uczestników opowiedziało się za odsunięciem od władzy prezydenta Aleksandra Miszalskiego (Koalicja Obywatelska), a 96,0 proc. poparło wniosek o rozwiązanie urzędującej rady miejskiej.
Zestawienie frekwencji i wyników krakowskiego referendum
| Prezydent Aleksander Miszalski | 26,98% | 31,8% | 97,8% |
| Rada Miasta Krakowa | 30,59% | 96,0% |
Koniec „nieudanej prezydentury” i apel do Donalda Tuska
Twarzą komitetu referendalnego i przewodniczącym rady dzielnicy Stare Miasto jest Jan Hoffman. Tuż po ogłoszeniu sondażowych szacunków nie krył satysfakcji, określając wynik jako podwójny triumf lokalnych społeczników. Podkreślił, iż intencją inicjatorów nie było wpisywanie się w ogólnokrajowe wojny partyjne, ale dążenie do uzdrowienia i sanacji Krakowa, co pozwoliło przerwać jego zdaniem najgorszą kadencję rady w historii miasta.
Zgodnie z procedurami prawnymi, miasto przejdzie teraz pod tymczasowy zarząd komisaryczny, a osobę komisarza wskaże bezpośrednio premier Donald Tusk. Stan ten potrwa do momentu przeprowadzenia przedterminowych wyborów samorządowych, których prawdopodobną datę wyznaczono na 23 sierpnia.
– Głęboko apeluję do premiera Donalda Tuska, który wskaże komisarza do czasu wyborów. Jest ważne, żeby ten komisarz został uczulony na to, co ważne dla Krakowa, żebyśmy nie zmarnowali tych trzech miesięcy. Przez ten czas można ograniczyć tę fatalną strefę czystego transportu, zlecić porządny audyt, zacząć naprawiać finanse miasta oraz zlikwidować departamenty powołane przez prezydenta Miszalskiego jako przejaw marnowania pieniędzy wyliczał Jan Hoffman.
Dlaczego krakowianie zbuntowali się przeciwko władzy?
Obywatelski komitet referendalny, choć oficjalnie odcinał się od polityki gabinetowej, zyskał silne poparcie ze strony formacji opozycyjnych w tym Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz środowiska skupionego wokół Łukasza Gibały, głównego kontrkandydata Miszalskiego w wyborach z 2024 roku.
Lista zarzutów formułowanych przez krytyków i przeciwników dotychczasowego prezydenta była bardzo długa i dotyczyła kluczowych obszarów funkcjonowania miasta:
- stale rosnące i niepokojące zadłużenie budżetu miejskiego,
- oskarżenia o kolesiostwo oraz nietrafione decyzje personalne,
- niespełnienie flagowych obietnic z kampanii wyborczej,
- radykalne zasady i kontrowersyjny sposób wdrażania Strefy Czystego Transportu (SCT),
- dotkliwe dla portfeli podwyżki cen biletów komunikacji zbiorowej oraz wydłużenie czasu obowiązywania płatnych stref parkowania.
Sam Aleksander Miszalski próbował bronić swojej pozycji, przekonując opinię publiczną, iż całe referendum to jedynie sztucznie wywołana „dogrywka” po przegranej walce o fotel prezydencki w regularnych wyborach. W ostatnich tygodniach polityk KO próbował ratować sytuację i wykonywał nerwowe ruchy, przyznając się publicznie do części błędów. Zapowiedział m.in. redukcję etatów w magistracie, korekty kadrowe oraz wycofanie się z kontrowersyjnych opłat za parkowanie dla mieszkańców w niedziele w ścisłym centrum – te obietnice nie powstrzymały jednak fali niezadowolenia.
Współorganizator akcji, Wojciech Jakubowski, zapowiedział, iż komitet nie zamierza spoczywać na laurach i podczas nadchodzącej kampanii przed sierpniowymi wyborami będzie skrupulatnie patrzył na ręce wszystkim komitetom zgłaszającym kandydatów. Zadeklarował, iż społecznicy poprą wyłącznie osobę mądrą i merytoryczną (najlepiej apartyjną), która zagwarantuje, iż z urzędów nie zostaną zwolnieni kompetentni pracownicy szczebla wykonawczego. Jakubowski podziękował również szefowi rządu za zachowanie pełnej neutralności i niewtrącanie się w wewnętrzne sprawy krakowian.
Artykuł przygotowany na podstawie depesz Polskiej Agencji Prasowej (PAP) oraz danych sondażowych OGB dla Polsat News.
1 godzina temu











