Świadczenie wspierające: ministerstwo broni przepisu, który wyklucza osoby z prywatnych placówek

12 godzin temu
Zdjęcie: Nurse assisting elderly woman in a comfortable medical facility setting.


Rodziny płacą po kilka tysięcy miesięcznie za prywatny dom opieki dla osoby bliskiej z niepełnosprawnością. Bez grosza publicznego dofinansowania. A i tak nie dostają świadczenia wspierającego — bo ustawa wyklucza z niego mieszkańców placówek całodobowych, niezależnie od tego, kto za pobyt płaci. Paulina Matysiak zapytała ministerstwo, co zamierza z tym problemem zrobić. Odpowiedź przyszła i mówi: niewiele.

Taka sama niepełnosprawność, inna decyzja

Świadczenie wspierające przysługuje dorosłym osobom z niepełnosprawnościami, które uzyskały od 70 do 100 punktów w skali potrzeby wsparcia. Można je dostać niezależnie od formy opieki — ale tylko do pewnego momentu. Art. 5 ustawy wyklucza ze świadczenia każdego, kto przebywa w placówce zapewniającej całodobową opiekę. Każdego. Bez wyjątku dla tych, których pobyt jest w całości finansowany z prywatnych pieniędzy.

Praktyczny efekt jest taki: dwie osoby z identyczną punktacją i identyczną skalą potrzeb są traktowane inaczej wyłącznie ze względu na adres. Osoba, której rodzina opłaca opiekunów w domu — może świadczenie dostać. Osoba, która z tych samych powodów trafiła do prywatnego domu opieki — nie dostanie nic. Rodziny zgłaszające tę sprawę do biura poselskiego Pauliny Matysiak mówią wprost: czują się nierówno traktowane, zwłaszcza gdy nie korzystają z żadnego wsparcia publicznego.

Posłanka skierowała interpelację do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z ośmioma konkretnymi pytaniami. Odpowiedź podpisała Maja Nowak, Pełnomocnik Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.

Sami wybrali

Ministerstwo wyjaśniło, iż świadczenie wspierające ma „umożliwić osobom z niepełnosprawnościami pozostanie w miejscu zamieszkania”. Kto nie jest w miejscu zamieszkania — nie kwalifikuje się.

Drugie wyjaśnienie brzmi ostrzej: decyzja o umieszczeniu w placówce należy do osoby z niepełnosprawnością lub jej opiekuna, „a tym samym też decyzja o spełnieniu wskazanego warunku otrzymywania świadczenia wspierającego”. Innymi słowy: sami wybrali tę formę opieki, sami odpowiadają za konsekwencje.

Problem w tym, iż interpelacja dotyczyła właśnie sytuacji, w których wyboru nie ma: braku usług środowiskowych, własnej choroby lub podeszłego wieku opiekuna, skali potrzeb osoby zależnej przekraczającej możliwości domowe. Na żaden z tych argumentów odpowiedzi nie ma — ministerstwo po prostu je ominęło.

Przegląd, który ominął problem

We wcześniejszych odpowiedziach na poselskie interwencje ministerstwo zapewniało, iż kwestia prywatnych placówek jest analizowana w ramach przeglądu stosowania przepisów ustawy. Przegląd przeprowadzono, a Rada Ministrów przyjęła go w październiku 2025 roku. Rekomendacje dotyczyły procedur wydawania decyzji o potrzebie wsparcia i podniesienia ich jakości.

Art. 5 — ten wykluczający mieszkańców placówek — w rekomendacjach się nie znalazł. Ministerstwo w odpowiedzi tego faktu nie komentuje. Nie odpowiada też, ile odmów wydano na podstawie tego przepisu od początku obowiązywania ustawy — posłanka prosiła o dane z podziałem na typy placówek.

Prace trwają. Nad czym? Nie wiadomo

Jedyne zdanie, które mogłoby zapowiadać zmianę, brzmi: „aktualnie w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej realizowane są prace nad konkretnymi zmianami dotyczącymi ustalania poziomu potrzeby wsparcia i prawa do świadczenia wspierającego”. Czy te prace obejmą art. 5? Czy przewidują rozróżnienie między placówkami finansowanymi ze środków publicznych a tymi opłacanymi prywatnie? Czy ministerstwo rozważa choćby częściowe świadczenie albo inny mechanizm wsparcia? Pismo z resortu na żadne z tych pytań nie odpowiada.

Idź do oryginalnego materiału