Marcin Romanowski lada chwila będzie w rękach służb. PiS-owski uciekinier został namierzony przez łowców cieni – wcale nie w USA! Polskiej stronie w namierzeniu zbiega pomogli Węgrzy. To już koniec uciekania Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro uciekli przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczęli zgrywać ofiary „reżimu Tuska”. W ostatnich kilkunastu miesiącach mieliśmy do czynienia z tyloma zwrotami akcji, iż mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie? Ostatnie tygodnie wyglądały następująco: Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech, a nowy premier Peter Magyar wielokrotnie mówił, iż polityczni uciekinierzy, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, nie mają czego w Budapeszcie szukać. Ziobro nie zamierzał więc ryzykować i szybciutko wdrożył plan B: PiS-owski uciekinier opuścił Węgry i poleciał do Stanów Zjednoczonych. Informację na antenie Telewizji Republika potwierdził sam zainteresowany. A co z Romanowskim? On miał większy problem, bo w przeciwieństwie do Ziobry, wydany jest za nim Europejski Nakaz Aresztowania. – Marcin Romanowski jest ścigany, także w momencie gdyby węgierskie sądy cofnęły azyl, to wówczas podlega aresztowaniu i szybkiej ekstradycji. Sytuacja Romanowskiego jest inna i według mnie on się ukrywa. Myślę, iż już nie jest na terenie Węgier. Od dłuższego czasu nie ma z