Tak zachowywali się światowi liderzy na Radzie Pokoju. "Widać dobrze się bawili"

16 godzin temu
Kulisy pierwszego posiedzenia Rady Pokoju Donalda Trumpa bardziej przypominały towarzyskie spotkanie niż poważne rozmowy o globalnych konfliktach. Na nagraniach udostępnionych przez korespondenta RMF FM w USA widać roześmianych polityków - Javier Milei, obejmując Viktora Orbana, udaje, iż śpiewa do mikrofonu, a politycy wybuchają śmiechem.
Śmiech zamiast dyplomacji? Tak wyglądała inauguracja Rady Pokoju
Korespondent Radia RMF FM w Stanach Zjednoczonych udostępnił na portalu X kulisy z pierwszego posiedzenia Rady Pokoju Donalda Trumpa. Na nagraniach widać głównie rozbawionych polityków. Prezydent Argentyny Javier Milei udawał, iż śpiewa do mikrofonu, obejmując premiera Węgier Viktora Orbana. "Widać dobrze się bawili. Przyjaźń węgiersko-argentyńska w Radzie Pokoju nabiera rozpędu" - skomentował Paweł Żuchowski.


REKLAMA


Na innym nagraniu widać z kolei roześmianego szefa FIFY. "Gianni Infantino, który stworzył dla Trumpa pokojową nagrodę FIFA i mu ją wręczył, dziś uczestniczył w spotkaniu Rady Pokoju. Jak widać, dobrze się bawił" - zauważył dziennikarz.


Inauguracja Rady Pokoju Donalda Trumpa w Waszyngtonie
W czwartek w Waszyngtonie zainaugurowała działalność Rada Pokoju. W posiedzeniu wzięło udział kilkadziesiąt państw - zarówno roli uczestników, jak i obserwatorów. Większość państw zachodnich nie przyłączyła się do inicjatywy amerykańskiego prezydenta, która również w USA wywołuje kontrowersje.


Zobacz wideo Trump tworzy własny ONZ


Przemówienie Trumpa, otwierające inaugurację Rady Pokoju, było chaotyczne. Prezydent USA notorycznie zbaczał z tematu i zamiast o Strefie Gazy mówił między innymi o piłkarskich mistrzostwach świata, urodzie prezydenta Paragwaju i awarii schodów ruchomych w ONZ. Radę Pokoju nazwał najbardziej prestiżową organizacją międzynarodową, mimo iż skupia dwudziestu kilku przywódców mniejszych krajów. - To najwspanialsi światowi przywódcy, prawie wszyscy zaakceptowali zaproszenie a pozostali do niej wejdą - mówił.
Polskę na spotkaniu reprezentował minister Marcin Przydacz z Kancelarii Prezydenta, który uznał, iż jego obecność na spotkaniu była pożyteczna. - Warto pokazywać nasze zainteresowanie sprawami innych, bo może się zdarzyć taki moment, iż my będziemy potrzebowali aktywności naszych partnerów i sojuszników - mówił. Trump zapowiedział przekazanie do budżetu Rady pokoju 10 miliardów dolarów. Krytycy zarzucili mu, iż chce wykorzystać pieniądze podatników, by sfinansować organizację, którą stworzył przede wszystkim dla siebie i w której ma pełnię władzy i wydatkowania środków.


Więcej informacji na ten temat znajdziesz w artykule: "Trump zainaugurował Radę Pokoju. 'Nie możecie ze mną pogrywać'. Potem zwrócił się do Orbana".


Źródła:Paweł Żuchowski (X), IAR
Idź do oryginalnego materiału