Posłanka Paulina Matysiak z partii Razem wystosowała interwencję do marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika w sprawie funkcjonowania przewozów autobusowych dowożących pasażerów do pociągów. Choć sama idea takich połączeń jest słuszna i sprawdza się w innych regionach, na Mazowszu system ten ma poważne niedociągnięcia, które utrudniają mieszkańcom korzystanie z transportu publicznego.
Dobry pomysł – słabe wykonanie
W piśmie z 10 kwietnia 2025 roku posłanka Matysiak podkreśla, iż idea organizowania połączeń autobusowych skomunikowanych z transportem kolejowym zasługuje na uznanie. To rozwiązanie, które z powodzeniem funkcjonuje już w województwach łódzkim i dolnośląskim, mogłoby realnie poprawić dostępność transportową na Mazowszu i przeciwdziałać wykluczeniu komunikacyjnemu mieszkańców wsi i mniejszych miejscowości.
Niestety, jak wynika z informacji przekazanych posłance przez mieszkańców województwa mazowieckiego, realizacja tej inicjatywy budzi wiele zastrzeżeń. Przede wszystkim brakuje odpowiedniej informacji o funkcjonowaniu przewozów dowozowych.
„Wiadomości na ten temat zostały opublikowane jedynie w Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Marszałkowskiego, natomiast brakuje ich na stronie głównej Urzędu, na stronach przewoźników kolejowych, w mediach lokalnych czy na dworcach” – czytamy w interwencji poselskiej.
Niewidoczne dla pasażerów
Brak szerokiej kampanii informacyjnej powoduje, iż wielu potencjalnych pasażerów nie ma świadomości istnienia takich połączeń. Co więcej, rozkłady jazdy i cennik dostępne są wyłącznie na stronie internetowej wybranego w przetargu przewoźnika autobusowego, co znacznie utrudnia dostęp do informacji, szczególnie osobom starszym lub tym, którzy nie korzystają na co dzień z internetu.
Poważnym problemem jest także zbyt mała liczba kursów realizowanych na poszczególnych liniach. W wielu przypadkach ograniczają się one wyłącznie do dni roboczych, co znacznie obniża użyteczność tego rozwiązania dla mieszkańców.
„Niektóre linie omijają mniejsze miejscowości i wsie, co jest niezgodne z celem tego systemu, którym powinno być likwidowanie wykluczenia komunikacyjnego” – zauważa posłanka Matysiak.
Brak integracji biletowej
Istotnym mankamentem mazowieckiego systemu jest również brak wspólnej taryfy biletowej pomiędzy przewozami autobusowymi a kolejowymi, mimo iż w obu przypadkach organizatorem transportu jest Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego.
Tymczasem zintegrowany bilet i wspólna oferta taryfowa są już standardem w dobrze funkcjonujących systemach transportowych w innych województwach i znacznie ułatwiają pasażerom korzystanie z transportu publicznego.
Pytania do marszałka
W związku z tymi problemami posłanka Matysiak zwróciła się do marszałka Struzika z szeregiem pytań dotyczących planów naprawy systemu. Chce wiedzieć, czy Urząd Marszałkowski planuje przeprowadzenie szerokiej kampanii informacyjnej dotyczącej funkcjonowania przewozów dowozowych oraz czy planowane jest zwiększenie liczby kursów i rozszerzenie ich przebiegu o kolejne miejscowości, w szczególności mniejsze wsie.
Posłanka pyta również, czy władze województwa rozważają wprowadzenie wspólnej taryfy biletowej obejmującej zarówno przewozy kolejowe, jak i autobusowe, oraz czy w ramach dalszego rozwoju systemu planowane jest wzorowanie się na dobrych praktykach stosowanych w województwie łódzkim i dolnośląskim.
O odpowiedzi poinformujemy.