Kilka miesięcy temu pisaliśmy o wątpliwościach, z jakimi nosił się burmistrz Wisły Tomasz Bujok co do zasadności dalszego funkcjonowania straży miejskiej w tym mieście. Po niedługim czasie włodarz Perły Beskidów przedstawił jednak nieco inny punkt widzenia.
Okazją do powrotu do tematu stało się sprawozdanie za 2025 rok, omawiające funkcjonowanie Straży Miejskiej w Wiśle, złożone przez jej komendant Beatę Miś podczas niedawnej sesji Rady Miasta Wisła. Dokument ten stał się punktem wyjścia do szerszej dyskusji na temat roli i przyszłości strażników miejskich pod Baranią Górą.
Dyskusja trwała kilka miesięcy
– Straż miejska może realizować tylko te zadania, które wynikają z ustaw i z aktów prawa miejscowego. W ostatnich latach natomiast nasza formacja została wcielona do realizacji zadań, które wynikają z ochrony środowiska. Dotyczy to głównie kontroli wywozu nieczystości płynnych z posesji i kontroli pieców grzewczych. Te dwie ustawy, które nas obligowały do działań, dostarczają nam bardzo dużo zadań i nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkim obowiązkom, które są na nas nakładane – mówiła w czasie sesji Beata Miś (na zdjęciu).
Była to wypowiedź, która niemal dosłownie nawiązywała do niedawnych argumentów burmistrza Tomasza Bujoka, przemawiających wcześniej za rozważeniem likwidacji Straży Miejskiej w Wiśle.
– Miałem sporo wątpliwości co do funkcjonowania straży w aspekcie nakładania kolejnych obowiązków ustawowych: kontroli pieców czy szamb, ponieważ nie do takich celów ta formacja była powoływana w naszym mieście. Miała rozwiązywać zupełnie inne problemy, a dzisiaj, poprzez nałożenie obowiązków ustawodawcy, zaczynało to budzić we mnie dosyć dużo wątpliwości: czy aby na pewno tak to powinno wyglądać oraz czy od tego tak naprawdę jest straż miejska? Co za tym idzie, pojawiła się konieczność ewentualnego wzmocnienia tej formacji poprzez chociażby nową siedzibę, zakup nowego samochodu czy kadrowo. Po szerokiej dwumiesięcznej dyskusji myślę, iż wszyscy wspólnie z pełnym przekonaniem podjęliśmy decyzję o tym, iż nie wyobrażamy sobie funkcjonowania takiej miejscowości turystycznej jak nasza bez straży miejskiej – powiedział Tomasz Bujok.
Rok w liczbach
Jak zatem wyglądał 2025 rok w działalności tej służby, która – jak wynika ze sprawozdania – została w ostatnim czasie znacząco dociążona nowymi obowiązkami?
Wiślańska straż miejska podjęła łącznie 745 interwencji, najczęściej zgłaszanych telefonicznie przez mieszkańców. Dotyczyły one przede wszystkim zakłócenia porządku publicznego, zagrożeń w ruchu drogowym, kwestii związanych z ochroną środowiska i gospodarką odpadami, a także zagrożeń zdrowia i życia, zagrożeń pożarowych oraz różnego rodzaju awarii technicznych.
W 2025 roku strażnicy ujawnili 630 wykroczeń, na podstawie których dokonali 414 pouczeń, wystawili 200 mandatów i skierowali 16 wniosków do sądu. Spośród wszystkich wykroczeń najwięcej – aż 336 – dotyczyło naruszenia przepisów o utrzymaniu czystości i porządku w gminie. W ciągu całego roku straż miejska odwiozła pięć osób do izby wytrzeźwień, co również obrazuje skalę interwencji związanych z porządkiem publicznym.
Istotną część pracy strażników stanowiły kontrole sanitarno-porządkowe. W minionym roku przeprowadzono ich łącznie 483 w związku z wywozem nieczystości z posesji. Podczas tych działań 229 osób pouczono, nałożono 104 mandaty karne, a trzy wnioski skierowano do sądu. W 147 przypadkach kontrole zakończyły się bez uwag, co z kolei świadczy o rosnącej świadomości mieszkańców w zakresie przestrzegania przepisów.
Dodatkowo dokonano 25 kontroli pieców grzewczych pod względem spalania odpadów, w efekcie których wystawiono 10 mandatów. Dotyczyły one głównie użytkowania pieców pozaklasowych. Co istotne, w trakcie tych działań nie ujawniono przypadków spalania śmieci, co można uznać za pozytywny sygnał w kontekście ochrony środowiska.
Braki kadrowe nie zostały zlekceważone
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną zmianę dotyczącą sytuacji wiślańskiej straży miejskiej oraz stosunku władz miasta do tej struktury. W ubiegłym roku informowaliśmy na naszych łamach o dotkliwych brakach kadrowych, jakie zgłaszała komendant Beata Miś. Problem ten miał realny wpływ na możliwości skutecznego wykonywania powierzonych zadań. Burmistrz deklarował wówczas pochylenie się nad tą kwestią i przeprowadzenie stosownej analizy. Jak wynika z najnowszych informacji, temat nie został zlekceważony. Beata Miś przekazała, iż w bieżącym roku – przy aktualnym stanie ośmiu strażników – planowane jest zatrudnienie dwóch dodatkowych osób.
Decyzja ta pokazuje, iż mimo wcześniejszych wątpliwości, lokalne władze dostrzegają potrzebę dalszego funkcjonowania Straży Miejskiej w Wiśle oraz jej realne znaczenie dla bezpieczeństwa, porządku publicznego i ochrony środowiska w tak ważnej miejscowości turystycznej. Wszystko wskazuje więc na to, iż formacja ta nie tylko pozostanie, ale zostanie także wzmocniona, aby skuteczniej odpowiadać na rosnące oczekiwania i nowe obowiązki.

1 godzina temu
![Prezydent Aleksander Miszalski uhonorował 117 par [ZDJĘCIA]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/03/656829435_1347751277161418_1562530127830777128_n-768x512.jpg)










