Bielszczanom bardzo zależało, by ich miasto zostało Europejską Stolicą Kultury, ale myślę, iż tytuł pierwszej w historii Polskiej Stolicy Kultury jest tak samo dobry, jeżeli nie lepszy – mówi w rozmowie z naszą redakcją ministra kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
To nie jest Pani pierwsza wizyta w Bielsku-Białej.
Zgadza się, bywałam już w Bielsku-Białej dzięki mojemu koledze Mirkowi Suchoniowi, który ściągał mnie tu i zawsze przekonywał, iż potencjał tego miejsca jest ogromny. I faktycznie tak jest, poznałam historię miasta, jego niezwykłą różnorodność, także jeżeli chodzi o tożsamość i kulturę. Ostatnio byłam w Studiu Filmów Rysunkowych na otwarciu tej imponującej, nowoczesnej wystawy, a iż wychowałam się na Reksiu i Bolku i Lolku, była to wielka frajda. Myślę, iż ten rok będzie wyjątkowy w moich wizytach tutaj, bo Polska Stolica Kultury oferuje mnóstwo ważnych i atrakcyjnych wydarzeń i chciałabym zobaczyć wiele z nich. A kooperacja Bielska-Białej z innymi stolicami kultury, czyli Katowicami i Kołobrzegiem, sprawia, iż niektóre z tych wydarzeń są organizowane w partnerstwie, więc mam nadzieję, iż będę się tutaj pojawiać nie tylko w tym roku, ale również w kolejnych latach.
Przy okazji Polskiej Stolicy Kultury mówi się sporo o prestiżu, ale w jaki sposób przekonałaby Pani Bielszczan, iż za tym tytułem pójdą konkretne korzyści.
Myślę, iż po efektach poznacie. Mieszkańcy sami przekonają się, jak bardzo miasto będzie żyło kulturą, jak dużo będzie się działo. Ten program ma budżet wynoszący 34 mln zł i zapewniam, iż te pieniądze zaprocentują. Wydarzenia kulturalne przyciągną mnóstwo turystów. I to nie tylko takich, którzy będą chcieli zobaczyć jedno konkretne wydarzenie, ale takich, których przyciągnie cały ten koncept i program. Współpracujemy z instytucjami partnerskimi z zagranicy, więc będą to turyści nie tylko z Polski. A po tym, co tutaj zobaczą, na pewno zapamiętają to miejsce i będą wracać.
Podczas starań o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury dużo mówiło się w Bielsku-Białej o tym, iż włączyła się w to imponująca liczba mieszkańców miasta.
To było niesamowite, jak mocno społeczność lokalna zaangażowała się w przygotowanie tego programu. Tutejsza idea – Miasta Splotów, w którym tkamy dobrostan, jest naprawdę świetną koncepcją. Mieszkańcom bardzo zależało na tym, by Bielsko-Biała zostało Europejską Stolicą Kultury, ale myślę, iż tytuł pierwszej w historii Polskiej Stolicy Kultury jest tak samo dobry, jeżeli nie lepszy. Wyjątkowa była kooperacja wszystkich lokalnych instytucji, domów kultury. Politykę kulturalną miasta czy regionu można i należy budować oddolnie, w sposób zaangażowany. Jestem właśnie za takim podejściem, a my, jako ministerstwo, odpowiadamy na potrzeby tych lokalnych instytucji kultury i mieszkańców.
To zapytam o konkretne potrzeby finansowe: Teatr Lalek Banialuka będzie miał nową siedzibę, został już złożony wniosek o pozwolenie na budowę, ale to ogromne koszty. Czy są rozmowy, by partycypowało w nich ministerstwo?
Do tej pory takich rozmów nie było, to jest pierwszy moment, kiedy słyszę, iż ministerstwo miałoby się zaangażować w jakiś sposób finansowo. Ale jeżeli jest to przemyślana inwestycja, jest na nią pomysł – bo nie widziałam tego projektu – to chętnie o tym porozmawiam. Jest to infrastruktura kultury, mamy na to środki europejskie, możliwości wsparcia jest bardzo dużo.
Mówiła Pani niedawno w radiowej Dwójce, iż kultura jest coraz ważniejsza, staje się elementem publicznego dyskursu. Ale czy to nie są tylko pobożne życzenia? W czołówkach serwisów informacyjnych nie ma kultury.
