Technicy bez gwarancji podwyżek, a lekarze weterynarii czekają na zaległe wypłaty

1 dzień temu
Zdjęcie: Technicy bez gwarancji podwyżek, a lekarze weterynarii czekają na zaległe wypłaty


Najpierw technicy weterynarii zwrócili uwagę na pominięcie ich przy planowanych podwyżkach. Teraz, po działaniach Pauliny Matysiak w tej sprawie, do posłanki zgłosili się również urzędowi lekarze weterynarii. Alarmują, iż część z nich od miesięcy czeka na pieniądze za już wykonaną pracę. Sprawa wynagrodzeń w weterynarii okazuje się więc znacznie szersza niż tylko wysokość stawek.

Ministerstwo odpowiedziało w sprawie techników

Paulina Matysiak otrzymała odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na interpelację dotyczącą wynagrodzeń techników weterynarii. Posłanka pytała, dlaczego urzędowy personel pomocniczy został pominięty w projekcie przewidującym podniesienie podstawowej stawki dla lekarzy weterynarii.

Resort wyjaśnił, iż podwyżki zaplanowano wyłącznie dla lekarzy m.in. ze względu na ograniczenia budżetowe. Jednocześnie nie przesądził, czy technicy zostaną jeszcze objęci zmianami – poinformował jedynie, iż realizowane są prace nad projektem i analiza uwag zgłoszonych w konsultacjach.

Ministerstwo przedstawiło również konkretne wyliczenia. Podniesienie stawki urzędowego personelu pomocniczego z obecnych 45 zł do 73 zł za godzinę kosztowałoby, według danych za 2025 rok, około 10,44 mln zł rocznie.

Resort nie planuje w tej chwili indywidualnego spotkania z przedstawicielami Związku Zawodowego Techników Weterynarii. Nie prowadzi też prac nad ustawowym, stałym mechanizmem waloryzacji wynagrodzeń lekarzy i personelu pomocniczego.

Po interwencji odezwali się lekarze

Na tym jednak sprawa się nie kończy. Po nagłośnieniu przez Paulinę Matysiak problemu wynagrodzeń techników weterynarii do posłanki zaczęły docierać również sygnały od urzędowych lekarzy weterynarii.

Jeden z lekarzy napisał do biura poselskiego w reakcji na wcześniejsze działania Pauliny Matysiak dotyczące techników. Zwrócił uwagę, iż w przypadku części lekarzy problemem nie jest już tylko walka o podwyżki, ale brak terminowych wypłat za wykonane zadania. W wiadomości wskazano przypadki zaległości sięgających marca 2026 roku.

Autor wiadomości podkreślił, iż problem trwa od dłuższego czasu i wymaga rozwiązań systemowych. Zwrócił też uwagę na możliwość występowania podobnych zaległości wobec techników weterynarii.

Nie tylko wysokość stawek. Państwo musi płacić na czas

W przypadku techników problemem jest brak waloryzacji i rosnąca różnica w wynagrodzeniach. W przypadku części urzędowych lekarzy weterynarii dochodzi do tego jeszcze bardziej podstawowa kwestia: terminowa wypłata pieniędzy za pracę, która już została wykonana.

To szczególnie istotne, ponieważ zarówno lekarze, jak i personel pomocniczy wykonują zadania niezbędne dla funkcjonowania urzędowego nadzoru weterynaryjnego, w tym kontroli w rzeźniach i działań związanych z bezpieczeństwem żywności.

Kolejna interpelacja do Ministerstwa Rolnictwa

Paulina Matysiak zdecydowała się więc na kolejną interwencję. Tym razem pyta Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zaległe wynagrodzenia dla urzędowych lekarzy weterynarii i innych osób wyznaczonych do wykonywania zadań Inspekcji Weterynaryjnej.

Posłanka chce poznać skalę problemu: łączną wartość zaległości, liczbę osób oczekujących na pieniądze, najstarsze nieuregulowane należności oraz przyczyny opóźnień. Pyta także, jaka część zaległości dotyczy lekarzy, a jaka personelu pomocniczego, w tym techników weterynarii.

Istotne jest również ustalenie, czy nieterminowe wypłaty prowadzą do rezygnacji z wykonywania powierzonych czynności i czy mogą powodować problemy z zapewnieniem odpowiedniej obsady urzędowej.

Od podwyżek do pytania o funkcjonowanie całego systemu

Pierwsza interwencja dotyczyła konkretnie stawek techników weterynarii. Kolejne sygnały pokazują jednak, iż problem może być znacznie szerszy.

Paulina Matysiak oczekuje od ministerstwa nie tylko odpowiedzi, kiedy zaległe środki zostaną wypłacone, ale również wyjaśnienia, jak państwo zamierza zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości.

Dyskusja o podwyżkach jest potrzebna. Ale jeszcze bardziej podstawową zasadą powinno być to, iż za wykonaną na rzecz państwa pracę wynagrodzenie trafia do ludzi na czas.

O sytuacji techników weterynarii pisaliśmy więcej tutaj.

Idź do oryginalnego materiału