"To najlepsze, co możemy zrobić". Burmistrz Jarosławia zabrał głos po tragedii

1 godzina temu

Są pierwsze decyzje lokalnych władz po tragedii w Jarosławiu. - Ustaliliśmy na zespole zarządzania kryzysowego, iż do końca tego tygodnia zarządzaniem burmistrza wprowadzimy w mieście żałobę - powiedział na konferencji sztabu kryzysowego burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz.

PAP/Piotr Polak
Burmistrz Jarosławia przed rozpoczęciem konferencji sztabu kryzysowego.

- W instytucjach publicznych zostaną odwołane wszelkie wydarzenia kulturalne i też skierujemy prośbę do wszystkich innych organizatorów, aby taką decyzję uszanowali - powiedział burmistrz na konferencji prasowej sztabu kryzysowego.

- Myślę, iż to będzie najlepsze, co możemy teraz zrobić, aby zadbać o pamięć i bezpieczeństwo naszych mieszkańców - dodał.

Z kolei wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul zapewniła, iż wszyscy mieszkańcy i świadkowie tragedii mogą liczyć na specjalistyczną pomoc.

- Osoby, które były świadkami tego zdarzenia, zostały natychmiast objęte pomocą psychologiczną. Również o ile będzie taka potrzeba, żeby mieszkańcy byli objęci pomocą, to zostanie ona udzielona - powiedziała.

Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w Jarosławiu

Wojewoda podkarpacki wskazała, iż najważniejszym priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa osób, które przebywają w Jarosławiu oraz w tej części województwa.

- Z nami cały czas był zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji (...). Są komendanci powiatowi policji. Zostaną skierowane dodatkowe siły i środki zapewniające bezpieczeństwo mieszkańcom Jarosławia - powiedziała Kubas-Hul.

ZOBACZ: Atak w klasztorze. Są ranni, nie żyje jeden z księży

Burmistrz Jarosławia zapytany o działania, jakie miasto podjęło w stosunku do szkół, podkreślił, iż "mamy aktualnie stan alarmowy Bravo, jeżeli chodzi o zagrożenia terrorystyczne, który już mówi, iż należy mieć podwyższoną czujność w obiektach użyteczności publicznej, w tym szkołach, przedszkolach".

- Kontaktowaliśmy się ze wszystkimi szkołami, żłobkami, przedszkolami, parafiami, instytucjami i informowaliśmy o tym zajściu, nie wiedząc jeszcze, jaki jest motyw tego zdarzenia, co kierowało sprawcą, aby szczególnie zwrócili uwagę w tym dniu na to, co się dzieje w placówkach, aby zadbali o swoich podopiecznych - powiedział Nazarewicz.

Tragedia w Jarosławiu. Ukrainiec zaatakował nożem w klasztorze

Do ataku doszło w czwartek około godz. 9:30 rano w Klasztorze Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. - 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem czterech mężczyzn i jedną kobietę na terenie jarosławskiego opactwa, na ulicy Benedyktyńskiej (woj. podkarpackie) - potwierdziła Interii aspirant sztabowy Anna Długosz z Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.

Później policjantka, potwierdziła informację o śmierci jednego z trzech rannych księży.

ZOBACZ: "Ludzie skryli się w konfesjonale". Opowiada o ataku w klasztorze w Jarosławiu

Poszkodowanych zostało czterech mężczyzn (wśród nich trzech księży) oraz jedna kobieta. Wszyscy trafili do szpitala. Początkowo informowano, iż stan trzech jest zagrażający życiu. Później Interia ustaliła, iż jeden z księży zmarł.

Policja nie informuje o motywach sprawcy. Wiadomo, iż przyjechał on do Polski z Niemiec, a wcześniej próbował przekroczyć przejście graniczne w Korczowie, które było jednak zamknięte z powodu rosyjskich ataków z powietrza.

WIDEO: Atak na terenie opactwa w Jarosławiu. Ksiądz miał zostać zaskoczony w konfesjonale
Idź do oryginalnego materiału