Żyjemy w trudnych czasach i kiedy widzimy różne ryzyka, kiedy rozmawiamy z naszymi sąsiadami o niszczeniu ich dziedzictwa i tożsamości, to zdajemy sobie sprawę, iż to są wartości najważniejsze. Zresztą Polski nie było na mapie przez 123 lata, a jednak zawsze wiedzieliśmy czym ona jest, definiowaliśmy ją właśnie przez naszą kulturę, historię, tożsamość i wartości. Teatr telewizji przeżywa renesans, mamy programy, które w TVP Kultura ogląda więcej widzów niż seriale telewizyjne – opieram się na statystykach. Mamy absolutny renesans naszych artystów – i w Polsce i za granicą. Są rozchwytywani, a nasze instytucje zapraszane do współpracy. Mamy też świetnych mecenasów kultury, przedsiębiorców, którzy widzą, iż warto inwestować w polskie instytucje kultury. Zmienia się też myślenie – wreszcie przyjęło się, iż praca artystyczna to też jest praca. Może Pan tego nie zobaczy w Faktach TVN, bo polityczna nawalanka jest bardziej sexy z punktu widzenia oglądalności, ale tak jest.
Tymczasem sytuacja mediów lokalnych, które reprezentuję, jest coraz trudniejsza. Niedawno kierowany przez Panią resort ogłosił program Bliska Kultura, który ma wesprzeć lokalne gazety.
Sama jestem z Ciechanowa, czyli niedużego miasta, i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której media lokalne znikają z mapy. To zatrudnieni w nich dziennikarze są najbliżej lokalnych spraw, wiedzą najlepiej, czym żyją mieszkańcy, mają najlepsze źródła informacji – to wszystko jest dla mnie tak oczywiste, iż aż dziwię się, kiedy jestem o to pytana. Dlatego jedną z naszych misji w ministerstwie powinno być to, by media lokalne czuły się bezpiecznie. Zdaję sobie sprawę, iż utrzymanie tych mediów jest trudne, dlatego powstał ten program. Będziemy stawiać na finansowanie wszystkich reportaży, wiadomości, działań skupionych wokół inicjatyw kulturalnych. Mój świętej pamięci tata w każdy poniedziałek przynosił mi „Tygodnik Ciechanowski” i podsuwał różne artykuły. Może młode pokolenie Polaków do końca tego nie czuję, bo wszystko się teraz dzieje w social mediach, ale bez wiadomości od mediów lokalnych, rzetelnych i niezależnych, będziemy skazani na niesprawdzone treści, które są dziś tak tworzone, żeby się klikało. Dlatego mówię – odbudujmy prasę lokalną.
Problem w tym, iż z projektu ustawy medialnej zniknęły zapisy o zakazie wydawania mediów samorządowych, które są tubą lokalnej władzy i nierówną konkurencją dla lokalnych mediów.
Jesteśmy w trakcie konsultacji społecznych i międzyresortowych tego projektu ustawy medialnej, a potem ustawa wchodzi do Sejmu i może być również zmieniana na tym etapie, więc jest szansa, iż ta zapisy wrócą. Ja byłabym za tym, żeby samorządy nie wydawały prasy, ale polityka jest sztuką kompromisu i czasem trzeba się zdecydować na pewne ustępstwa. Nowelizacja ustawy medialnej, zapewnienie finansowania mediów publicznych i walka o ich transparentność i pełne odpartyjnienie jest absolutnie celem nadrzędnym.
To jeszcze na koniec muszę zapytać ministrę kultury o jej upodobania kulturalne. Bielszczanina Mateusza Dubiela czasami Pani słucha?
O Jezu, Mateusz Dubiel jest fantastyczny! Muzyka klasyczna mnie totalnie wycisza i uspokaja. Natomiast ja jestem z pokolenia muzyki elektronicznej i to jej najczęściej słucham na co dzień.
Rozmawiał:
WOJCIECH MAŁYSZ

1 godzina temu







![Drugi tydzień ferii z CK-BiS w Lelisie trwa w najlepsze! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/lelis_drugi_tydzien_ferii.jpg)





