Wypożyczyłem z biblioteki ostatnią książkę Dana Browna „Tajemnica tajemnic”. Chciałem ją przeczytać, bo rzecz dzieje się w Pradze, a to moje ulubione miasto- byłem tam ze 20 razy i mam sporo Znajomych, a choćby Przyjaciół.
Poprzednio czytałem „Kod Leonarda Da Vinci”, gdzie przedstawiona jest wersja, iż Jezus był królem żydowskim, który po nieudanym powstaniu przeciw Rzymianom musiał uciekać z rodziną (żoną Marią Magdaleną i synami) do Francji, gdzie przez wieki żyli w ukryciu. Święty Graal zaś to „sangue royal”, czyli krew królewska. Historia dużo bardziej sympatyczna niż ukrzyżowanie biedaka.
Tym razem Dan Brown opisuje eksperyment, gdzie badanym pokazywano trzy obrazki: i) kojarzące się z seksem, ii) z miłymi doznaniami, iii) z cierpieniem. Każdy obrazek aktywował inną część mózgu, co można było monitorować. Rysunki losowo wybierał komputer. Okazało się, iż aktywacja odpowiedniej części mózgu następowała kilkaset milisekund przed wybraniem rysunku przez komputer.
BZDURA??? Mózg tworzy rzeczywistość/przyszłość?
Zacząłem dyskutować z Chatem na ten temat i dostałem taką konkluzję:
„Istnieją eksperymenty i metaanalizy raportujące niewielką aktywność fizjologiczną poprzedzającą losowo wybierane bodźce. Nie ma jednak zgody, iż jest to rzeczywista prekognicja, a tym bardziej iż wykazano jej mechanizm kwantowy.”
Kwantowa fizyka w wydaniu Penrose (nic z niej nie rozumiem!!!) pewnie mogłaby coś na ten temat dodać, bo czas też może się w niej cofać,. a świadomość jest czymś splątanym z otaczającym światem.
Jedno jest pewne: JESZCZE WIELU RZECZY NIE ROZUMIEMY.
Natomiast sama książka Tajemnica tajemnic jest dość marna, mimo iż może inspirować do zastanawiania się, jak ten świat funkcjonuje.
Michał Leszczyński












