Prawie milion złotych ma kosztować remont szatni i sanitariatów w budynku OSiR „Wyspiarz” przy ulicy Matejki 22 w Świnoujściu. Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta padły jednak słowa, które stawiają całą inwestycję w zupełnie innym świetle. Zastępca prezydenta Roman Kucierski, jak wynika z przebiegu dyskusji podczas sesji, stwierdził, iż budynek w zasadzie nadaje się do wyburzenia. Pojawia się więc oczywiste pytanie: czy rozsądne jest inwestowanie tak dużych publicznych pieniędzy w obiekt o tak złym stanie technicznym?
W środę, 9 września 2026 roku, odbyła się XXXVII nadzwyczajna sesja Rady Miasta Świnoujście. Radni zajęli się zmianami w tegorocznym budżecie oraz Wieloletniej Prognozie Finansowej.
Jednym z najważniejszych tematów było zabezpieczenie pieniędzy na remont pomieszczeń szatniowych i sanitarnych wraz z wyposażeniem w części budynku administracyjnego OSiR „Wyspiarz” przy ulicy Matejki 22.
I tutaj zaczynają się duże pieniądze.
Remont za 980 tysięcy złotych
Z dokumentów finansowych miasta wynika, iż całkowite nakłady na zadanie określono na 980 tysięcy złotych. W Wieloletniej Prognozie Finansowej zapisano 525 tysięcy złotych na 2026 rok i 455 tysięcy złotych na 2027 rok.
Na tegoroczne 525 tysięcy złotych miasto znalazło pieniądze poprzez zmniejszenie innych wydatków. 117 tysięcy złotych zabrano z wydatków na nasadzenia zastępcze, a 408 tysięcy złotych z obsługi miejskiego długu.
Miasto chce jednocześnie ubiegać się o dofinansowanie Ministerstwa Sportu i Turystyki w ramach programu „Szatnia na medal – edycja druga 2026”. Co jednak niezwykle istotne: oficjalna informacja miasta wskazuje, iż samo zabezpieczenie środków nie oznacza jeszcze przyznania ministerialnej dotacji.
Dlatego na obecnym etapie nie można przesądzać, iż około połowy inwestycji na pewno zapłaci budżet państwa. Pewne jest natomiast, iż w miejskiej WPF pojawiło się zadanie o łącznej wartości 980 tysięcy złotych.
I wtedy padają słowa o wyburzeniu
Największe zdziwienie może jednak budzić nie sama kwota.
Podczas dyskusji na sesji zastępca prezydenta Świnoujścia Roman Kucierski mówił o innych planach . Według relacji z obrad padło stwierdzenie, iż budynek adekwatnie „ten obiekt należy zburzyć i wybudować nowy ”.
I właśnie w tym miejscu mieszkańcy mają prawo zadać bardzo proste pytanie:
Jeżeli stan całego budynku jest tak zły, iż przedstawiciel władz miasta mówi o jego wyburzeniu, to czy racjonalne jest przeznaczanie blisko miliona złotych na remont jego części?
Nie chodzi o to, czy sportowcy potrzebują nowych szatni i sanitariatów. Potrzebują i trudno z tym dyskutować. Chodzi o coś innego: czy te pieniądze zostaną zainwestowane w rozwiązanie, które będzie służyło przez wiele lat?
Bo jeżeli za kilka lat okaże się, iż cały obiekt rzeczywiście trzeba rozebrać, mieszkańcy będą mieli pełne prawo zapytać, po co wcześniej wydano na niego setki tysięcy złotych.
Najpierw ekspertyza, później milion?
Przy takiej inwestycji powinno być jasno pokazane, jaki jest stan konstrukcyjny całego budynku, na ile lat przewiduje się jego dalszą eksploatację oraz czy istnieje plan kompleksowej modernizacji albo zastąpienia obiektu nowym.
Jeżeli budynek rzeczywiście kwalifikuje się docelowo do rozbiórki, trzeba odpowiedzieć, czy remont za 980 tysięcy złotych jest rozwiązaniem ekonomicznie uzasadnionym.
To przecież pieniądze publiczne. Niezależnie od tego, czy pochodzą z budżetu Świnoujścia, czy ewentualnego dofinansowania ministerialnego, ostatecznie są to pieniądze podatników.
Pytania, które powinny paść
Czy miasto posiada aktualną ekspertyzę techniczną całego budynku? Na ile lat przewidziana jest jego dalsza eksploatacja? Czy istnieje plan jego wyburzenia lub kompleksowej przebudowy? I przede wszystkim: czy warto wydawać prawie milion złotych na fragment obiektu, o którym podczas sesji mówi się, iż nadaje się do wyburzenia?
Ocenę pozostawiamy mieszkańcom.
-
Czterdzieści tysięcy na „promocję” czy na szkołę? Tak właśnie wyglądają priorytety ekipy Agatowskiej
-
Czy prezydent Agatowska skompletowała już swój „dwór”? Fotograf wybrany. Miasto zapłaci 13 700 zł
-
Mieszkańcy mają pomysły na korki na Nowokarsiborskiej. Dlaczego urząd ich nie ma?
-
Co dalej z kortami tenisowymi w Świnoujściu? Czy upór kilku osób doprowadzi do zniszczenia tego, co działa?

1 dzień temu










