Donaldowi Trumpowi coraz więcej uchodzi na sucho. Nie tylko dlatego, iż jego najtwardsza baza wyborcza jest głęboko przekonana o słusznych intencjach ich przywódcy ("Przecież czyni to wszystko dla dobra Ameryki!"). Także dlatego, iż choćby jego przeciwnikom nie chce się już rozdzierać szat nad niekończącymi się skandalami finansowymi i obyczajowymi prezydenta.