Na niedawnej sesji rady miejskiej Ostrowa Wielkopolskiego pojawiła się taśma oddzielająca publiczność od radnych i dodatkowi strażnicy miejscy. Zdaniem przewodniczącego ostrowskiej rady Jakuba Paducha ma to zwiększyć bezpieczeństwo uczestników sesji i zapobiec ewentualnym aktom agresji. Choć zdania na ten temat są podzielone.
Dodatkowa taśma oddzielająca radnych i prezydenta miasta od reszty uczestników sesji miejskiej pojawiła się na skutek decyzji przewodniczącego rady. Jakub Paduch nie ukrywał, iż zainspirowały go wydarzenia na sesji w Poznaniu, gdzie prezydent Jaśkowiak został obrzucony tortem przez jednego z gości sesji.
„To ze względów bezpieczeństwa, bo w tle tej całej sytuacji mamy nie tylko fizyczny, niedopuszczalny atak na prezydenta miasta Poznania w trakcie tamtejszej sesji absolutoryjnej, ale to, iż w ślad za tym skandalicznym wydarzeniem w Ostrowie, w przestrzeni publicznej, w internecie nawoływano do tego, żeby w stosunku do prezydent Klimek również taki akt przemocy powtórzyć. A ja do takiego aktu przemocy, dopóki będę pełnił tę funkcję, którą dzisiaj pełnię, absolutnie nie dopuszczę. Bez względu na to, czy się z kimś zgadzam, czy się z kimś nie zgadzam” - tłumaczył swoją inicjatywę Jakub Paduch.
Prezydent Beata Klimek zwracała z kolei uwagę na postępującą brutalizację i agresję w życiu publicznym Ostrowa Wielkopolskiego.
na fot.: sesja Rady Miasta Ostrowa Wielkopolskiego
„No niestety, ten poziom sporu politycznego to wyzywanie nas, to obrzucanie nas w mediach społecznościowych i podgrzewanie tej atmosfery, napuszczanie ludzi ma swoje społeczne skutki. Wszyscy powinni chyba ten ton debaty publicznej obniżyć. Dziesięć razy się zastanowić, zanim się opublikuje zdjęcie klatki i z typami ludzi, których do tej klatki się chce wsadzić”.
Dodatkowe oddzielenie radnych i innych uczestników sesji od publiczności spotkało się jednak ze sporą krytyką w przestrzeni publicznej, zwłaszcza w mediach społecznościowych, gdzie wielu obserwatorów uznało to za tworzenie niepotrzebnych podziałów. Wszystko wskazuje więc, iż taśma zniknie na kolejnych sesjach – choć przewodniczący Paduch zastrzega sobie, iż jeżeli pojawią się niepokojące sygnały o potencjalnej agresji na sesji, to jednak takie dodatkowe zabezpieczenie może powrócić.
Autor:















