Surowy zakaz w Warszawie. Masz w domu takie urządzenie? Może być już nielegalne. Niedługo zakaz obejmie całe Mazowsze

1 godzina temu

Duża część Mieszkańców Warszawy przez cały czas nie wie, iż w mieście obowiązuje zakaz stosowania węgla kamiennego oraz paliw stałych produkowanych z wykorzystaniem węgla. Jednocześnie część warszawiaków może zgodnie z prawem palić węglem dalej i to bezterminowo. O tym, do której grupy się należy, przesądzają dwie daty zapisane w uchwale.

Strażnicy miejscy podczas pracy. Grafika poglądowa, częściowo generowana dzięki AI.

Zakaz obejmuje węgiel kamienny i paliwa z niego produkowane, ale jest wyjątek

Podstawą jest uchwała nr 162/17 Sejmiku Województwa Mazowieckiego z 24 października 2017 r., opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego 27 października 2017 r. i obowiązująca od 11 listopada 2017 r. Zaostrzyła ją uchwała nr 59/22 Sejmiku z 26 kwietnia 2022 r., opublikowana 29 kwietnia 2022 r. pod pozycją 5147. To ona wprowadziła warszawski zakaz od 1 października 2023 r.

Przepisy dotyczą wszystkich użytkowników urządzeń o mocy do 1 MW, w których następuje spalanie paliw stałych: kotłów, pieców, kominków i ogrzewaczy dodatkowych. Zakaz odnosi się do samego paliwa, a nie do urządzenia. Oznacza to, iż kocioł spełniający wymagania przez cały czas wolno eksploatować, ale nie wolno wrzucić do niego węgla ani ekogroszku. Drewno i pellet pozostają dopuszczone, o ile urządzenie spełnia wymogi uchwały.

Zakaz spalania węgla w stolicy nie obejmuje dwóch grup właścicieli. Pierwsza to ci, którzy zainstalowali kocioł, piec, kominek lub inny ogrzewacz przed 11 listopada 2017 r., pod warunkiem iż urządzenie spełnia wymogi klasy 5 według normy PN-EN 303-5:2012. Druga to ci, którzy zainstalowali urządzenie spełniające wymogi ekoprojektu przed 1 czerwca 2022 r. Obie grupy mogą używać paliw stałych, w tym węgla, do końca technicznej żywotności urządzenia.

To rozwiązanie bywa opisywane skrótowo jako „kotły klasy 5 bezterminowo”, co jest myleniem dwóch rzeczy. Sam fakt posiadania kotła klasy 5 nie wystarczy, bo liczy się data jego instalacji. Kocioł klasy 5 zamontowany w 2020 roku w Warszawie nie mieści się w pierwszym wyjątku, bo nie spełnia warunku daty. Może natomiast mieścić się w drugim, jeżeli spełnia wymogi ekoprojektu, uznawane za równoważne klasie 5. najważniejszy jest więc dokument potwierdzający zarówno parametry, jak i moment montażu.

Co dalej? Urządzenie można modernizować, czyścić i naprawiać aż do końca jego żywotności. Kiedy nastąpi koniec eksploatacji pieca, nowa instalacja nie może być już oparta na węglu.

Muły i flotokoncentraty są zakazane na całym Mazowszu od lipca 2018 roku

Niezależnie od warszawskiego zakazu węgla, na obszarze całego województwa obowiązuje od lipca 2018 r. zakaz spalania mułów i flotokoncentratów węglowych oraz mieszanek produkowanych z ich wykorzystaniem. Do tego dochodzi zasada wprowadzona jeszcze pierwotną uchwałą: każde nowe urządzenie na paliwa stałe instalowane po 11 listopada 2017 r. musi spełniać wymagania ekoprojektu. Osobno zakazane jest spalanie drewna o wilgotności powyżej 20 proc., co w praktyce wyklucza opał świeżo ścięty i nieprzesuszony.

Za złamanie uchwały grozi mandat 500 zł albo grzywna do 5000 zł

Naruszenie uchwały antysmogowej stanowi wykroczenie. Kontrolujący, najczęściej strażnik miejski, może nałożyć mandat w wysokości do 500 zł, a jeżeli sprawa trafi do sądu, grzywna sięga 5000 zł. Kontrole prowadzi Oddział Ochrony Środowiska Straży Miejskiej m.st. Warszawy, a materiałem dowodowym bywa próbka popiołu pobrana z paleniska i przekazana do badania laboratoryjnego. Właśnie ta metoda pozwala stwierdzić, czy w kotle spalano węgiel, niezależnie od tego, co znajduje się w składziku obok domu.

Podwarszawski obwarzanek dostał czas do 1 stycznia 2028 roku

Warszawa jest w tej sprawie pięć lat przed swoim otoczeniem. Ten sam zakaz stosowania węgla kamiennego wejdzie w życie 1 stycznia 2028 r. w gminach wchodzących w skład powiatów: grodziskiego, legionowskiego, mińskiego, nowodworskiego, piaseczyńskiego, pruszkowskiego, otwockiego, warszawskiego zachodniego oraz wołomińskiego. Mieszkańcy Piaseczna, Marek, Ząbek czy Otwocka mają więc półtora roku na przygotowanie wymiany źródła ciepła. W pozostałej części Mazowsza zakaz węgla nie obowiązuje w ogóle i stosuje się tam wyłącznie ogólne wymagania uchwały z 2017 roku.

W Polsce nie ma jednej daty zakazu, są uchwały 14 sejmików

Wbrew nagłówkom o „końcu węgla od konkretnego roku”, nie istnieje ogólnopolski przepis wyłączający wszystkie kotły węglowe w jednym dniu. Piece są eliminowane stopniowo, przez wojewódzkie uchwały antysmogowe, które obowiązują w 14 województwach i różnią się terminami oraz zakresem. Schemat bywa podobny: najpierw wypadają z obiegu kopciuchy, czyli urządzenia bezklasowe, potem kotły klas 3 i 4, a urządzenia klasy 5 lub spełniające ekoprojekt mogą w części regionów pracować do końca technicznej żywotności. Właściciel domu pod Radomiem i właściciel domu na Białołęce podlegają dziś zupełnie innym regułom.

Dyrektywa EPBD wyznacza 2040 rok, ale nie jest zakazem dla właściciela domu

Nad tym wszystkim wisi unijna dyrektywa 2024/1275 w sprawie charakterystyki energetycznej budynków, znana jako EPBD. Zakłada ona, iż państwa członkowskie przygotują własną ścieżkę wycofywania kotłów zasilanych paliwami kopalnymi do 2040 roku. To jednak cel, który musi zostać przełożony na polskie przepisy i na krajowy plan renowacji budynków. Sama data nie jest dziś nakazem skierowanym do właściciela domu i nie da się na jej podstawie nikogo ukarać. Kierunek jest natomiast jednoznaczny i pokrywa się z polityką energetyczną Polski, zakładającą odejście od węgla do 2040 roku.

ETS2 uderzy w cenę węgla, a nie w prawo do jego posiadania

Najbardziej odczuwalna zmiana nie przyjdzie w formie zakazu, tylko rachunku. System ETS2 rozszerza unijny handel uprawnieniami do emisji na ogrzewanie budynków i transport drogowy. Formalnie uprawnienia kupują dostawcy paliw, czyli producenci i importerzy węgla, gazu, oleju opałowego oraz paliw silnikowych, ale koszt trafia do ceny końcowej. Nie jest to zakaz i nie jest to podatek w rozumieniu prawa podatkowego, ale mechanizm rynkowy, którego skutek dla domowego budżetu jest identyczny.

Skala jest znacząca właśnie dla Polski, bo mamy najwyższe w Europie wykorzystanie węgla do ogrzewania budynków mieszkalnych i wyższe od unijnej średniej zapotrzebowanie na ciepło. Z analizy wpływu ETS2 na koszty życia Polaków, przygotowanej przez Wandę Buk i Marcina Izdebskiego, wynika, iż przeciętna rodzina ogrzewająca dom węglem poniesie skumulowany dodatkowy koszt rzędu 10 311 zł w pierwszych czterech latach działania systemu, a przy ogrzewaniu gazem około 6 338 zł. W dłuższym horyzoncie autorzy mówią odpowiednio o 39 074 zł i 24 018 zł. To scenariusze oparte na modelu i prognozach cen uprawnień, a nie gwarantowane wartości.

Data startu pozostaje ruchoma. Pierwotnie system miał ruszyć 1 stycznia 2027 r., po czym Polska wraz z grupą państw zabiegała o przesunięcie o rok. Rynek ma też mechanizm stabilizacji: gdy cena uprawnienia przekroczy 45 euro za tonę CO2, do obrotu trafiają dodatkowe uprawnienia, co ma hamować gwałtowne skoki. Dla warszawiaka objętego zakazem od 2023 roku ETS2 ma znaczenie pośrednie, bo dotknie przede wszystkim ceny gazu. Dla mieszkańca podwarszawskiej gminy, który ma czas do 2028 roku, obie zmiany zbiegają się niemal w tym samym momencie.

Nikt nie każe wyrywać pieca ze ściany, ale węgla do niego kupić już nie wolno

Najczęstsze nieporozumienie polega na przekonaniu, iż uchwała antysmogowa nakazuje demontaż urządzenia. Nie nakazuje. Zakaz dotyczy paliwa, więc kocioł można zostawić, a choćby dalej w nim palić drewnem albo pelletem, o ile spełnia wymagania. o ile mieszkasz w Warszawie i nie masz pewności, czy łapiesz się na wyjątek, zacznij od dwóch dokumentów: świadectwa albo tabliczki potwierdzającej klasę urządzenia oraz dowodu instalacji z datą, czyli faktury od instalatora, protokołu odbioru albo wpisu w dokumentacji kominiarskiej. Bez tego drugiego dokumentu w sporze z kontrolerem trudno wykazać cokolwiek, choćby jeżeli kocioł faktycznie spełnia normę.

Osobno warto sprawdzić, co figuruje w Twojej deklaracji CEEB, bo kontrolerzy zestawiają zgłoszone źródło ciepła z tym, co zastają na miejscu. Wymiana kotła na pompę ciepła albo przyłączenie do miejskiej sieci uruchamia obowiązek aktualizacji zgłoszenia w terminie 14 dni, a rozbieżność między ewidencją a rzeczywistością jest osobnym wykroczeniem, niezależnym od uchwały antysmogowej. Przy okazji przypomnij sobie o uldze termomodernizacyjnej: wymiana źródła ciepła mieści się w katalogu wydatków, a limit odliczenia wynosi 53 000 zł na podatnika.

Jeżeli mieszkasz w powiecie otwockim, piaseczyńskim czy wołomińskim, kalendarz działa inaczej i to jest moment na planowanie, a nie na pośpiech. Do 1 stycznia 2028 r. zostało półtora roku, a kolejki u instalatorów i terminy w programach dotacyjnych wydłużają się zawsze w ostatnim sezonie przed wejściem zakazu. Warunki programu Czyste Powietrze zmieniają się między naborami, więc decyzję o technologii lepiej podjąć wcześniej i sprawdzić aktualny nabór, niż zakładać, iż dofinansowanie będzie dostępne na tych samych zasadach za dwa lata.

Idź do oryginalnego materiału