Tak funkcjonuje pierwsza w Polsce biogazownia, która powstała dzięki Energii dla Wsi

18 godzin temu

Biogazownia wybudowana na Podlasiu kosztowałaby rolnika prawie 25 mln zł. Dzięki programowi Energia dla Wsi udało się pokryć ten wydatek, a przy okazji wyeliminować rachunki za energię i ciepło. Zwrot inwestycji ma nastąpić w ciągu 6 lat.

Rok temu rozpoczął się rozruch biogazowni rolniczej w miejscowości Waliły-Stacja, w gminie Gródek. Jej oficjalne otwarcie nastąpiło w październiku 2024 r.

Pierwsze kroki Energii dla Wsi

Na gospodarstwo rolne Marcina Wojcieszuka składa się 700 ha ziemi ornej i 100 ha łąk. Hodowane jest tam także bydło. Ilość substratu w pełni wystarcza, by zasilać instalację o mocy 0,499 MWe.

– Przez długi czas dostarczaliśmy substrat do innej pobliskiej biogazowni. Stwierdziliśmy, iż warto spróbować postawić swoją własną instalację. I to się nam udało – mówi dla Magazynu Biomasa Marcin Wojcieszuk, właściciel gospodarstwa w Waliłach-Stacji.

8. Kongres Biometanu

Łączny koszt budowy biogazowni wyniósł 24 567 651 zł. Inwestycja powstała dzięki środkom pozyskanym od Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu Energia dla Wsi.

– Kiedy powstała koncepcja budowy biogazowni, nie było jeszcze takiego programu wsparcia. Początkowo chcieliśmy sfinansować inwestycję dzięki preferencyjnego kredytu. Byliśmy przygotowani, mieliśmy już sporządzoną potrzebną dokumentację i wtedy pojawił się program Energia dla Wsi – wyjasnia Marcin Wojcieszuk.

Inwestor złożył wniosek, gdy tylko było to możliwe. Rola prekursora nie jest prosta. Marcin Wojcieszuk wspomina, iż procesy związane z dofinansowaniem były bardzo rozwleczone w czasie.

– Firma, która prowadziła nas przez wszystkie etapy finansowania, czyli Koniczyna Biogaz wyjaśniła mi, iż NFOŚiGW dopiero uczy się na mojej dokumentacji. Na początku wszystko trwało bardzo długo, ale ostatecznie udało się i jesteśmy zadowoleni – przywołuje rolnik.

Dofinansowanie od NFOŚiGW w pełni pokryło koszt budowy instalacji. 65% środków udało się pozyskać w formie dotacji, a 35% stanowiła pożyczka od NFOŚiGW.

Gospodarstwo niezależne energetycznie

Inwestycja spowodowała, iż gospodarstwo w miejscowości Waliły-Stacja nie ma praktycznie żadnych rachunków za energię i ciepło. Co więcej, rolnik zarabia na produkcji zielonego prądu.

– Energię elektryczną sprzedajemy do PGE. Z kolei ciepło wykorzystujemy do ogrzewania gospodarstwa i trzech domów oraz do suszenia drewna. Poferment stosujemy na własnych polach, dzięki czemu udało nam się o 50% zmniejszyć zapotrzebowanie na nawozy mineralne. jeżeli już je wykorzystujemy, to głównie pod kukurydzę. Ponadto praktycznie nie musimy już wapnować pól, co wcześniej robiliśmy co dwa lata – przedstawia Marcin Wojcieszuk.

Czytaj też: Biometan w ciepłownictwie? Innowacyjny Sokołów Podlaski

Właściciel biogazowni wskazuje na jeszcze jedną korzyść, która nie byłaby możliwa bez wybudowania instalacji.

– Zamiast zwyczajnie sprzedać kukurydzę, wytwarzam z niej biogaz i zarabiam na tym trzykrotnie więcej – tłumaczy rolnik.

Budowa instalacji kilka zmieniła w codzienności gospodarstwa. Biogazownia jest obsługiwana przez pracowników, którzy już dotychczas znajdowali tam zatrudnienie.

Pojawiła się duża korzyść, jaką jest uniezależnianie energetyczne i dywersyfikacja zysków. Inwestycja okazała się na tyle dochodowa, iż Maciej Wojcieszuk zmienił profil swojej hodowli zwierzęcej. Zrezygnował z bydła mlecznego na rzecz opasowego.

Zdjęcie: Materiały własne Marcina Wojcieszuka

Idź do oryginalnego materiału