Pod koniec VII kadencji Sejmu posłowie koalicji rządzącej PO-PSL postanowili zabezpieczyć swoje polityczne interesy na wypadek utraty władzy. Pomysł opierał się na utrzymaniu większości swoich sędziów w Trybunale Konstytucyjnym, ale można to było uzyskać tylko poprzez wybór sędziów „na zapas”. Tak też posłowie koalicji PO-PSL uczynili, ale zdecydowanie poszli za daleko, bo choćby Andrzej Rzepiński, prezes Trybunału Konstytucyjnego ściśle związany ze środowiskiem politycznym ówczesnej władzy, uznał wybór dwójki sędziów za złamanie Konstytucji RP. Po zmianie władzy posłowie „Zjednoczonej Prawicy”, na mocy uchwały, stwierdzili nieważność wyboru całej piątki i wybrali nowych pięciu sędziów.
Od 11 lat trwa przepychanka wokół Trybunału Konstytucyjnego i wszyscy wszystkim regularnie zarzucają łamanie konstytucji. Kuriozalnych wykładni prawa sygnowanych nazwiskami profesorów konstytucjonalistów mieliśmy w tym czasie setki, jednak większość z nich była na takim niskim poziomie, iż przed 2015 rokiem żaden student prawa nie zaliczyłby kolokwium, gdyby wypisywał podobne niedorzeczności. Nowy etap tego konfliktu otworzyło sejmowe głosowanie z ubiegłego tygodnia, gdy wybrano sześciu sędziów, oczywiście z klucza politycznego. Początkowo nikt nie zgłaszał formalnych zastrzeżeń do samej procedury głosowania, ale później pojawiły się zastrzeżenia ze strony opozycji i Pałacu Prezydenckiego. Dwa główne zarzuty dotyczą terminów i co najmniej jeden zarzut jest nie do obalenia.
Zgodnie z art. 30 ust. 3 pkt 1 Regulaminu Sejmu wnioski dotyczące wyboru sędziów TK składa się Marszałkowi Sejmu w terminie 30 dni przed upływem kadencji sędziego. Jak wiadomo we wszystkich sześciu przypadkach ten termin minął, bo koalicja rządząca bojkotowała wybór sędziów, mając nadzieję, iż prezydentem zostanie Rafał Trzaskowski. W odniesieniu do tego przepisu sytuacja jest jednoznaczna, wymóg regulaminowy ewidentnie został pominięty. Nieco inaczej wygląda kwestia innego zapisu z regulaminu Sejmu, który mówi o tym, iż głosowanie przeprowadza się po siedmiu dniach od momentu zgłoszenia kandydata na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Termin ten także nie został zachowany, ale przed głosowaniem Marszałek Sejmu poinformował Wysoką Izbę, iż decyzją Konwentu Seniorów skrócono go do dwóch dni. Jednocześnie Włodzimierz Czarzasty zapytał, czy w związku z tą decyzją posłowie zgłaszają sprzeciw, ale takich głosów nie było.
Wszystko to jednak może nie mieć większego znaczenia, bo posłowie PiS zaskarżyli przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. Treść wniosku odnosi się bezpośrednio do powiązania regulaminu Sejmu z wyborem sędziów, co w ocenie posłów ma być niekonstytucyjne, chociaż te przepisy wprowadziła „Zjednoczona Prawica”. Dziś odbyło się pierwsze posiedzenie TK w tej sprawie i wielu polityków oczekiwało natychmiastowego rozstrzygnięcia, co miało dać prezydentowi Karolowi Nawrockiemu podstawę do odmówienia przyjęcia ślubowania od nowych sędziów. Tak się jednak nie stało, Trybunał Konstytucyjny bezterminowo odroczył rozprawę, a ponadto zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego, aby do 17 kwietnia 2026 roku prezydent zajął pisemne stanowisko w sprawie wniosku posłów PiS.
Jeden z zarzutów wniosku dotyczy prerogatywy, czy też kompetencji prezydenta w zakresie przyjmowania ślubowania, w związku z powyższym pan prezydent powinien zająć tutaj co najmniej stanowisko – uzasadnił Bogdan Święczkowski, prezes TK i przewodniczący składu orzekającego.
Na wyrok TK będziemy musieli poczekać co najmniej do kwietnia, ale już dziś jest pewne, iż to rozstrzygnięcie nie zakończy wojny o Trybunał, choćby z tego względu, iż z pewnością będzie kwestionowane przez co najmniej jedną stronę konfliktu. Wskazuje na to nie tylko sam wniosek, ale i stanowisko posłów Marcina Warchoła i Michała Wójcika, którzy przed Trybunałem Konstytucyjnym wnieśli o stwierdzenie przez Trybunał, iż zaskarżone przez nich przepisy tracą moc “w dniu poprzedzającym wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego”, dokonanego przez Sejm w piątek 13 marca. W praktyce oznacza to, iż TK ma uznać za niekonstytucyjny jedynie ostatni wybór całej szóstki sędziów. Wojna o Trybunał trwa i jeszcze długo będzie trwać.
Nie wierzymy nikomu, nie wierzymy w nic! Patrzymy na fakty i wyciągamy wnioski!

1 dzień temu









