Choć - na szczęście - mieszkańcy nie doznali uszczerbku na zdrowiu, ponieważ zdążyli opuścić dom, żywioł strawił ich cały dobytek.
- Przez kilkanaście ładnych lat wujek pełnił funkcję sołtysa Podgórza. Przez ten czas bezinteresownie działał na rzecz innych, organizował pomoc i angażował się w sprawy mieszkańców. Dzisiaj to on i jego rodzina znaleźli się w sytuacji, w której sami potrzebują wsparcia - kontynuuje pani Dorota.
Koszty uprzątnięcia i odbudowy domu po pożarze trzeba liczyć w setkach tysięcy złotych.
Możemy pomóc!
Rodzina uruchomiła więc internetową zbiórkę.
- Wiem, iż razem w nas jest siła i damy radę im pomóc. Każdy grosz się liczy - czytamy w jej opisie.
Jeśli chcecie wesprzeć zrzutkę, możecie zrobić to TUTAJ.
















