Tajemnice w Sądeckich Wodociągach. Spółka ukrywa koszty przed radnym i przyznaje się do „restrukturyzacji”

1 dzień temu

Czy outsourcing w miejskiej spółce rzeczywiście się opłaca, a pracownicy mogą spać spokojnie? Pytania radnego Kamila Olesiaka dotyczące planów Sądeckich Wodociągów zamiast jasnych odpowiedzi przyniosły zasłanianie się „tajemnicą przedsiębiorstwa” oraz niepokojące potwierdzenie, iż w latach 2024–2025 w spółce przeprowadzono proces restrukturyzacji. Bez podania konkretów.

Radny pyta o pieniądze i zwolnienia

Sprawa dotyczy przetargu na zewnętrzną obsługę przepompowni ścieków. W związku z planowanym outsourcingiem radny Kamil Olesiak wystąpił o przedstawienie analizy finansowej, która miałaby odpowiedzieć na podstawowe pytanie: czy zlecanie tych zadań firmie zewnętrznej jest tańsze niż realizowanie ich przez własnych pracowników spółki. Równocześnie zapytał o skalę ewentualnych zwolnień w latach 2024–2025.

Były to pytania o charakterze kontrolnym, mieszczące się w ustawowych uprawnieniach radnego miasta wobec spółki komunalnej.

„Tajemnica przedsiębiorstwa” zamiast liczb

Odpowiedź Zarządu Sądeckich Wodociągów wzbudziła zdziwienie. Spółka odmówiła przedstawienia jakichkolwiek wyliczeń dotyczących kosztów i potencjalnych oszczędności, argumentując, iż ujawnienie tych danych mogłoby naruszyć zasadę równego traktowania wykonawców oraz wpłynąć na przyszłe postępowania przetargowe.

W praktyce oznacza to, iż miejska spółka, dysponująca publicznym majątkiem, odmówiła przedstawicielowi mieszkańców, rajcy miejskiemu Kamilowi Olesiakowi, podstawowych danych finansowych dotyczących sensowności podejmowanych decyzji.

Restrukturyzacja była, ale bez szczegółów

W odpowiedzi pojawił się jeszcze jeden, istotny wątek. Sądeckie Wodociągi zapewniły, iż sam przetarg na outsourcing przepompowni nie spowoduje zwolnień. Jednocześnie jednak spółka potwierdziła, iż w latach 2024–2025 przeprowadzono proces restrukturyzacji, który wiązał się ze zmianami w strukturze organizacyjnej.

Ile osób straciło pracę w ramach tej restrukturyzacji? Jakie stanowiska zostały zlikwidowane lub przekształcone? Na te pytania odpowiedzi już nie padły.

Miejska spółka pod lupą, a nie prywatny folwark

Sądeckie Wodociągi to spółka miejska, a nie prywatne przedsiębiorstwo działające poza społeczną kontrolą. Radny Miasta Nowego Sącza pełni funkcję kontrolną w imieniu mieszkańców, którzy mają prawo wiedzieć, jak zarządzany jest ich majątek i czy podejmowane decyzje są racjonalne finansowo.

Skoro outsourcing ma być – jak sugeruje spółka – jedynie „testem” na ograniczonym obszarze, rodzi się pytanie, dlaczego ujawnienie liczb budzi tak duży opór. Równie niepokojąco brzmi ogólne hasło „restrukturyzacja”, o której wcześniej nie informowano publicznie.

Sprawa pokazuje, iż temat funkcjonowania Sądeckich Wodociągów może jeszcze wrócić na forum Rady Miasta – i to z dużo większą siłą.

Idź do oryginalnego materiału