Pionki to dziś medyczna linia frontu. Zaczęło się od alarmujących doniesień redakcji Pionki24 o „cichym zamykaniu chirurgii” i zastąpieniu jej kadłubową wersją „jednodniową”. Dziś karty wyłożono na stół. Podczas gdy dyrektor Bernarda Dudek serwuje festiwal narzekań i bezradności, jej zastępca, Tomasz Markowski, idzie na całość – „Przestańmy dawać się kopać, musimy atakować!”.
Dziś w sali konferencyjnej Urzędu Miasta odbyło się nadzwyczajne posiedzenie połączonych komisji Rady Miasta Pionki. Temat? Ratowanie „trupa”, jakim staje się lokalny szpital. Atmosferę podgrzał tekst portalu Pionki24, który jako pierwszy ujawnił, iż tradycyjny oddział chirurgiczny może zniknąć, a pacjenci z ostrymi stanami będą odsyłani do Iłży lub Radomia. Na sali nie było uprzejmości, był za to brutalny pokaz dwóch skrajnie różnych szkół zarządzania.
Dudek: Dyrektorski „znak zapytania” i litania skarg
Wystąpienie dyrektor Bernardy Dudek można podsumować krótko „kapitulacja ubrana w urzędnicze słowa”. Dyrektor niemal każdą wypowiedź zaczynała od tego, czego „się nie da”. Dowiedzieliśmy się, iż długi (ponad 5,5 mln zł) są gigantyczne, iż NFZ odrzuca jej pomysły, a chirurgia w obecnej formie to ciężar.
Dudek z uporem godnym lepszej sprawy skupiała się na narzekaniu na system. – Stajemy przed dużym znakiem zapytania… rozwiązania na dzień dzisiejszy praktycznie nie ma – rzuciła, rozkładając ręce. To nie była mowa lidera, który bije się o placówkę, ale administratora, który czeka, aż ktoś inny (starosta? ministerstwo? NFZ? cud?) zgasi światło. choćby kwestię „chirurgii jednego dnia”, o której alarmowało Pionki24, skwitowała jako zło konieczne, bo przecież „finanse muszą się stabilizować”.
Markowski wchodzi z buta: „Prywatny biznes potrafi, dlaczego tu się nie da?”
I wtedy do głosu doszedł wicedyrektor ds. medycznych, Tomasz Markowski. I to był moment, w którym na sali zrobiło się gorąco. Markowski – lekarz, ale przede wszystkim sprawny menedżer i właściciel prywatnych przychodni (OrthoCare, MediCare) – stanął w całkowitej kontrze do pesymizmu swojej szefowej. Tam, gdzie Dudek stawiała „kropkę”, on wyciągnął karabin maszynowy konkretów.
Markowski nie bawił się w dyplomację. Publicznie obnażył brak wizji głównej dyrekcji, proponując strategię „all-in”:
- 180 operacji miesięcznie: Podczas gdy dyrektor Dudek biadoli nad kosztami, Markowski chce zalać system procedurami. Logika biznesowa: im więcej operujemy, tym mniejszy koszt jednostkowy i większa szansa na wyjście z długów.
- Koniec z rolą ofiary: Markowski wypalił prosto w oczy radnym, przybyłym mieszkańcom oraz organowi założycielskiemu: – Uważam, iż nie powinniśmy dawać się kopać. To był jasny prztyczek w nos dla Dudek i jej polityki „czekania na wyrok”.
- Lekarze za darmo: Zamiast narzekać na brak kadr, Markowski chce otworzyć oddział na szkolenia specjalizacyjne. – Niech za lekarzy płaci państwo, a nie zadłużony szpital – wyłożył kawę na ławę, pokazując, iż w Pionkach można leczyć nowocześnie, o ile ma się na to pomysł.
Urzędnicza niemoc vs. Biznesowa brawura
Kontrast był bolesny. Z jednej strony słyszeliśmy o „braku rozwiązań” (Dudek), z drugiej o realnej szansie na poprawę wyniku o 150 tys. zł miesięcznie (Markowski). Zastępca dyrektora pokazał, iż zarządzanie szpitalem to nie tylko wypełnianie tabelek i narzekanie na NFZ, ale agresywna walka o pacjenta i pieniądze.
Nasz komentarz
Redakcja Pionki24 miała rację, nad chirurgią w Pionkach wisi topór. Ale po dzisiejszym posiedzeniu wiemy więcej, topór trzyma nie tylko NFZ, ale przede wszystkim brak jedności i wizji na szczycie. jeżeli szpitalem dalej będzie zarządzać „dyrektorski pesymizm” Bernardy Dudek, pacjenci faktycznie będą operowani w trybie „jednodniowym” – czyli rano zabieg, a po południu modlitwa, żeby nie było komplikacji.
Jedyną nadzieją jest to, iż „metoda Markowskiego”, agresywny atak i rynkowe podejście, wygra z urzędniczym marazmem. Pytanie tylko, czy pani dyrektor pozwoli swojemu zastępcy na ten rajd, czy też narzekanie ostatecznie zatopi tę placówkę. W Pionkach mamy 1:0 dla menedżerskich „jaj”, ale licznik długu bije dalej.
Wniosek? Mniej płaczu, pani dyrektor. Więcej operacji, panie wiceprezesie. Inaczej chirurgia w Pionkach przejdzie do historii, na własne życzenie.
P.S. Powyższy tekst nie powstał, by komukolwiek „dokopać”, choć po jego lekturze niejeden urzędnik pewnie poczuje pieczenie. Powstał, bo dzisiejsze posiedzenie komisji obnażyło brutalną prawdę, mamy dwie skrajnie różne wizje przyszłości naszego zdrowia. Nie szukajcie tu polityki, to czysta analiza faktów. Z jednej strony mamy menedżera, który wyznacza twardy kierunek rozwoju, z drugiej administratora, którego jedyną kompetencją wydaje się być sprawne wskazywanie winnych zaistniałej katastrofy. Wybór należy do Państwa.
/Mariusz Grotkowski/
Powyższy tekst jest wyrazem naszej opinii, redakcyjnych obserwacji oraz blisko 20 lat obecności PIONKI24 na lokalnym rynku. Patrzymy, słuchamy, pytamy – i nie przestaniemy pytać. Bo Pionki zasługują na więcej. P.S. Niektóre cytaty zawarte w artykule zostały skrócone, uzupełnione o poprawność stylistyczną oraz wymowy w celu zwiększenia ich czytelności i klarowności. Kontekst wypowiedzi pozostał niezmieniony. Zachęcamy do obejrzenia pełnego posiedzenia Rady Miasta TUTAJ



![Lewica świętowała 1 Maja [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/Swieto-Pracy-w-Swidnicy-1-maja-2026-Nowa-Lewica-Plac-Grunwaldzki-8.jpg)








